logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Metalowa konstrukcja w domu, zabezpieczenie profili zamkniętych

szczywronek 22 Maj 2017 16:03 10617 17
REKLAMA
  • #1 16489923
    szczywronek
    Poziom 28  
    Posty: 678
    Pomógł: 142
    Ocena: 217
    Czołem

    Zastawiam się czym (i czy w ogóle jest sens) zabezpieczyć przed korozją wewnętrzne powierzchnie stalowych profili zamkniętych. Kłopot polega na tym, że konstrukcja będzie zamontowana w pomieszczeniu (sypialni) i nie chciałbym się wkopać w specyfik, który np. zacznie śmierdzieć, spływać albo wydzielać jakieś szkodliwe opary w gorący dzień.

    Konstrukcja spawana z profili zimno-giętych, głównie 30x30x2. Profile nie będą szczelnie zamknięte/zaspawane. W środku są, w większości, pokryte zendrą hutniczą (chyba tak to się nazywa - taka szaro grafitowa warstwa, schodzi szczotką drucianą), występują pojedyncze, nieliczne ogniska korozji (stal ze składu - leżała pod chmurką).

    Jak dotąd brałem pod uwagę:
    - przetarcie wyciorem nasączonym w oleju - ale to wydaje mi się niezbyt "nietrujące" jak na sypialnię
    - pomalowanie farbą w stylu Hammerrite - tylko nie wiem czy jest sens "malować" bez oczyszczenia i odtłuszczenia (czyszczenie profili w środku niezbyt mi się uśmiecha)
    - zastosowanie samochodowego środka do profili zamkniętych (Motip, Boll) - tylko nie wiem czy to się nadaje do domu, wolałbym nie otruć mieszkańców ;)

    Przeszukałem Internet, ale niewiele mi to pomogło. Artykuły dotyczące konserwacji profili koncentrują się głównie wokół karoserii samochodowych i słupków ogrodzeniowych. O rozwiązaniach "wnętrzowych, nietrujących" nic pomocnego nie znalazłem. Może w ogóle nie warto się przejmować korozją w warunkach pokojowych? Jeżeli ktoś ma doświadczenie w tym temacie to bardzo proszę o jakąś podpowiedź :) Akcja jest jednorazowa, rozwiązania "partyzanckie" jak najbardziej mile widziane.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 16489947
    manta
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 5875
    Pomógł: 463
    Ocena: 1529
    Sporo konstrukcji które wykonałem stoi wew. pomieszczeń, nigdy nie było problemu z korozją wew. Nawet krótkie serie pod znaną firmę meblarską wykonywane w/g ich projektu, nie wymagały zabezpieczania wew. powierzchni.
  • Pomocny post
    #3 16490561
    wowka
    Poziom 28  
    Posty: 1763
    Pomógł: 49
    Ocena: 245
    Jak nie będzie dostępu wody to rdzewieć nie będzie. Możesz zalać je wewnątrz betonem - nie trujące i wzmocni konstrucję
  • Pomocny post
    #4 16490946
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • REKLAMA
  • #5 16491709
    szczywronek
    Poziom 28  
    Posty: 678
    Pomógł: 142
    Ocena: 217
    Dziękuję za odpowiedzi.

    Zapomniałem dopisać w pierwszym poście - konstrukcja jeszcze jest "mobilna", więc wszystkie chwyty dozwolone. Zalanie betonem to dobry pomysł, ale wolałbym nie zwiększać masy. To ma być "stelaż" pod długi i szeroki blat udający biurko. Przykręcony do ściany, podparty na komodach/kontenerkach z szufladami.

    Najchętniej zostawiłbym tak jak jest, ale potem by mnie gryzło :) Skłaniam się ku opcji "malowanie dla leniwych" - czyli zalaniu profili, bez czyszczenia, farbą "bezpośrednio na rdzę i na co popadnie".

    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    #6 16492053
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12139
    Pomógł: 455
    Ocena: 1070
    @szczywronek

    Środki do karoserii bym sobie darował nie wiadomo jak długo i co będzie z tego parowało szczególnie w ogrzewanych pomieszczeniach. Cechą tych środków jest to że one od spodu są zawsze takie troszkę jak by mokre.
    Co do pianki znajomy buduje dom i się naczytał ze się pianki rozkładają po czasie i coś się tam może z nich ulatniać nie zgłębiałem co i czy etc ale jak byś chciał ten pomysł zastosować to zbadaj sprawę, znajomy budując dom jest z jednej strony troszkę przewrażliwiony ale z drugiej to całkiem kumaty gościu i raczej byle co go wystraszyć nie powinno.
  • #7 16495385
    szczywronek
    Poziom 28  
    Posty: 678
    Pomógł: 142
    Ocena: 217
    Psikałem kiedyś profile w samochodzie - niby środek (chyba Motip) miał zaschnąć w jakimś rozsądnym czasie (według ulotki), ale kleiło się to to przez kilka lat :) A szkoda, bo byłoby to wygodne rozwiązanie do konstrukcji z profili.
    Dzięki za info o piance. Zostaje opcja malarska.

