Polar PTL 1109 pakowana od góry, a trzy miesiące po gwarancji padła elektronika. Głucha i milcząca, nic sie nie świeci. Postawiłem na nogi i pracowała jakieś 2 może 3 cykle. Przy próbie kolejnego cyklu startuje, silnik wykona kilka obrotów, włacza sie pompa, chwilkę pracuje po czym milknie i zapala się kontrolka serwis. Jakieś sugestie? Zetknął się ktoś z czymś takim?