Teoretycznie nic nie powinno sie stać ale to tylko teoria uzależniona od marki auta (całej elektroniki). U mnie w Mercedesie W212 zapłon jest odcinany automatycznie po 5 minutach jeśli nie zostanie wciśnięty przycisk START ENGINE (włączenie silnika). Kluczyk zostaje w porcie ale zapłon i tak zostaje odcięty i nieaktywny do ponownego włożenia kluczyka.
Jeśli często zmuszony jesteś ładować różne urządzenia (nawigacja, telefony itp.) to zrób sobie bezpośrednie podłączenie zapalniczki z akumulatorem. To tylko 20min roboty. Obecnie zasilanie masz pewnie "po stacyjce" że tak brzydko powiem. Odcinasz przewód plusowy (zasilający zapalniczkę) i prowadzisz nowy przez komorę do akumulatora (dając dodatkowy bezpiecznik w tym torze np. 2A, 5A).