    Dziękuję za pomoc i pozdrawiam!
    Tematu na razie nie zamykam, może ktoś coś jeszcze dopisze ciekawego.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #8 16497070
    supchem
    Poziom 21  
    Posty: 1070
    Pomógł: 31
    Ocena: 208
    Ja bym nie malował w ogóle tylko pozaślepiał końce żeby nie sypała się ze środka jakaś zendra i tyle. Na pewno nie przerdzewieje.
  • Pomocny post
    #9 16500596
    Chris_W
    Poziom 39  
    Posty: 8393
    Pomógł: 375
    Ocena: 1025
    supchem napisał:
    Ja bym nie malował w ogóle tylko pozaślepiał końce żeby nie sypała się ze środka jakaś zendra i tyle. Na pewno nie przerdzewieje.

    Do profili są dostępne zaślepki, końcówki profili trzeba trzeba psiknąć jakimś ocynkiem w sprayu nałożyc zaślepkę i zapomnieć.
  • #10 16501293
    szczywronek
    Poziom 28  
    Posty: 678
    Pomógł: 142
    Ocena: 217
    No i stało się:
    supchem napisał:
    Na pewno nie przerdzewieje.
    teraz już na bank :) Pomalowane. Krótsze odcinki metodą zaproponowaną przez kolegę 101pawel - zakorkowane od dołu i zalane "pod korek" farbą. Długi profil (trochę ponad 2 m) ustawiłem pod kątem; jednym końcem wlewałem farbę, pod drugi podstawiłem pojemnik na to co przeleci. Przelewanie powtórzone 4 razy, dla każdego boku. Wyszło lepiej niż się spodziewałem. Gdzieś w Internecie trafiłem na informację, że profile zimnogięte są "fabrycznie" pokryte resztkami chłodziwa używanego przy gięciu i bez oczyszczenia farba spłynie... nie spłynęła :)

    Minus jest taki, że pomimo rozbudowanej logistyki nie udało mi się uniknąć umalowania przy okazji siebie (po łokcie) i posadzki w warsztacie. Ale poza koniecznością sprzątania - zabawa przednia :) Z ciekawości wydłubałem zaślepki z fabrycznego biurko-stojaka do komputera. Profile w środku nie są niczym zabezpieczone, jest trochę rdzy. Biurko ma kilkanaście lat i nic nie zapowiada aby miało się rozlecieć w najbliższym czasie.

    @Chris_W - zaślepki planowałem dać tylko tam, gdzie końce profili będą widoczne. Po co pryskać końcówki ocynkiem?

    Pozdrawiam
  • #11 16501623
    Chris_W
    Poziom 39  
    Posty: 8393
    Pomógł: 375
    Ocena: 1025
    szczywronek napisał:

    @Chris_W - zaślepki planowałem dać tylko tam, gdzie końce profili będą widoczne. Po co pryskać końcówki ocynkiem?

    Pozdrawiam

    Jeśli docinałeś profile, to w tym miejscu występuje brak zabezpieczenia korozyjnego, z praktyki wiem że profile często rdzewieją na końcówkach, środkiem praktycznie nikt nigdy się nie interesuje - czas rdzewienia tam, trwa dłużej niż okres użytkowania.
  • #12 16503940
    supchem
    Poziom 21  
    Posty: 1070
    Pomógł: 31
    Ocena: 208
    szczywronek napisał:
    Z ciekawości wydłubałem zaślepki z fabrycznego biurko-stojaka do komputera. Profile w środku nie są niczym zabezpieczone

    Bo nie ma takiej potrzeby. :D Ja jak robię jakieś konstrukcje dla siebie, które mają być na zewnątrz gdzie jest już jakieś znaczące ryzyko że coś przerdzewieje to stosuję kształtowniki otwarte. Ceowniki, teowniki, dwuteowniki, kątowniki - o wiele łatwiej je zabezpieczyć i woda nie zbiera się w środku i ich nie rozmraża. Mam nawet taką mądrą książkę Wiesław Jankowiak - Konstrukcje metalowe gdzie są opisane szybkości korodowania w zależności od kształtu profila itp.
    No ale to już inna bajka, nikt nie będzie przecież robił biurka z dwuteownika. :-P
  • REKLAMA
  • #13 16503972
    szczywronek
    Poziom 28  
    Posty: 678
    Pomógł: 142
    Ocena: 217
    @Chris_W - ok, dziękuję za wyjaśnienie. Następną konstrukcję, dla porównania, zrobię bez cudowania.

