logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wybór schematu i transformatorów głośnikowych do EL84 Push-Pull

martinello2 28 Gru 2017 11:20 3495 14
  • #1 16909021
    martinello2
    Poziom 11  
    Posty: 30
    Ocena: 1
    Witam, Panowie jak tam Wasze projekty? Właśnie przeczytałem jednym tchem cały wątek. Właśnie jestem na etapie wyboru schematu pod PP na EL84. Polecacie ten układ Lebena na pcb z AVT? Ja w pierwszej chwili wybrałem schemat opRTY NA LEGENDARNYM mv3 Ale nie mam zdania na temat tamtego rozwiazania odwracacza fazy. http://www.cyberteam.ro/amplificator%20pp/images/MV3.jpg
    Największy dylemat mam z trafami głośnikowymi, nie wiem czy wchodzić w Ogonowskiego raczej kontaktować się z 4PIETRO? A moze jeszcze cos innego?

    Moderowany przez Futrzaczek:

    Wydzieliłem stąd: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3306855.html

  • Pomocny post
    #2 16916278
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  
    Posty: 1511
    Pomógł: 181
    Ocena: 158
    EL84 ma czułość na tyle wysoką (nawet w konfiguracji UL) że nie ma sensu kombinować z odwracaczami bardziej złożonymi niż katodyna (układ z dzielonym obciążeniem) najlepiej z galwanicznym sprzężeniem ze stopniem poprzedzającym. Takim jaki przytoczył na początku tematu OTLamp:
    http://www.trioda.nazwa.pl/fonar/audio/projekty/wzmacniacze/wzm17cz2/wzm.htm
    Zwraca uwagę bardzo wysoka rezystancja obciążenia anodowego pierwszej triody (470kΩ) co jest konieczne dla uzyskania prawidłowego rozkładu napięć, szczególnie z lampami ECC83 pracującymi z natury przy niewielkich prądach anodowych. Nie należy jednak obawiać się przycięcia pasma od góry, bowiem odwracacz fazy separuje pierwszy stopień od dużych pojemności wejściowych lamp końcowych. To samo dotyczy wzmacniaczy PP z lampami ECL86 których sekcje triodowe odpowiadają ECC83. Gdy buduje się wzmacniacz stereo i chce się uzyskać większy poziom sygnałów sterujących, np. na potrzeby konfiguracji QUAD a nie ma się lampy ECC823 można w każdym kanale użyć po połówce lamp ECC83 oraz ECC82; tę drugą oczywiście w odwracaczu fazy. Jedynie w gitarowcach wszelkie odmiany odwracacza fazy z dzielonym obciążeniem są nieprzydatne, z uwagi na fatalną asymetrię w warunkach pojawienia się prądu siatkowego w przesterowanych lampach końcowych. Tam stosuje się wyłącznie odwracacze ze sprzężeniem katodowym; charakterystyczna dla nich niepełna symetria (przy jednakowych rezystancjach obciążenia) nie ma tu znaczenia.
    Również w najbardziej złożonej odmianie układu PP, tj QUAD 1:1 stanowiącym zarazem odmianę układu Circlotron (dzięki obecności kondensatorów sprzęgających anodę każdej z lamp końcowych z katodą lampy przeciwnej, które to kondensatory zastępują indywidualne źródła zasilania klasycznego Circlotrona co podobnie jak w innych układach Paralel Push-Pull niweluje szkodliwy wpływ indukcyjności rozproszenia między połówkami uzwojenia anodowego) sam stopień z dzielonym obciążeniem jest nieprzydatny z uwagi na wymagane bardzo wysokie napięcie sterujące. Tu najwłaściwszy będzie stopień przeciwsobny sterujący na triodach z obciążeniami bootstrap, sterowany przez stopień z dzielonym obciążeniem (jak we wzmacniaczu Williamsona).
  • #3 16916373
    martinello2
    Poziom 11  
    Posty: 30
    Ocena: 1
    Dzieki wielkie za tak wyczerpującą odpowiedź ! Oczywiście też jestem za inwerterem na katodynie ale co d osprzeżenia galwanicznego z poprzedzającym stopniem to naczytałem się bardzo złych opinii, np że ciężko utrzymać stabilność i symetrię w miarę zużywania się lamp i że ten jeden kondensator sprzęgający więcej naprawdę nie robi żadnej różnicy o ile jest dobrej jakośći... A czy wypowiesz się jeszcze w sprawie wyboru traf głośnikowych ? Rozpatruję w tej chwili dwie opcje - toroid TTG-EL84PP lub Ogonowski LO PP40-2 . Cenowo praktycznie porównywalne ale mam wielki dylemat czy iść w toroidy czy klasyczne EI... Kusi mnie toroid :) Czy da się uzyskać trochę większą moc z toroida na tym samym ukladzie wzmacniacza , bo przecież ma on mniejsze straty ?
  • Pomocny post
    #4 16919117
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  
    Posty: 1511
    Pomógł: 181
    Ocena: 158
    martinello2 napisał:
    co d osprzeżenia galwanicznego z poprzedzającym stopniem to naczytałem się bardzo złych opinii, np że ciężko utrzymać stabilność i symetrię w miarę zużywania się lamp

