Witam. Jeśli jest już na forum taki temat - będę wdzięczny za przekierowanie. Ja nie znalazłem... .
A problem mam jak wyżej - centralka nie reaguje na wciskanie przycisk "set". Zero reakcji. Jakby nie było tego microswitch`a.
Ale problem pojawił się chyba trochę wcześniej, Tylko ja go po prostu nie zauważyłem.
Zestaw chodzi mi już dwa lata. Późną jesienią spalił się jeden silnik (24v). Kupiłem nowy, wymieniłem i... okazało się, że kręci dużo wolniej niż ten stary. Nie chciało mi się z tym grzebać na mrozie - przebolałem jakoś do teraz.
Przyszła wiosna i postanowiłem przerobić zestaw, aby był trochę szybszy, czyli: odwrócić mocowanie i skrócić aktuatory. Wszystko pięknie poszło (znajomy tokarz dorobił mi nowe orzeszki do śrub, za przysłowiową "flaszkę"). Założyłem je na nowo i chciałem nieco pozmieniać ustawienia. I tu zderzyłem się ze ścianą: centralka NIE REAGUJE na wciśnięcie przycisku "set". Nie wiem - nic po nim nie widać gołym okiem, ale możliwe jest, że się po prostu zepsuł/spalił ?
Czy raczej coś padło na płytce? Niestety nie umiem sobie tego sam posprawdzać.
Piloty można programować, zestaw działa, ale lipa z tymi ustawieniami, bo czas działania mi się znacznie skrócił i chciałem nieco inaczej wysterować centralę.
Może ktoś z Was mógłby jakoś doradzić lub coś zasugerować?
A problem mam jak wyżej - centralka nie reaguje na wciskanie przycisk "set". Zero reakcji. Jakby nie było tego microswitch`a.
Ale problem pojawił się chyba trochę wcześniej, Tylko ja go po prostu nie zauważyłem.
Zestaw chodzi mi już dwa lata. Późną jesienią spalił się jeden silnik (24v). Kupiłem nowy, wymieniłem i... okazało się, że kręci dużo wolniej niż ten stary. Nie chciało mi się z tym grzebać na mrozie - przebolałem jakoś do teraz.
Przyszła wiosna i postanowiłem przerobić zestaw, aby był trochę szybszy, czyli: odwrócić mocowanie i skrócić aktuatory. Wszystko pięknie poszło (znajomy tokarz dorobił mi nowe orzeszki do śrub, za przysłowiową "flaszkę"). Założyłem je na nowo i chciałem nieco pozmieniać ustawienia. I tu zderzyłem się ze ścianą: centralka NIE REAGUJE na wciśnięcie przycisku "set". Nie wiem - nic po nim nie widać gołym okiem, ale możliwe jest, że się po prostu zepsuł/spalił ?
Czy raczej coś padło na płytce? Niestety nie umiem sobie tego sam posprawdzać.
Piloty można programować, zestaw działa, ale lipa z tymi ustawieniami, bo czas działania mi się znacznie skrócił i chciałem nieco inaczej wysterować centralę.
Może ktoś z Was mógłby jakoś doradzić lub coś zasugerować?