    supchem napisał:
    nikt nie będzie przecież robił biurka z dwuteownika. :-P
    nie kuś ;P
  • #14 16503991
    bearq
    Poziom 39  
    Posty: 4878
    Pomógł: 414
    Ocena: 1598
    W domu z profilami nie ma problemu, gorzej na dworze gdzie dochodzi do kondensacji pary wodnej co można aż nadto zauważyć np. w słupkach ogrodzeniowych wykonanych z profilu/rury gdzie takowy słupek w środku jest cały mokry.
  • #15 16504030
    WędkarzStoLica
    Poziom 31  
    Posty: 1511
    Pomógł: 146
    Ocena: 300
    Trzeba mieć dużo czasu i bardzo się nudzić, żeby wpaść na pomysł malowania profili w środku które stoją w domu :)

    U mnie w garażu stał stół w ogóle nie pomalowany i nawet grama rdzy nie było.
    Pod akwarium mam stelaż i też nie jest w ogóle pomalowany, nawet cięte miejsca nie pokryły się rdzą, a wisi to już z 10lat na ścianie.
  • #16 16504147
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #17 16504328
    WędkarzStoLica
    Poziom 31  
    Posty: 1511
    Pomógł: 146
    Ocena: 300
    Kiepskie porównanie, bardzo kiepskie. Szafa się rozpadnie i zostaniesz z gołą ścianą.
    Profile w środku nigdy nie zardzewieją w suchym pomieszczeniu i jestem tego absolutnie pewien.

    Kolegi samochód stoi w garażu już 3lata który jest ciągle otwarty, czyli jakaś wilgoć z dworu wchodzi o wiele bardziej niż do mieszkania, samochód jest w wielu miejscach goły, żywa blacha i nic nie rdzewieje, nawet drobnego nalotu nie ma.

    Auto jest powoli restaurowane, teraz stoi na dworze i jak deszcze nie padają to tez nie rdzewieje.
  • #18 16521418
    szczywronek
    Poziom 28  
    Posty: 678
    Pomógł: 142
    Ocena: 217
    @bearq - za to na dworze nie ma aż takich ograniczeń w wyborze środka do konserwacji. No i słupki nie muszą być lekkie, więc można je zalać betonem jak wspominał kolega wowka i mieć święty spokój.

    WędkarzStoLica napisał:
    U mnie w garażu stał stół w ogóle nie pomalowany i nawet grama rdzy nie było.
    Ja mam taki w piwnicy. Zero rdzy mimo ogromnej wilgotności. Tylko zostają ślady jak coś gorącego odłożę... no ale taki urok drewna :lol:

    A na poważnie - nawet gdyby nie zardzewiało to ja wiedziałbym że tam w środku jest goły metal i, jak już wspominałem, "potem by mnie gryzło" (taka paskudna natura "pedanta perfekcjonisty"... dzięki Bogu tylko w wybranych dziedzinach) :)

    [mały offtopic rozrywkowy]
    W szkole podstawowej, w ramach lekcji przyrody, Pani postanowiła zrobić "eksperyment naukowy". Już nie pamiętam jak wyglądał program nauczania i czemu w sumie miało to służyć, w każdym razie eksperyment polegał na obserwacji "rdzewienia". Pani przygotowała pojemnik ze słoną wodą i gwóźdź. Do obowiązków dyżurnego doszło pilnowanie coby gwoździk nie miał sucho. I rozpoczęło się wyczekiwanie na pojawienie się rdzy. Dzień, tydzień, ... Skubany nie chciał zardzewieć. Za nic miał naukowe zapędy wychowawczyni. W końcu podczas jakiejś wywiadówki, któryś z rodziców zauważył, że ten gwóźdź jest ocynkowany.
    [koniec przypowieści]

    Myślę, że tym wesołym akcentem możemy zakończyć dyskusję. Konstrukcja, pomalowana, zagościła już w docelowym miejscu :P
    Dziękuję wszystkim za wskazówki. Pozdrawiam serdecznie!

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono temat zabezpieczenia wewnętrznych powierzchni stalowych profili zamkniętych przed korozją w kontekście ich zastosowania w pomieszczeniach mieszkalnych. Użytkownicy podzielili się doświadczeniami, wskazując, że w suchych warunkach nie ma potrzeby stosowania dodatkowych zabezpieczeń, ponieważ korozja nie występuje. Proponowano różne metody, takie jak malowanie farbą odporną na rdzę, zalewanie profili farbą lub pianką rozprężną, a także stosowanie zaślepek. Wskazano na ryzyko związane z używaniem niektórych środków chemicznych w zamkniętych pomieszczeniach. Ostatecznie autor zdecydował się na malowanie profili, co przyniosło pozytywne rezultaty.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA