Witam,
Problem dotyczy wibracji tylko podczas jazdy a dokładnie podczas przyspieszania. Jest to zależne od obrotów silnika w przedziale od około 1800 do 2200-2300. Wibracja nie ma związku z prędkością samochodu. Drgania nie są mocne ale wyczuwalne delikatnie na kierownicy ale też na podłodze i w ogóle na przodzie samochodu. Wraz z wibracją daje się słyszeć coś zbliżonego do jak to określam zawirowania powietrza coś podobnego do jazdy z uchyloną szybą, taki furkot z tym, że nie jest to jakoś bardzo głośne.
Samochód sprawdzony był na hamowni i wykręcił 125 KM i 320 Nm, co do koni nie jest to jakoś rażąco dużo gdyż tylko 5 więcej od nominału ale Nm to już o 40 więcej.
Dziś definitywnie ustaliliśmy, że nie jest to winą zawieszenia, napędu itd. a winę ponosi jakiś sterownik silnika (komputer, program itp). Samochód kupiony w Holandii jako używany, nie podejrzewam chipa ani innej formy tuningu elektronicznego z tego względu, że samochód po prostu ani wizualnie ani pod żadnym innym względem na to nie wyglądał (był nieco zaniedbany, zwykły kasztan). Podejrzewam za to jakąś nieudolną ingerencję w program związaną z usterką sterownika no coś musiało być grzebane gdyż te 40 Nm nie wzięło się znikąd. Wykres z hamowni jest jak na moje zdanie trochę wystrzelony to znaczy coś zbyt nagle w górę lecą te krzywe. To się pokrywa z tymi wibracjami to znaczy w tym zakresie obrotów jest największy moment.
Nie znam się na informatyce a w szczególności samochodowej i tu moje pytanie czy te podejrzenia w kierunku sterownika silnika mają jakiś sens. Jak taka nieudolna modyfikacja wpływa na takie zachowanie pojazdu jak wibracja.
Problem dotyczy wibracji tylko podczas jazdy a dokładnie podczas przyspieszania. Jest to zależne od obrotów silnika w przedziale od około 1800 do 2200-2300. Wibracja nie ma związku z prędkością samochodu. Drgania nie są mocne ale wyczuwalne delikatnie na kierownicy ale też na podłodze i w ogóle na przodzie samochodu. Wraz z wibracją daje się słyszeć coś zbliżonego do jak to określam zawirowania powietrza coś podobnego do jazdy z uchyloną szybą, taki furkot z tym, że nie jest to jakoś bardzo głośne.
Samochód sprawdzony był na hamowni i wykręcił 125 KM i 320 Nm, co do koni nie jest to jakoś rażąco dużo gdyż tylko 5 więcej od nominału ale Nm to już o 40 więcej.
Dziś definitywnie ustaliliśmy, że nie jest to winą zawieszenia, napędu itd. a winę ponosi jakiś sterownik silnika (komputer, program itp). Samochód kupiony w Holandii jako używany, nie podejrzewam chipa ani innej formy tuningu elektronicznego z tego względu, że samochód po prostu ani wizualnie ani pod żadnym innym względem na to nie wyglądał (był nieco zaniedbany, zwykły kasztan). Podejrzewam za to jakąś nieudolną ingerencję w program związaną z usterką sterownika no coś musiało być grzebane gdyż te 40 Nm nie wzięło się znikąd. Wykres z hamowni jest jak na moje zdanie trochę wystrzelony to znaczy coś zbyt nagle w górę lecą te krzywe. To się pokrywa z tymi wibracjami to znaczy w tym zakresie obrotów jest największy moment.
Nie znam się na informatyce a w szczególności samochodowej i tu moje pytanie czy te podejrzenia w kierunku sterownika silnika mają jakiś sens. Jak taka nieudolna modyfikacja wpływa na takie zachowanie pojazdu jak wibracja.