Czołem
Zastawiam się czym (i czy w ogóle jest sens) zabezpieczyć przed korozją wewnętrzne powierzchnie stalowych profili zamkniętych. Kłopot polega na tym, że konstrukcja będzie zamontowana w pomieszczeniu (sypialni) i nie chciałbym się wkopać w specyfik, który np. zacznie śmierdzieć, spływać albo wydzielać jakieś szkodliwe opary w gorący dzień.
Konstrukcja spawana z profili zimno-giętych, głównie 30x30x2. Profile nie będą szczelnie zamknięte/zaspawane. W środku są, w większości, pokryte zendrą hutniczą (chyba tak to się nazywa - taka szaro grafitowa warstwa, schodzi szczotką drucianą), występują pojedyncze, nieliczne ogniska korozji (stal ze składu - leżała pod chmurką).
Jak dotąd brałem pod uwagę:
- przetarcie wyciorem nasączonym w oleju - ale to wydaje mi się niezbyt "nietrujące" jak na sypialnię
- pomalowanie farbą w stylu Hammerrite - tylko nie wiem czy jest sens "malować" bez oczyszczenia i odtłuszczenia (czyszczenie profili w środku niezbyt mi się uśmiecha)
- zastosowanie samochodowego środka do profili zamkniętych (Motip, Boll) - tylko nie wiem czy to się nadaje do domu, wolałbym nie otruć mieszkańców
Przeszukałem Internet, ale niewiele mi to pomogło. Artykuły dotyczące konserwacji profili koncentrują się głównie wokół karoserii samochodowych i słupków ogrodzeniowych. O rozwiązaniach "wnętrzowych, nietrujących" nic pomocnego nie znalazłem. Może w ogóle nie warto się przejmować korozją w warunkach pokojowych? Jeżeli ktoś ma doświadczenie w tym temacie to bardzo proszę o jakąś podpowiedź
Akcja jest jednorazowa, rozwiązania "partyzanckie" jak najbardziej mile widziane.
Zastawiam się czym (i czy w ogóle jest sens) zabezpieczyć przed korozją wewnętrzne powierzchnie stalowych profili zamkniętych. Kłopot polega na tym, że konstrukcja będzie zamontowana w pomieszczeniu (sypialni) i nie chciałbym się wkopać w specyfik, który np. zacznie śmierdzieć, spływać albo wydzielać jakieś szkodliwe opary w gorący dzień.
Konstrukcja spawana z profili zimno-giętych, głównie 30x30x2. Profile nie będą szczelnie zamknięte/zaspawane. W środku są, w większości, pokryte zendrą hutniczą (chyba tak to się nazywa - taka szaro grafitowa warstwa, schodzi szczotką drucianą), występują pojedyncze, nieliczne ogniska korozji (stal ze składu - leżała pod chmurką).
Jak dotąd brałem pod uwagę:
- przetarcie wyciorem nasączonym w oleju - ale to wydaje mi się niezbyt "nietrujące" jak na sypialnię
- pomalowanie farbą w stylu Hammerrite - tylko nie wiem czy jest sens "malować" bez oczyszczenia i odtłuszczenia (czyszczenie profili w środku niezbyt mi się uśmiecha)
- zastosowanie samochodowego środka do profili zamkniętych (Motip, Boll) - tylko nie wiem czy to się nadaje do domu, wolałbym nie otruć mieszkańców
Przeszukałem Internet, ale niewiele mi to pomogło. Artykuły dotyczące konserwacji profili koncentrują się głównie wokół karoserii samochodowych i słupków ogrodzeniowych. O rozwiązaniach "wnętrzowych, nietrujących" nic pomocnego nie znalazłem. Może w ogóle nie warto się przejmować korozją w warunkach pokojowych? Jeżeli ktoś ma doświadczenie w tym temacie to bardzo proszę o jakąś podpowiedź