Cześć wszystkim
Otóż projektuję pewien układ, w którym zachodzi potrzeba ładowania akumulatora złożonego z 3 celi li-ion 18650. Oczywiście w takim wypadku niezbędny jest balancer, dlatego postanowiłem zastosować rozwiązanie z tej strony, jak na schemacie nr 1. Układ lekko zmodyfikowałem, dodając diodę zenera 3,3V 5W, która ma w założeniu przejąć część wytracanej mocy. Niestety okazało się, że napięcia na poszczególnych celach rozjeżdżają się razem ze wzrostem prądu - 4,2V przy 100mA rośnie do 4,3 i więcej przy 200mA, co jest oczywiście niedopuszczalne i stanowi zagrożenie. Próbowałem zwiększyć prąd bazy tranzystorów zmniejszając rezystory na katodach TL431 do 470Ω. Efektem było lekkie zmniejszenie wahań, ale i tak sytuacja wyglądała tragicznie. Próbowałem nawet dodać drugi tranzystor (schemat 2), który miał zmniejszyć prąd w gałęzi TL a także zmieniać wartości rezystorów w dzielniku napięcia - bez efektu. Nie mam pojęcia co może być tutaj przyczyną, czy konieczne będzie zrobienie tego jak w stabilizatorach liniowych, ze wzmacniaczem operacyjnym ? A może istnieją jakieś inne rozwiązania ? Od razu mówię, że łączenie ogniw równolegle odpada z powodu konieczności zastosowania przetwornicy - a prąd wyjściowy będzie wynosić szczytowo 5A, co przy połączeniu równoległym będzie katować ogniwa prądem co najmniej 15A. Nie mówiąc o tym, że przy takim niskim napięciu zasilania już lepiej byłoby zastosować przetwornicę wirową
Słyszałem o jakimś „myku” dzięki któremu można użyć znanego i lubianego UC3843 przy Uzas < 8V, ale to chyba temat do innego działu (niemniej jednak nie obraziłbym się za krótkie wytłumaczenie).
Dziękuję i pozdrawiam !
PS. Przepraszam za tak trywialne pytania, ale czy ktoś mógłby mi rozjaśnić, jaki jest cel stosowania diody szeregowo z bazą (schemat 3, zaczerpnięty z wcześniej wymienionej strony) ?
Dziękuję i pozdrawiam !
PS. Przepraszam za tak trywialne pytania, ale czy ktoś mógłby mi rozjaśnić, jaki jest cel stosowania diody szeregowo z bazą (schemat 3, zaczerpnięty z wcześniej wymienionej strony) ?