Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Corsa C 1.7 DI Y17DTL - Ułamane mocowanie alternatora

14 Lut 2017 18:59 558 3
  • Poziom 15  
    Witam serdecznie,
    jakiś czas temu założyłem tu temat o padających alternatorach właśnie w tym silniku.
    od wymiany regulatora w alternatorze minęło prawie 35tyś. Niedawno na forum pytałem się ile mogę przejechać bez ładowania...
    W dzisiejszy słoneczny dzień jadę sobie po mieście i przy ruszaniu ze świateł usłyszałem dziwny dźwięk i od razu zapaliła się lampka braku ładowania.
    Zjechałem na pobocze. Otwieram maskę i widzę luźny pasek a alternator leży sobie pod silnikiem na osłonie.

    Górna śruba mocowania alternatora kręci się w kółko. Jest wyrobiona.
    Dolna śruba jest przykręcona ale ta cała łapa jest połamana.
    I w dodatku obluzowała się opaska od przewodu olejowego pompy vacuum. (cieknie olej).

    Mam następujące pytania
    1. Jak nazywa się ten element do którego jest przykręcony alternator i napinacz. I jest on przykręcony do bloku silnika. Gdzie mogę to kupić. ( w sklepie nie ma dostępnej tej częsci) ;/
    2. Jakie śruby i klucze będą potrzebne?
  • Poziom 17  
    Pewnie najprościej na jakimś szrocie,tylko tam nie licz na poprawne nazewnictwo tylko po prostu wytłumacz co potrzebujesz (np mocowanie ,czy uchwyt alternatora).
    Ważne żeby model auta i silnika się zgadzały Najlepiej zrobić zdjęcie tego co zostało i jechać osobiście pokazać co potrzeba.
  • Poziom 15  
    Już sobie poradziłem. Ten wężyk jest tylko ciasno wciśnięty...
    Wymiana nie jest trudna tylko trzeba mieć dużo cierpliwości i narzędzia.

    Przyczyną awarii był najprawdopodobniej brak śruby mocującej alternator. Tydzień przed awarią tej śruby już nie było. (mam foto silnika)
    W 2015 roku "fachowiec" wymieniał mi regulator napięcia i diody w alternatorze i najprawdopodobniej albo jej w ogóle nie wkręcił, albo za słabo, albo przekręcił gwint i wypadła. Od czasu tamtej naprawy zrobiłem lekko ponad 34tyś km i się urwało...