Witam,
Od pewnego czasu mam problem ze spuszczeniem wody przez pralkę.
Problem występuje co kilka - kilkanaście prań - nie za każdym razem.
Na wyświetlaczu pojawia się błąd E20 (o ile dobrze zapamiętałem) informujący o problemie z wypuszczaniem wody. Pompa pracuje - woda nie leci. Po restarcie (wyłączenie i włączenie ponowne) wygląda to dokładnie tak samo. Kiedy otworzę korek do spuszczenia ręcznego wody umieszczony przy filtrze to wylatuje trochę powietrza lub piany, a potem woda. W tej chwili mogę zatkać korek, uruchomić pralkę i wypompowanie przebiega prawidłowo przez kilka kolejnych prań, aż do następnego razu kiedy nie wiadomo czemu przestaje pompować.
Ostatnio kiedy usłyszałem, że pompa dość długo pracowała na sucho wypuściłem dołem trochę piany zanim pojawił się błąd i program poszedł dalej.
Wygląda mi to na zapowietrzenie pompy, ale nie wiem czemu woda z bębna tylko czasami nie spływa (do momentu odpowietrzenia ręcznego). Gdyby wąż z bębna nie był drożny to po odpowietrzeniu nie zaczęłoby działać.
Czasem też na początku programu prania z umywalki do syfonu której pralka ma dołączony wąż wylewowy dochodzi zapach stęchniętej wody, która jest wypompowywana przed rozpoczęciem prania - może coś cofa się z syfonu do pralki i powoduje wypchnięcie wody z pompy i jej zapowietrzenie.
Jest jeszcze jedna rzecz - pompa pracuje głośno i przenosi wibracje na obudowę (aż do rezonansu, co wiąże się z dość dużym hałasem), ale pralka ma 7 lat i podejrzewam, że pompa się już trochę wypracowała i to sprawia, że jest głośniejsza niż nowa.
Jeśli ktoś ma jakieś sugestie co powinienem sprawdzić to będę bardzo zobowiązany, bo cierpliwość mojej żony chyba jest już na wyczerpaniu.
Pozdrawiam
Od pewnego czasu mam problem ze spuszczeniem wody przez pralkę.
Problem występuje co kilka - kilkanaście prań - nie za każdym razem.
Na wyświetlaczu pojawia się błąd E20 (o ile dobrze zapamiętałem) informujący o problemie z wypuszczaniem wody. Pompa pracuje - woda nie leci. Po restarcie (wyłączenie i włączenie ponowne) wygląda to dokładnie tak samo. Kiedy otworzę korek do spuszczenia ręcznego wody umieszczony przy filtrze to wylatuje trochę powietrza lub piany, a potem woda. W tej chwili mogę zatkać korek, uruchomić pralkę i wypompowanie przebiega prawidłowo przez kilka kolejnych prań, aż do następnego razu kiedy nie wiadomo czemu przestaje pompować.
Ostatnio kiedy usłyszałem, że pompa dość długo pracowała na sucho wypuściłem dołem trochę piany zanim pojawił się błąd i program poszedł dalej.
Wygląda mi to na zapowietrzenie pompy, ale nie wiem czemu woda z bębna tylko czasami nie spływa (do momentu odpowietrzenia ręcznego). Gdyby wąż z bębna nie był drożny to po odpowietrzeniu nie zaczęłoby działać.
Czasem też na początku programu prania z umywalki do syfonu której pralka ma dołączony wąż wylewowy dochodzi zapach stęchniętej wody, która jest wypompowywana przed rozpoczęciem prania - może coś cofa się z syfonu do pralki i powoduje wypchnięcie wody z pompy i jej zapowietrzenie.
Jest jeszcze jedna rzecz - pompa pracuje głośno i przenosi wibracje na obudowę (aż do rezonansu, co wiąże się z dość dużym hałasem), ale pralka ma 7 lat i podejrzewam, że pompa się już trochę wypracowała i to sprawia, że jest głośniejsza niż nowa.
Jeśli ktoś ma jakieś sugestie co powinienem sprawdzić to będę bardzo zobowiązany, bo cierpliwość mojej żony chyba jest już na wyczerpaniu.
Pozdrawiam