Witam.
Proszę o poradę. Posiadam VW passata b5 1.8 20v 125km. Auto nie jest zagazowane, sama benzyna. Problem polega na tym ,że na zimnym silniku auto pali od razu, bez jakich kolwiek problemów. Natomiast jak silnik choć trochę sie zagrzeje już nie pali. Mogę kręcić kluczykiem i nic. Nawet na popych nie zapali. Silnik wtedy kręci ładnie, bez problemów lecz nie chce zapalić. Np. Raz w upalny dzień przejechałem 80km zaparkowalem i chciałem przestawić auto i nie odpalił. 7godz później wsiadam i od razu zapalił. Zrobiłem z 1km na stacje paliw i juz problem. Próbowałem plaka do wlotu powietrza, popych i nic... A godzinę później (w miedzy czasie próbowałem go odpalić wiele razy) odpalił jak gdyby nigdy nic. Proszę o porady od czego zacząć? Czujnik walu? Pompa paliwa? A może cewka czy cos jeszcze? Ktoś może miał podobny przypadek z tym silnikiem czy ta elektryka?
Za wszelkie porady dziękuję i pozdrawiam
Proszę o poradę. Posiadam VW passata b5 1.8 20v 125km. Auto nie jest zagazowane, sama benzyna. Problem polega na tym ,że na zimnym silniku auto pali od razu, bez jakich kolwiek problemów. Natomiast jak silnik choć trochę sie zagrzeje już nie pali. Mogę kręcić kluczykiem i nic. Nawet na popych nie zapali. Silnik wtedy kręci ładnie, bez problemów lecz nie chce zapalić. Np. Raz w upalny dzień przejechałem 80km zaparkowalem i chciałem przestawić auto i nie odpalił. 7godz później wsiadam i od razu zapalił. Zrobiłem z 1km na stacje paliw i juz problem. Próbowałem plaka do wlotu powietrza, popych i nic... A godzinę później (w miedzy czasie próbowałem go odpalić wiele razy) odpalił jak gdyby nigdy nic. Proszę o porady od czego zacząć? Czujnik walu? Pompa paliwa? A może cewka czy cos jeszcze? Ktoś może miał podobny przypadek z tym silnikiem czy ta elektryka?
Za wszelkie porady dziękuję i pozdrawiam