pryndki68 napisał: NIE WIESZ O TYM I NIE POMYŚLAŁEŚ
A skąd wiesz, że nie pomyślałem? Pomyślałem i na pewno, gdybyś zapytał salonie o taką możliwość jak zamontowanie wieszaka i montaż TV na ścianie dostałbyś wsparcie i pomoc. Nikt nie musi przewidywać że akurat Ty masz ochotę na taką usługę i zamierzasz wieszać TV na ścianie prawda?
pryndki68 napisał: sprzedawca powinien mi zaproponować instalację prze fachowca
Każdy TV jest przystosowany do tego, ale większość użytkowników nie musi tego robić - chociażby dlatego, ze można taki telewizor postawić na załączonej z nim podstawce. Sam wieszak kupujesz przecież osobno? Jest to więc opcja. Opcja z której możesz, ale wcale nie musisz korzystać więc i sprzedawca nie musi Ci oferować takiej usługi.
pryndki68 napisał: powinien w związku z tym być jakiś przedstawiciel firmy SONY, który powinien taki montaż zaproponować
Wybacz, ale chyba przeceniasz możliwości firmy... Gdyby w każdym sklepie czatował na klienta przedstawiciel SONY (bo a nuż ktoś zechce sobie powiesić TV i skorzystać z fachowca), taki TV kosztowałby Cię z 10 x drożej, bo przecież za darmo nikt nie będzie czekać na klienta - tym bardziej, ze musiałby to być ktoś przeszkolony w tym zakresie; a więc pracownik firmy.
W salonie o ile się orientuję też nie ma na etacie nikogo takiego; ALE - każdy salon musi mieć kontakt z serwisem, z fachowcami, którzy mają między innymi takie możliwości (i przeszkolenie w tym zakresie) - żeby klientowi pomóc - na przykład w montażu naściennym.
pryndki68 napisał: Jednakże jeśli poprzez włożenie niewłaściwych śrub do oryginalnego opakowania, ktoś mnie wprowadził tym samym w błąd
Zapytam, bo być może mi to umknęło: Wieszak jaki kupiłeś był wymieniony w instrukcji obsługi jako dedykowany do tego modelu TV? Może po prostu był nieodpowiedni akurat do tego modelu, a śruby (moim skromnym zdaniem powinny być w zestawie z wieszakiem a nie TV) były do innego?
Sam byłem świadkiem, gdy klient powiesił (swoją drogą jak mu się to udało nadal nie wiem) TV na zupełnie nieprzystosowanym, do tego modelu TV jaki zakupił, wieszaku. I też reklamował TV - bo mu spadł ze ściany (razem z wieszakiem) - Oczywiście sam dokonał montażu...
Czy więc SONY jako firma sprzedająca telewizory ma brać odpowiedzialność, za nie swoje winy?
pryndki68 napisał: JA MAM ZA TO DOPOWIADAĆ!!!
Przepraszam, ale chyba nie rozumiem... Kto wkręcił te śruby? FIRMA???
pryndki68 napisał: firma SONY wysyła mi odnośnik do instrukcji, w której jest montaż na statywie, tak więc mogę sobie dośpiewać resztę, że TAKIE JAK MOJE PRZYPADKI JUŻ BYŁY I FIRMA SONY SZYBCIUTKO POPRAWIŁA INSTRUKCJĘ!!! NIESTETY JA MAM TAKĄ INSTRUKCJĘ JAKĄ MAM, WCZEŚNIEJSZĄ I NIĄ SIĘ PODPIERAM - BŁĄD FIRMY SONY.
Być może błąd firmy, być może drukarni, być może tłumacza. Firma jednak na Twoje zapytanie wysłała Ci poprawioną (jak rozumiem) wersję tejże instrukcji?
A tak między nami - technikami... Jeśli widzę jakąś nieścisłość w schemacie to nie kopiuję jej bezmyślnie, tylko zaczynam się zastanawiać czemu tak, a nie inaczej? Bo zawsze istnieje możliwość że gdzieś się wkradnie błąd, którego nawet setka sprawdzających nie wychwyci.
Żeby nie było - Jak najbardziej rozumiem rozgoryczenie , ale wydaje mi się, że adresat tego rozgoryczenia jest gdzie indziej.
pryndki68 napisał: WADA KONSTRUKCYJNA montażu - chodzi mi o blachy, które nie mają ograniczników - wtedy w ogóle nie było by takich problemów jak mój.
Wybacz, ale znów fantazjujesz... Gdyby ktokolwiek chciał przewidzieć że ktoś zrobi coś źle, użyje niewłaściwych narzędzi, czy (jak w tym wypadku) śrub - na pewno byś takiego wyrobu nie nabył. Bo byłby dużo grubszy niż konkurencyjnych firm, cięższy i droższy... Każde ograniczenie można przecież ominąć - w myśl zasady: "Nie da się przykręcić? Weź większy młotek..."
Przypomina mi się w takich okolicznościach Klient, który nabył w USA amplituner i przywiózł do polski. Oczywiście - wtyczka nie pasowała; Co zrobił klient? Wymienił wtyczkę. Podłączył AT do gniazdka i się zdziwił, że coś "pykło" a sprzęt nie działał... Rozkręcił sprzęt, zobaczył spalony bezpiecznik, więc go wymienił... na większy, bo uznał, ze ten jaki był, był za słaby. Sytuacja się powtórzyła jeszcze dwa razy, aż w końcu sprzęt trafił do serwisu. Nieco za późno, bo do wymiany była praktycznie CAŁA elektronika. Nie widzisz tu przypadkiem analogii?
Wybacz, ale nie wierzę, że wkręcając zbyt długą śrubę nie poczułeś nagłego wzrostu oporu. Ani razu...
pryndki68 napisał: TYLKO FIRMA SONY NIE CHCE SIUĘ PRZYZNAĆ DO TAKICH RZECZY.
I kto tu nie chce się przyznać do błędu?
Miejże choć trochę odwagi i weź na klatę (jak prawdziwy mężczyzna), że jest w tym całym zamieszaniu TROCHĘ Twojej winy.