Witam,
Mój problem jest dosyć nietypowy, kombinowałem na różne sposoby ale nie znalazłem rozwiązania. Kupiłem nowy ( większy dysk ) 500 GB, podzieliłem go na partycje C=100GB i D=400GB. Na C zainstalowałem Windows 7, sam Windows i laptop działają poprawnie, dopóki nie wyłączę komputera. Po wyłączeniu i ponownym załączeniu, czy to od razu czy po jakimś czasie, staruje bios i zaczyna migać kursor w lewym górnym rogu ekranu. Jeżeli od razu jak on zacznie migać nie wcisnę ctrl+alt+delete to kursor będzie sobie tak mrugał w nieskończoność. Zaznaczam że trzeba zaraz na początku migania kursora wcisnąć ctrl+alt+delete, bo po paru sekundach to już to nic nie daje, trzeba wyłączyć całkiem i jak zacznie migać wcisnąć ctrl+alt+delete i wtedy laptop się resetuje i windows uruchamia się normalnie.
Czy macie jakiś pomysł ?
Mój problem jest dosyć nietypowy, kombinowałem na różne sposoby ale nie znalazłem rozwiązania. Kupiłem nowy ( większy dysk ) 500 GB, podzieliłem go na partycje C=100GB i D=400GB. Na C zainstalowałem Windows 7, sam Windows i laptop działają poprawnie, dopóki nie wyłączę komputera. Po wyłączeniu i ponownym załączeniu, czy to od razu czy po jakimś czasie, staruje bios i zaczyna migać kursor w lewym górnym rogu ekranu. Jeżeli od razu jak on zacznie migać nie wcisnę ctrl+alt+delete to kursor będzie sobie tak mrugał w nieskończoność. Zaznaczam że trzeba zaraz na początku migania kursora wcisnąć ctrl+alt+delete, bo po paru sekundach to już to nic nie daje, trzeba wyłączyć całkiem i jak zacznie migać wcisnąć ctrl+alt+delete i wtedy laptop się resetuje i windows uruchamia się normalnie.
Czy macie jakiś pomysł ?