Witam
Po kilkunastodniowej nieobecności, (w tym czasie robotnicy prowadzili prace na klatce, i często wywalało bezpieczniki na klatce, a pralkę zostawiłem podłączoną do gniazdka) puściłem kilka prań i zauważyłem, że programy teraz nie kończą się gdy na wyświetlaczu jest 0:00, ale 0:01. Po tygodniu wywaliło mi bezpiecznik w trakcie prania. Sytuacja się powtarzała, ale czasami dawało się zrobić pranie, np poruszeniu pralką. Cały czas gdy kończyło się takie pranie to wyświetlaczu było 0:01.
Rozkręciłem pralkę, górę i tył. Nie zauważyłem niczego szczególnego przy układzie elektronicznym i przy silniku, żadnych śladów zwarcia, spalenia. W czasie wywalania bezpiecznika nie ma żadnych efektów świetlnych.
Wygląda to tak:
- puściłem program na czas 2:30, i chodził około 5 minut, zakończyłem go
- puściłem program na czas 1:20, i chodził około 5 minut ok, chciałem go przerwać i puścić inny
- zatrzymałem pauzą ||, ustawiłem gałkę na "0", gdy chciałem wypompować wodę (program wypompowania) to wywaliło bezpiecznik już przy obracaniu gałki
- po kilka minutach przerwy dało się przekręcić gałkę na pompę i wypompować wodę
- potem udało sie uruchomić program prania, po ok 4 minutach wywaliło bezpiecznik
- po 2 minutach dało sie włączyć bezpiecznik, ale po kilku sekundach go wywaliło
- jak ustawiłem gałkę na 0 to dało się włączyć bezpiecznik
- i tak kilka razy: włączam bezpiecznik (nie daje sie go włączyć bez przestawienia gałki na "0"), przekręcam gałkę z 0 na program (jest kontynuowany), po sekundzie czy dwóch coś pstryka w układzie elektrycznym/elektronicznym (wydaje mi sie ze te pstryknięcia to było standardowe działanie pralki), i wywala bezpiecznik.
Co uległo uszkodzeniu? Programator czyli ten układ elektryczny/elektronicznym? Czy silnik? Czy coś innego?
Poprawiłem TONI_2003
Po kilkunastodniowej nieobecności, (w tym czasie robotnicy prowadzili prace na klatce, i często wywalało bezpieczniki na klatce, a pralkę zostawiłem podłączoną do gniazdka) puściłem kilka prań i zauważyłem, że programy teraz nie kończą się gdy na wyświetlaczu jest 0:00, ale 0:01. Po tygodniu wywaliło mi bezpiecznik w trakcie prania. Sytuacja się powtarzała, ale czasami dawało się zrobić pranie, np poruszeniu pralką. Cały czas gdy kończyło się takie pranie to wyświetlaczu było 0:01.
Rozkręciłem pralkę, górę i tył. Nie zauważyłem niczego szczególnego przy układzie elektronicznym i przy silniku, żadnych śladów zwarcia, spalenia. W czasie wywalania bezpiecznika nie ma żadnych efektów świetlnych.
Wygląda to tak:
- puściłem program na czas 2:30, i chodził około 5 minut, zakończyłem go
- puściłem program na czas 1:20, i chodził około 5 minut ok, chciałem go przerwać i puścić inny
- zatrzymałem pauzą ||, ustawiłem gałkę na "0", gdy chciałem wypompować wodę (program wypompowania) to wywaliło bezpiecznik już przy obracaniu gałki
- po kilka minutach przerwy dało się przekręcić gałkę na pompę i wypompować wodę
- potem udało sie uruchomić program prania, po ok 4 minutach wywaliło bezpiecznik
- po 2 minutach dało sie włączyć bezpiecznik, ale po kilku sekundach go wywaliło
- jak ustawiłem gałkę na 0 to dało się włączyć bezpiecznik
- i tak kilka razy: włączam bezpiecznik (nie daje sie go włączyć bez przestawienia gałki na "0"), przekręcam gałkę z 0 na program (jest kontynuowany), po sekundzie czy dwóch coś pstryka w układzie elektrycznym/elektronicznym (wydaje mi sie ze te pstryknięcia to było standardowe działanie pralki), i wywala bezpiecznik.
Co uległo uszkodzeniu? Programator czyli ten układ elektryczny/elektronicznym? Czy silnik? Czy coś innego?