Witam,
Wymieniłem w mazdzie tarcze hamulcowe i klocki hamulcowe na przedniej osi.
Ze względu na "wygodnictwo" i brak czasu postanowiłem to zrobić w serwisie, jednym z większych i droższych w okolicy.
Panowie z serwisu zaproponowali tarcze rotinger w zestawie z klockami hamulcowymi breck, zestaw podobno sprawdzony, klocki miały być miękkie i nie piszczeć.
Po wymianie, jakieś 10 km od serwisu w drodze zaczął pojawiać się przeraźliwy pisk/zgrzyt. Wciśnięcie hamulca uciszało pisk, hamulce hamują, podczas hamowania nic nie piszczy.
Po 2-3 sekundach od puszczenia hamulca pisk powraca, im więcej km się przejedzie, tym pisk jest intensywniejszy i jest go więcej.
Po ostygnięciu samochodu (klocków/tarcz) jest cisza.
W drodze do pracy (przez ok 40 km) słuchałem intensywnego pisku aż mi oczy wykręcało, pojechałem więc po pracy do serwisu zgłosić reklamację.
Panowie wzięli auto na warsztat na 45 minut, po czym wyjechali, zrobili testy i stwierdzili że według nich wszystko jest prawidłowo zamontowane, żeby pojeździć a jak nie pomoże to trzeba próbować inne klocki (za które ja oczywiście muszę zapłacić co mi się nie podoba).
Pisk wydobywa się tylko jednej strony, z prawego koła.
W powrocie z serwisu pisk pojawił się później i był mniej intensywny.
Wstąpiłem więc do sklepu i kupiłem smar miedziowy i wkurzony piskiem spryskałem smarem zacisk.
Przez jakieś 60 km było cicho, nie wiem tylko czy z powodu spryskania zacisku czy po prostu na tarczę dostało się odrobina smaru i to pomogło.
Pisk znowu powrócić ale jest mniejszy niż pierwszego dnia, niestety nadal na tyle uciążliwy że krew się we mnie gotuje jak jadę.
Ponieważ do serwisu nie mogę jeździć codziennie, bo jest oddalony o 30km a ja mam inne zajęcia, przyzwyczajony że zawsze poprawiam po mechanikach zabrałem się za diagnozę. zdemontowałem zacisk, zdemontowałem tarczę, wyczyściłem zacisk na błysk z każdej strony szczotką drucianą i papierem ściernym, nasmarowałem i zmontowałem.
Po testach okazało się, że nadal problem jest podczas jazdy z małą prędkością.
Tarcze się nie nagrzewają, są obydwie normalnie jednakowo ciepłe.
Z obu stron ten samo nowy zestaw, więc co to może być przyczyną takiego zachowania?
Wymieniłem w mazdzie tarcze hamulcowe i klocki hamulcowe na przedniej osi.
Ze względu na "wygodnictwo" i brak czasu postanowiłem to zrobić w serwisie, jednym z większych i droższych w okolicy.
Panowie z serwisu zaproponowali tarcze rotinger w zestawie z klockami hamulcowymi breck, zestaw podobno sprawdzony, klocki miały być miękkie i nie piszczeć.
Po wymianie, jakieś 10 km od serwisu w drodze zaczął pojawiać się przeraźliwy pisk/zgrzyt. Wciśnięcie hamulca uciszało pisk, hamulce hamują, podczas hamowania nic nie piszczy.
Po 2-3 sekundach od puszczenia hamulca pisk powraca, im więcej km się przejedzie, tym pisk jest intensywniejszy i jest go więcej.
Po ostygnięciu samochodu (klocków/tarcz) jest cisza.
W drodze do pracy (przez ok 40 km) słuchałem intensywnego pisku aż mi oczy wykręcało, pojechałem więc po pracy do serwisu zgłosić reklamację.
Panowie wzięli auto na warsztat na 45 minut, po czym wyjechali, zrobili testy i stwierdzili że według nich wszystko jest prawidłowo zamontowane, żeby pojeździć a jak nie pomoże to trzeba próbować inne klocki (za które ja oczywiście muszę zapłacić co mi się nie podoba).
Pisk wydobywa się tylko jednej strony, z prawego koła.
W powrocie z serwisu pisk pojawił się później i był mniej intensywny.
Wstąpiłem więc do sklepu i kupiłem smar miedziowy i wkurzony piskiem spryskałem smarem zacisk.
Przez jakieś 60 km było cicho, nie wiem tylko czy z powodu spryskania zacisku czy po prostu na tarczę dostało się odrobina smaru i to pomogło.
Pisk znowu powrócić ale jest mniejszy niż pierwszego dnia, niestety nadal na tyle uciążliwy że krew się we mnie gotuje jak jadę.
Ponieważ do serwisu nie mogę jeździć codziennie, bo jest oddalony o 30km a ja mam inne zajęcia, przyzwyczajony że zawsze poprawiam po mechanikach zabrałem się za diagnozę. zdemontowałem zacisk, zdemontowałem tarczę, wyczyściłem zacisk na błysk z każdej strony szczotką drucianą i papierem ściernym, nasmarowałem i zmontowałem.
Po testach okazało się, że nadal problem jest podczas jazdy z małą prędkością.
Tarcze się nie nagrzewają, są obydwie normalnie jednakowo ciepłe.
Z obu stron ten samo nowy zestaw, więc co to może być przyczyną takiego zachowania?