oskar777 napisał: Tylko jak to przesunąć i uciąć?
Pytanie do czego to ma służyć, jaka wydajność jest potrzebna,
W firmie zajmującej sie montażem zakładasz krążek na maszynę i albo idzie produkcja bez przerwy i tylko wymieniasz albo produkcja sie kończy i coś zostaje, jak coś zostaje to może to wymagać policzenia jeśli ktoś nie policzył ile elementów kupił, a ile sztuk płytek zmontował
Jeśli ktoś chce sprzedawać elementy amatorom - w małych ilościach (dopiero teraz zauważyłem że kolega ma sklep) to może potrzebować takiego urządzenia, które liczenie i odcinanie ułatwi.
Mogło by być podobne do tego co mają w sklepach elektrycznych - mechaniczny licznik z rolką liczy długość przewodu, napęd ręczny człowiek kręci korbą i nawija przewod na bęben, obcinanie ręczne.
Zastanówmy się co się da i co warto zautomatyzować.
Jeśli zbudujesz urządzenie które automatycznie przesuwa, mierzy i tnie, to będzie dosyć złożone a więc zbudujesz jedno najwyżej kilka, co oznacza że ręcznie będziesz musiał zmieniać krążki, a to zajmuje dużo czasu bo trzeba odkleić złapać koniec włożyć do "maszyny" na koniec wyjąć i zakleić, czy inaczej zabezpieczyć przed rozwijaniem i schować na swoje miejsce.
A teraz weźmy drugą skrajność nie automatyzujemy nic, ja bym zrobił magazyn na wszystkie krążki jakie posiadasz, za to prosty tani i łatwy do powielenia.
Stojak na kilkaset krążków, ograniczający ruch w najprostszy sposób żeby krążek nie "uciekał" podczas rozwijania, na koniec taśmy robisz prosty uchwyt ze sprężyną żeby siła tarcia trzymała ten koniec na właściwym miejscu.
Mamy "ścianę" z której wystają paski każdy opisany, zawsze na swoim miejscu,
Do tego ręczne narzędzie do cięcia - niech to będą boczne, z dostawioną prowadnicą, z nastawialnym ogranicznikiem, nastawiasz, wsuwasz do oporu i tniesz.
Jak myślisz czy szybsze będzie urządzenie automatyczne czy ręczne? ja nie mam wątpliwości że to drugie.