Witam,
takie pytanie czy to norma że jest problem z serwisem silników 1,8 turbo?
To znaczy mam wrażenie że dla wielu mechaników grupa VAG to tylko 1,9 tdi.
Mam wg logów nieszczelność w dolocie, byłem w trzech serwisach i w jednym twierdzą że to musi być specjalistyczny sprzęt z kompresorem do mierzenia ciśnienia a oni tego nie mają, w drugim że auto pięknie jedzie co ja chce?
w trzecim zasugerowano żebym wymienił świece, oczywiście po wymianie problem nie zniknął.
Słychać wyraźnie świst przy duszeniu auta z dołu i jedzie powyżej 3500 obrotów dopiero, chociaż jeden mechanik zasugerował że tam jest sztanga przy turbo a nie kierownice więc jest turbo dziura, no ale z logów wynika że z opóźnieniem wstaje.
Jak mam teraz podejść do tematu? Tylko ASO zostaje w takich problemach?
No bo to auto jedzie tyle o ile, ale z komputera wynika że wymagana wartość np powietrza nie jest równa uzyskanej, rzeczywistej.
I teraz załóżmy że jest dziura w dolocie, to jak to naprawić? Bez podpięcia kompresora ani rusz?
Czy ograniczona reakcja na gaz też może być związana z dziurawym dolotem w tym silniku?
Cholerny problem jest żeby takie auto oddać na naprawę i za 2-3 dni odebrać gotowe i zapłacić, łaskę robią że w ogóle zajmą się.
Może dlatego że auto ma prawie 20 lat.
Mowa o Golfie IV 1,8 turbo z 99r.
takie pytanie czy to norma że jest problem z serwisem silników 1,8 turbo?
To znaczy mam wrażenie że dla wielu mechaników grupa VAG to tylko 1,9 tdi.
Mam wg logów nieszczelność w dolocie, byłem w trzech serwisach i w jednym twierdzą że to musi być specjalistyczny sprzęt z kompresorem do mierzenia ciśnienia a oni tego nie mają, w drugim że auto pięknie jedzie co ja chce?
w trzecim zasugerowano żebym wymienił świece, oczywiście po wymianie problem nie zniknął.
Słychać wyraźnie świst przy duszeniu auta z dołu i jedzie powyżej 3500 obrotów dopiero, chociaż jeden mechanik zasugerował że tam jest sztanga przy turbo a nie kierownice więc jest turbo dziura, no ale z logów wynika że z opóźnieniem wstaje.
Jak mam teraz podejść do tematu? Tylko ASO zostaje w takich problemach?
No bo to auto jedzie tyle o ile, ale z komputera wynika że wymagana wartość np powietrza nie jest równa uzyskanej, rzeczywistej.
I teraz załóżmy że jest dziura w dolocie, to jak to naprawić? Bez podpięcia kompresora ani rusz?
Czy ograniczona reakcja na gaz też może być związana z dziurawym dolotem w tym silniku?
Cholerny problem jest żeby takie auto oddać na naprawę i za 2-3 dni odebrać gotowe i zapłacić, łaskę robią że w ogóle zajmą się.
Może dlatego że auto ma prawie 20 lat.
Mowa o Golfie IV 1,8 turbo z 99r.