    Jak prąd anodowy triody wzmacniacza napięciowego nieco spadnie wskutek zużycia lampy, to po prostu napięcie na katodzie odwracacza nieco podjedzie do góry, zaś na jego anodzie - do dołu, i to wszystko. Póki te zmiany nie wywołają pojawienia się prądu siatkowego w triodzie odwracającej fazę, to układ będzie działał normalnie. A symetria? Niby z jakiej racji miałaby się pogorszyć, skoro prąd anodowy przy powyższym założeniu pozostanie równy prądowi katodowemu? Jego zmiany wywołane wzmacnianym sygnałem - również. To już we wszelkich innych konfiguracjach (odwracacz ze sprzężeniem katodowym, "kołyska") wszelkie odchyłki parametrów lamp względem założonych wywołają asymetrię.
    Cytat:
    i że ten jeden kondensator sprzęgający więcej naprawdę nie robi żadnej różnicy o ile jest dobrej jakośći...

    Kondensator różnicy nie robi, ale współpracujący z nim rezystor upływowy już tak, o ile dołączony jest do obciążenia katodowego lampy odwracającej fazę (tak jak to zrobiono na schemacie przedstawionym w poście z dnia 12 Lut 2017 12:51 źródłowego tematu, a także i w LEGENDARNYM wzmacniaczu o jaki sam pytałeś w pierwszym swoim poście). Przez ten rezystor sygnał płynie wszak do obciążenia katodowego bezpośrednio (z pominięciem triody) tym samym na obciążeniu anodowym sygnał będzie mniejszy. Oczywiście można skompensować tę asymetrię zwiększając nieco rezystor w anodzie ale... lampa się wszak zużywa, i tym razem symetria naprawdę się rozjedzie. Aby temu zapobiec - trzeba by zasilać siatkę pierwszą triody odwracającej fazę przez dzielnik napięcia włączony między masę a zasilanie (a więc bez kontaktu z wyjściem stopnia odwracającego fazę), co z kolei zwiększa obciążenie wyjścia lampy wzmacniacza napięciowego i stwarza dodatkową drogę dla przenikania zakłóceń poprzez zasilanie.
    Cytat:
    A czy wypowiesz się jeszcze w sprawie wyboru traf głośnikowych ?

    Niestety wielkiej praktyki tutaj nie mam. Podłamałem się gdy stwierdziłem że zakupione TGL20/002 (Indel) wykazują rażącą asymetrię rezystancji połówek uzwojenia anodowego, na poziomie TG2,5 (a więc w ogóle nie przewidywanego do pracy w układach PP!) z technologicznym odczepem w połowie. Zupełnie tak jakby nawijali je na kupie, jedno na drugim. To już nawet najmniejszy i najprostszy ale produkowany nie z myślą o audiofilach którzy każde g...no łykną TGp5/5-666 (stosowany w krajowych telewizorach klasy "L" z dwiema PCL86, np. Opal) był wolny od tej wady. Nie wierzę już żadnemu producentowi, skoro takie knoty zalewają obecnie rynek.
    Cytat:
    Czy da się uzyskać trochę większą moc z toroida na tym samym ukladzie wzmacniacza , bo przecież ma on mniejsze straty ?

