Objaw: Na ułamek sekundy włącza się podświetlenie i gaśnie i tak non stop.
Czasami (bardzo rzadko) podświetlenie potrafi się włączyć dobrze - na stałe.
Po objawach wiele wskazuje, że jest uszkodzony układ podświetlenia.
Pytanie diody czy drajwer.
Zasilacz i sterownik podświetlenia jest na jednej płycie: BN44-00518B.
Układ sterowania zrobiony na scalaku SLC5012M.
Nie mogłem znaleźć schematu zasilacza, ani aplikacji SLC5012M.
Internet mówi, że SLC5012M ma odpowiednik: MAP3312B.
Pomiary pokazały, że jeden z dwóch zasilaczy napięcia diod nie działa.
Przyczyna dość prozaiczna - zimne lutowanie jednego z dławików zasilacza (L9151).
Czasami (bardzo rzadko) podświetlenie potrafi się włączyć dobrze - na stałe.
Po objawach wiele wskazuje, że jest uszkodzony układ podświetlenia.
Pytanie diody czy drajwer.
Zasilacz i sterownik podświetlenia jest na jednej płycie: BN44-00518B.
Układ sterowania zrobiony na scalaku SLC5012M.
Nie mogłem znaleźć schematu zasilacza, ani aplikacji SLC5012M.
Internet mówi, że SLC5012M ma odpowiednik: MAP3312B.
Pomiary pokazały, że jeden z dwóch zasilaczy napięcia diod nie działa.
Przyczyna dość prozaiczna - zimne lutowanie jednego z dławików zasilacza (L9151).