Witam. Mam pytanie do forumowiczów elektrody co to za element i czym można go zastąpić?
Element rzecz oczywista musi pasować, bo jest po prostu podstawką do kompresora z jakimś wbudowanym elementem rezystancyjnym. Osadzony jest od kompresora zamrażalnika.
Na kompresorze chłodziarki jest taki sam i ma oznaczenie 103N0011
i 39 0 i 220V
Zdj nr 1 i 2
Nie wiem co to za element, bo się nie znam: Jeżeli chodzi o AGD" to w nim nie siedzę" ale chyba w środku jest termistor. Na pewno nie przekaźnik.
Jak na złość brak miernika spowodował małą bezsilność.
Ale zdemontowałem te części z obu kompresorów. Jeden jest sprawny, drugi spalony
Zdj nr 1
Sprzęt przywieziony jest z Norwegii.
Właściciel, czyli mój kolega twierdzi, że coś tam iskrzy.
Pojawiłem się w jego garażu, gdzie stoi urządzenie o którym mowa.
Ale jak pisałem - bez multimetru.
Kompresory są Danfoss-a. Nie byle jakie.
Te nasadki chciałem zamienić. Ten dobry nasadzić na kompresor od zamrażalnika. Ale bałem się że pójdzie z dymem...
Gdybym miał ze sobą multimetr, to przynajmniej zmierzył bym oporność cewek kompresora.
Co wy na to?
Bo nie chciał bym długo siedzieć przy niej. A obiecałem koledze że nie wezmę za to kasy.
Element rzecz oczywista musi pasować, bo jest po prostu podstawką do kompresora z jakimś wbudowanym elementem rezystancyjnym. Osadzony jest od kompresora zamrażalnika.
Na kompresorze chłodziarki jest taki sam i ma oznaczenie 103N0011
i 39 0 i 220V
Zdj nr 1 i 2
Nie wiem co to za element, bo się nie znam: Jeżeli chodzi o AGD" to w nim nie siedzę" ale chyba w środku jest termistor. Na pewno nie przekaźnik.
Jak na złość brak miernika spowodował małą bezsilność.
Ale zdemontowałem te części z obu kompresorów. Jeden jest sprawny, drugi spalony
Zdj nr 1
Sprzęt przywieziony jest z Norwegii.
Właściciel, czyli mój kolega twierdzi, że coś tam iskrzy.
Pojawiłem się w jego garażu, gdzie stoi urządzenie o którym mowa.
Ale jak pisałem - bez multimetru.
Kompresory są Danfoss-a. Nie byle jakie.
Te nasadki chciałem zamienić. Ten dobry nasadzić na kompresor od zamrażalnika. Ale bałem się że pójdzie z dymem...
Gdybym miał ze sobą multimetr, to przynajmniej zmierzył bym oporność cewek kompresora.
Co wy na to?
Bo nie chciał bym długo siedzieć przy niej. A obiecałem koledze że nie wezmę za to kasy.