Temat dotyczy niedziałającego akumulatora Canon BP-511 (czyli do serii 40D, 50D i pewnie kilku jeszcze innych modeli). Otworzyłem ten akumulator i moim oczom ukazał się obrazek jak na fotkach. Prawdopodobnie unijne normy zwalczające klasyczne lutowie z dodatkiem ołowiu oraz chińskie wykonanie nie zniosły drgań naturalnych podczas eksploatacji aparatu. Co ciekawe, obudowa sugeruje oryginalne wykonanie Canon Inc. Japan
Moim zdaniem taka usterka nigdy nie powinna mieć miejsca, nie ma tu istotnego obciążenia, można to było ustabilizować pianką wypełniającą (jak choćby w notebookach Dell'a), ale wiadomo... pianka kosztuje.
Gdyby ktoś z Kolegów chciał regenerować takie ogniwa, należy je wymienić na markowe Li-Ion 18500.