    Skiepszczony toroid może mieć marną sprawność, gorszą niż dobrze zrobiony transformator klasyczny.
  • Pomocny post
    #5 16919657
    wejog
    Poziom 13  
    Posty: 149
    Pomógł: 4
    Ocena: 45
    Transformator wykonany przez p Ogonowskiego nie będzie gorszy niż toroid od toroidy.pl
    Ja polecam klasyczny transformator.
  • Pomocny post
    #7 16919857
    wejog
    Poziom 13  
    Posty: 149
    Pomógł: 4
    Ocena: 45
    Tak, zasilający toroidalny, ja np czasem mając toroidalny dowijam np dodatkowe żarzenie lub dodatkowe uzwojenie podwyższające napięcie anodowe o kilka woltów.
    Ponadto toroid mniej zakłóca pracę transformatorów głośnikowych.
  • #8 16920262
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  
    Posty: 1511
    Pomógł: 181
    Ocena: 158
    wejog napisał:
    Transformator wykonany przez p Ogonowskiego nie będzie gorszy niż toroid od toroidy.pl

    Tiaaa, szczególnie że ten ostatni producent świetnie się zareklamował na bratnim Forum, zachwalając autorski projekt wzmacniacza jakoby zupełnie nowej, rewelacyjnej klasy Parallel Single Ended, rzekomo łączącej zalety wzmacniaczy SE oraz PP. Polecam, czytając temat można mieć niezłą polewkę :lol: :

    http://www.trioda.com/forum/viewtopic.php?f=8...733&hilit=panowie%2C+to+ma+nazw%C4%99#p301733
  • #9 16920574
    wejog
    Poziom 13  
    Posty: 149
    Pomógł: 4
    Ocena: 45
    Ten temat to znam - przykład braku wiedzy, ale odkąd Haiku Audio praktycznie nie robi transformatorów to czy znasz innego dostawcę pojedynczych sztuk transformatora głośnikowego toroidalnego?

    PS
    Ceny transf z toroidy.pl pozwalają przypuszczać, że to wyroby co najmniej z górnej półki.
  • Pomocny post
    #11 16932192
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  
    Posty: 1511
    Pomógł: 181
    Ocena: 158
    To jest regulacja jednostronna, pozwalająca tylko podbijać basy i soprany. Podobny układ RC stosowano w radioodbiornikach niższej klasy, ale w szereg z wejściem (a więc poza pętlą USZ) i w takim wypadku umożliwiał on tylko tłumienie najniższych i najwyższych częstotliwości. Nie warto go stosować zwłaszcza we wzmacniaczach lampowych, bowiem po pierwsze w wypadku podbijania basów maleje dla najniższych częstotliwości głębokość USZ a tym samym rośnie oporność wyjściowa wzmacniacza, akurat tam gdzie powinna być możliwie niska z uwagi na tłumienie rezonansu głośnika. Dalej: dla uzyskania wrażenia liniowej zmiany natężenia basów w funkcji kąta obrotu potencjometru P2 powinien on mieć charakterystykę logarytmiczną tj. odwrotną względem wykładniczej jaką mają potencjometry stosowane do regulacji siły głosu a także potencjometr P1 na schemacie służący do regulacji sopranów. Takie potencjometry były kiedyś produkowane pod oznaczeniem "B" podczas gdy potencjometry liniowe oznaczane były tak jak i dziś literą "A" natomiast potencjometry wykładnicze oznaczane były literą "C". Dziś te ostatnie mają oznaczenie "B" podczas gdy potencjometrów logarytmicznych prawie się nie spotyka. No, chyba żeby użyć potencjometrów suwakowych: w ich przypadku dla przekształcenia potencjometru wykładniczego w logarytmiczny wystarczy przekręcić go o 180°. Można jeszcze dodać że zagraniczne firmy stosują niekiedy odwrotną konwencję ("A" dla potencjometrów wykładniczych, "B" dla liniowych) co może być powodem nieporozumień.
  • #12 16932399
    martinello2
    Poziom 11  
    Posty: 30
    Ocena: 1
    Dzięki Tomku , oczywiście znam oznaczenia potencjometrów i nieporozumienia z polskim A i zagranicznym A, temat wałkowany od dawna :) A co do tego regulatora barwy to myślałem czy być nie zrobić na 3 pozycyjnym przełączniku tylko korekcji basów 0dB -+3dB +6dB ( gdzieś na elektrodzie był taki schemat nawet) tak na wszelki wypadek może się przydać, ale fakt , że głębokość sprzężenia zwrotnego będzie się trochę zmieniać, ale byłby to chyba najprostszy i nie wymagający dodatkowego stopnia lampowego układ korekcji barwy, Czy ktoś robił coś takiego?
  • #13 16958722
    kserakses
    Poziom 14  
    Posty: 114
    Pomógł: 1
    Ocena: 15
    Chciałbym wyrazić swoją opinię o transformatorach toroidy.pl
    W przypadku TTG-EL84PP nie mogę złego słowa powiedzieć.
    To co wyróżnia toroidy to pasmo przenoszenia w podobnym układzie jak wyżej zamieszczony schemat na EL84 z dzielonym obciążeniem uzyskałem pasmo bez sprzężenia zwrotnego od 18Hz do 70kHz -3dBz niezbyt głębokim sprzężeniem ok 5dB pasmo 9Hz do 150kHz ograniczyłem kondensatorem kompensującym w sprzężeniu do 100kHz co ładnie wyrównało przebieg prostokątny.
    Mam też transformatory od Pietro4 posmo od dołu nawet lepsze niż toroidy ok 5Hz od góry ok 80kHz ze sprzężeniem, ale są na bardzo dobrych niemieckich rdzeniach wyżarzanych RZC.
    Brzmieniowo RZC od Pietro4 i toroidy raczej nie do odróżnienia, technicznie w pomiarach toroidy lepiej wypadają.
    Nie sądzę żeby trafa od Ogonowskiego były lepsze od Toroidów.pl chyba że na rdzeniach amorficznych które Ogonowski też ma dostępne na zamówienie.
    Co do podbicia basów to można zrobić coś takiego jak w Lebenie jak głośniki są słabe na basie. Wybór schematu i transformatorów głośnikowych do EL84 Push-Pull
  • #14 18414694
    pkowwroc
    Poziom 13  
    Posty: 73
    Pomógł: 5
    Ocena: 22
    Temat ma już swoje lata. Posiada duże walory edukacyjne.
    Przytoczony jest m.in. schemat układu typu "bass boost" zastosowany we wzmacniaczu Leben.
    Czy nie ma w nim błędu redakcyjnego?
    Gałąź +3 dB zawiera kondensator o oznaczeniu 224 czyli 220 nF, zaś gałąź +5dB kondensator o oznaczeniu 471 czyli 470pF.
    Czy gałąź +5 dB nie powinna zawierać kondensatora 470nF?
  • #15 18414978
    kserakses
    Poziom 14  
    Posty: 114
    Pomógł: 1
    Ocena: 15
    pkowwroc napisał:
    Temat ma już swoje lata. Posiada duże walory edukacyjne.
    Przytoczony jest m.in. schemat układu typu "bass boost" zastosowany we wzmacniaczu Leben.
    Czy nie ma w nim błędu redakcyjnego?
    Gałąź +3 dB zawiera kondensator o oznaczeniu 224 czyli 220 nF, zaś gałąź +5dB kondensator o oznaczeniu 471 czyli 470pF.
    Czy gałąź +5 dB nie powinna zawierać kondensatora 470nF?


    Tak oczywiście jest błąd na schemacie.

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
W dyskusji poruszono wybór schematu i transformatorów głośnikowych do wzmacniacza EL84 w konfiguracji Push-Pull. Uczestnicy zalecają stosowanie prostego odwracacza fazy na katodynie oraz omawiają różnice między transformatorami toroidalnymi a klasycznymi EI. Wskazano na zalety transformatorów Ogonowskiego oraz toroidów od toroidy.pl, podkreślając ich parametry przenoszenia pasma. Pojawiły się również pytania dotyczące regulacji barwy dźwięku oraz błędów w schematach. Uczestnicy wymieniają doświadczenia z różnymi producentami transformatorów oraz ich wpływ na jakość dźwięku.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA