Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Projekt wzmacniacza przeciwsobnego na lampach EL84

studisat 15 Paź 2003 18:23 8904 7
  • #1 15 Paź 2003 18:23
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Przedstawiam wstepny projekt prostego wzmacniacza ze stopniem mocy PP na EL84.
    niektore z wartosci opornikow (dot: R8 i R20 - aby zachowac wlasciwe podane napiecia, a takze ew. R9 i R14).
    Czy nie przekombinowalem z zastosowaniem ultralinear w przedstawionej konfiguracji?. Literatura podobne uklady przedstawia ale nie w konfiguracji ultralinear.

    Jako opcje rozwazam uzycie EL86. Choc dostepnosc trafa glosnikowego przewazy za zastosowanieem EL84.

    Prosze o komentarze, fachowe.
    Z gory dziekuje.

    0 7
  • #2 17 Paź 2003 08:27
    Andrzej kt88
    Poziom 11  

    Zastosowanie ultra linear jest dobrym pomyslem,jest rozwiazaniem powodującym poprawienie charakterystyki trafa wyjsciowego i zmniejszenia znieksztalceń.47OHM w siatce będzie zbyt małe proponuję 100-470.Układ sterowania pentodowego raczej nie zapewni poprawnej liniowości i odwrocenia fazy.
    pz.
    kt88
    ps.
    Do jakich celów ma być ten wzmacniacz?

    0
  • #3 17 Paź 2003 13:23
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Zwykly odsluch muzyki. nie zalezy na audiofilskim poziomie, bowiem typowe zrodla sygnalu i sam material od odsluchu nie zawsze jest audiofilski.
    Stad te korekcje barwy dzwieku.

    Co do pentody, odwracanie fazy jest poza EF80. Po prostu w odwracacz fazy ladujemy lampy mocy.

    Tebn schamta wzoruje sie na pewnej konstukcji tyle ze bez UL.
    Przegladajac uklady japonskie super-triode ma pomysl dodac obciazenie aktywne w anodzie EF80 (np. ECC83).

    Ew. mozna dodac zrodlo pradowe w katodach lamp mocy.

    Podaje link do dyskusji nad tym ukladem - co prawda konkurencyjna strona, ale prosze o wyrozumialosc, dublowanie tej samej informacji nie jest wg mnie czyms potrzebnym ... - : http://www.ecc.cidernet.pl/php/display.php3?ID=1810&INDEXSTART=0

    0
  • #4 20 Paź 2003 10:44
    Andrzej kt88
    Poziom 11  

    Sorki,zbyt pobieżnie luknolem na schemat i tak wyszło.Oczywiście masz rację.Ta aplikacja jest dość niepospolita,odwracanie fazy w trafo.Ja bym ją zaniechał.Trudno będzie uzyskać poprawną amplitudę w gałęziach.Lepszym i bardziej sprawdzonym rozwiązaniem jest odwracacz fazy na lampie,dalej driver i lampy mocy.To rozwiązanie daje możliwość korekty ampiludy sygnału w gałęziach i trafa.W Twoim przypadku albo wszystko musi być więcej niż idealne,lampy identyczne trafo identyczne w gałęziach przekładnie identyczne itd,itp.Zródło prądowe jest zawsze dobrym rozwiązaniem ustawia punkt pracy,poprawia liniowość i pasmo,zmniejsza zniekształcenia.
    pz.
    kt88

    0
  • #5 23 Paź 2003 16:44
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    sprawdzone koncepcje itd.....
    Wedlug mnie warto zainteresowac sie nietypowymi pomyslami. Kto wie jak sie spisza. to miala byc prosta konstrukcja. Malo podzespolow itd.
    Nie uwazam zeby do wzmacniacza o mocy okolo 10W nalezalo ladowac kilka baniek na kanal.

    Innym przykladem sa uklady nazywane STC. Proste i ciekawe. POnadto niejeden sie zlapal na porownywaniu z klasycznymi ukladami.

    Co jeszcze - powielanie sprawdzonych wzorow to nie jest wyzwanie. Wyzwaniem jest uzyskanie jakiego efektu w niespotykany sposob.

    Czemu nie sprobowac, tlyko czekm na zdbycie trafa glosnikowego. Gdy tylko takie zdobede to przystapie do prob.

    Co do odwrocenia fazy tak naprwde to odwracanie juest juz w samych lampach mocy. Inaczej mowiac - jest wzmacniacz roznicowy. Z symetrycznym wyjsciem i niesymetrycznym wejsciem. Ma zalety i wady.

    Ponadto to bedzie mala moc. Po drugie nie musi byc audiofilska konstrukcja. Ma grac i dawac dobre wrazenie. Nie musi byc idealem (bo takiego nie ma).

    Na razie STC mnie bardziej wciagnelo. Chce dopiescic prosciutki wzmacniacz. Uklad ma byc w stylu zloz i wlacz. Latwo dostepne elemnty. Np. wykorzystanie traf glosnikowych z telewizorow lampowych. Czemu nie .....

    Aha poczytalem o pomysle linearyzacji za pomoca nieliniowych elementow. Sprobuje pomozdzyc i w ten PP to wsadzic.

    0
  • #6 24 Paź 2003 09:17
    Andrzej kt88
    Poziom 11  

    Jestem sam ciekawy co Ci z tego wyjdzie.Bardziej trafiają do mnie układy typy ,,super pentode" w PP.Nie neguję Twojego projetu i życzę powodzenia.Ale dla mnie jest to taki bigos układowy.Trioda,pentoda na pentody EL84.Sam jestem zwolennikiem elementów liniowych(czyste triody najlepiej bezpośrednio żarzone) i konfiguracji SE.Dobrych PP też trochę(ok.100) zbudowałem
    pz.Andrzejkt88

    0
  • #7 26 Paź 2003 20:01
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Troche blado wyszlo, zwlaszcza zielony kolor.
    No ale to jest to co zrobilem. Brak jest przedwzmacniacza (nie robilem go bo nie byl istotny w projekcie.
    Po pierwsze najpierw sprobowalem powielic wersje z projetku. Czyli pentoda plus rezystor w anodzie. Z EF80 bylo trudno dobrac dobry punkt pracy. Ale rezystor okolo 680k i bylo OK. Reszta jak w tym zalaczonym schemacie.

    Mialem EF800 - he, he wyprowadzenia niemalze identyczne jak EF80 ..... Jakby latwiej bylo osiagnac wysterowanie lamp. Nie mialem EF86 czy EF804S. Sprobowalem E180F i porazka - napiecie andowe musi byc znacznie ponizej 20V. Mala wysterowalnosc lamp mocy. Przy wiekszych napieciach anodowych nie dalo rady zmusic wzmacniacza do grania (przy rezystorze w katodzie E180F rzedu 2 komy). Nie mialem charakterystyk E180F, wiec nic nie moglem teoretycznie posprawdzac.


    Potem przyszedl pomysl z aktywnym obciazeniem. I wyszlo. W sumie to gra z tym obciazeniem na sluch nieco lepiej.

    Nie dalo rady osiagnac klasy B. Klasa A lub AB owszem.
    Rezystor w katodach musial bylc wiekszy - 1k zamiast okolo 500omow

    Schemat przy okazji sugeruje prawidlowe prowadzenie masy. Inaczej mowiac kondesator odsprzegajacy siatke sterujaca jednej z EL84 NIE MOZE BYC POLACZONY Z MASA STOPNIA MOCY (czyli tam gdzie do masy jest polaczony rezystor katodowy lamp EL84). Efekt - struki, traski, pierdzenie itd.
    Mniejsza pojemnosc tego kondastora dawal w takiej sytuacji oscylacje.

    Czy ma moc 10W chyba nie bo nie dalo rady osiagnac punktow pracy dla 250V. Teoretycznie 9W okolo. Czy ma tak moc trudno powiedzec moze stopien steurjacy nie dac rady wycisnac tej mocy.

    Ale gra dosc glosno!!! Przy silniejszych basach (przy ich podbiciu sprzezeniem zwrotnym) czuc wczesniejsza komporesje - ale wiekszych kondesatorow nie mialem pod reka.

    Trafo zdobylem z radia lampowego gdzie pracowalo z lampa ELL80 w ukladzie PP (dziwny uklad bo przed ta lampa tylko czesc triodowa EABC80). Dlatego nie moglem sprawdzic konfiguracji ultralinear. A szkoda.
    Przekladnie:
    Pierwotne - anoda - anoda - tu podalem napiecie zmienne 207 50Hz.
    Odczep dokladnie posrodku ....
    Wyjscie dodatkowe na glosniki wysokotonowe - napiecie 35V - oryginalnie tam byly podlaczone glosniki wysokotonowe przez kondesator 0,022mikrofarada.
    Wyjscie glosnikowe - napiecie 4,5V. Odczepy (dla sprzezenia?, korektorow?, radio mialo tylko jeden glosnik nikso-sredniotonowy - dwa wysokotonowe dynamiczne): 2,9V oraz 1,4V.

    Przekladnia niby odpowada 8,5koma/4omy. mniej wiecej wstrzelilem sie w dane katalogowe. Obciazeniem byly dwie kolumny 8omow polaczone rownolegle.

    Dodam ze uzwojenie anodowe i to dla wysokotonowych glosniko nawieniebylo dosc gruba lica ala cewki z anten ferrytowych. (Ach gdy by miec taki drugi egzemplarz....)

    Trafo zasilajace - tez z tego samego radia. Hmmm wymiary takie jak polskie z radia Relaks, ale nie dosc ze wyzsze napiecia na wyjsciu, to przy wiekszym obciazeniu praktycznie sie nie grzeje. Polskie przy dwukrotnie mniejszym poborze pradu gorace jak diabli (no moze przesada ale dosc cieple).


    Na koniec dodatkowy wariant sprzezenia zwrotnego. Tak dla skorygowaia gdy cienko z pasmem na krancach w sygnale zrodlowym. UWAGA - wieksze podbicie sopranow - konczylo sie wzbudzaniem - nieslyszalnym, ale oczko pokazywalo wysoki sygnal niezaleznie od poziomu na wejsciu wzmacniacza.

    0
  • #8 29 Paź 2003 20:44
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe

    Zmiany w stosunku do porzedniego schematu:

    Wiekszy prad anodowy w stopniu wejsciowym. okolo 2 mA. Konsekwencja jest praca w bardziej prostoliniowych odcinkach charakterystyk lamp EF80 i ECC83. Dodatkowo zyskujemy wieksza transkonduktancje pentody EF80, czyli czulosc stopnia wejsciowego.
    Kolejne udoskonalenie to dodatkowa trioda wlaczona w polaczeniu diody w obwod anodowy pentody. Cel - linearyzacja stopnia wejsciowego.

    Kolejne zmiany to eliminacja elektrolitow z toru sygnalowego.
    Zmiana stalych czasowych obwodow odsprzegajacych:

    - zasilanie sietki ekranujacej pentody EF80. Ten odbwod funkcjonuje jako dosc glebokie ujemne sprzezeni zwrotne. Elementy R5 i C2 stanowi filtr, ktory eliminuje efekt tego ujemnego sprzezenia zwrotnego dla czestotliwosci powyzej okolo 5Hz.

    - obwod polaryzacji siatki drugiej polowy stopnia mocy - elementy R6 i C3 - tu czestoliosc graniczna wynosi okolo 2,5Hz.

    Owszem mozna zwiekszyc pojemnosci C2 i C3. Ale wtedy w przypadku przestetrowania niesemetria spowoduje zmiane sumarycznego pradu katod lamp EL84 a wiec zmiane punktu pracy wszystkich lamp. Wieksze pojemnosci spowoduja wolniejszy powrot do stanu spoczynkowego.
    Uwazam ze forsowanie czestotliwosci ponizej 20Hz jest niecelowe. Zarowno trafo glosnikowe a tym bardziej popularne zestay glosnikoe na pewno nei przeniosa tak niskich czestotliwosci.

    C3 moze miec nawet wartosc 47n bez szwanku na jakosc odtwarzania niskich czestotliwosci.

    Dzieki temu wzmacniacz powinien szybciej reagowac na zmiane punktow pracy lamp spowodowane np. chwilowym krotkotrwalym przesterowaniem. Wieksze pojemnosci owszem zwieksza pasmo przenoszenia w dol, ale ten efekt zniweczy trafo i znacznie bardziej sam zestaw glosnikowy. Efektem bedzie przesterowywanie stopnia mocy sygnalem nieobecnym na zaciskach glosnikow.

    A teraz pobiezne omowienie ukladu. Lampy mocy pracuja w klasie A lub plytkiej klasie AB. Generalnie staly powinna byc suma pradow katodowych lamp mocy. Wyklucza to prace w klasie B w tej konfiguracji.
    Polaczenie lamp mocy eliminuje koniecznosc dodatkowego inwertera fazy. W zasadzie mozna powiedziec ze ten stopien mocy jest inwerterem roznicowym.

    Stopien wesjciowy sklada sie z:
    przetwornika napiecie - prad zbudowanego na pentodzie EF80. Punkt pracy to prad spoczynkowy okolo 2mA. Napiecie ujemne siatki steujacej jest stosunkow niskie - okolo 0,36V. Przetwornik napiecie - prad posiada obciazenie aktywne - trioda V2a. Obciazenie aktywne zmienia napiecie na katodzie triody V2a w takt zmian pradu, ktory wymusza pentoda EF80.

    Dodatkowo trioda V2b pracuje jako element nieliniowy kompensujacy nieliniowosc calego stopnia wejsciowego. Jego obecnosc nie jest konieczna. Ale obecnosc tego linearyzera jest odczuwalna przy wiekszym poziomie sygnalu wejsciowego do wzmacniacza.

    Na punkt pracy calego stopnia wjesciowego V1, V2a i V2b wplywa napiecie siatki ekranujacej pentody EF80. to napiecie jest liniowa funkcja napiecia na rezystorze kotodowym stopnia mocy. Inaczej mowiac zmiany sumarycznego pradu lamp mocy wplywaja na punkt pracy stopnia wejsciowego. Wiekszy prad lamp mocy powoduje podniesienie napiecia na katodzie lampy V2a. W ten sposob zachowane zostaje automatycznie wlasciwe napiecie ujemne siatek sterujacych lamp mocy.

    Czulosc wzmacnicza oceniam na lepsza niz 0,5V napiecia skutecznego na wejsciu wzmacniacza. Wraz z zamknieta petla przezenia zwroptnego. W petli sprzezenia zwrotnego zastosowalem skokowa regulacje charakterystyki czestotliwosciowej. Nic nie stoi na przeszkodzie aby z niej zrezygnowac i zastosowac rezystor 2k7 zamiast elementow R8, R9, R10, R11, C6 i C7.

    Stosunkowo niskie rezystancje w obwodzie wejsciowym wzmacnicza pozytywnie wplywaja na podatnosc wzmacniacza na lapanie przydzwieku sieci. Wzmacniacz nie "brumi" sam z siebie. To kolejna zaleta. Zastosowany kondesator C1 pozwala wyeliminowac szumy powstajace podczas regulacji potencjometrem powstajace na fluktuacji jakosci polaczenia slizgacza suwaka ze sciezka oporowa potencjometru. Przydaje sie to w gorszej jakosci potencjometrow. Mozna oczyiscie zrezygnowa z kondesatora C1. Dodatkowa zaleta jego zastosowania to stalosc punktu pracy stopnia wejsciowego oraz brak przedostawania sie wysokiej skladowej stalej z sygnalu wejsciowego.

    Uklad jest w niewielkim stopniu podatny na zmiany napiecia zasilania. To jest efektem autokompensacji puktow pracy lamp w tym wzmacniaczu.

    Dodatkowym elementem jest oczko magiczne EM84 jako wskaznik wysterowania wzmacniacza. Czulosc tego wskaznika regfulujemy rezystorem R12. Napiecie sterujace pobiera z dodatkowego uzwojenia wtornego transformatora glosnikowego. Mozna pobrac sygnal z jednej z anod lamp mocy (EL84) wtedy rezystor R12 powinien miec wartosc rzedu 1,1Mohma.

    Regulacje wzmacnicza mozna przeprowadzic za pomoca zmany wartosci rezystora R5 lub zmiany rezystora R3. Generalnei zarowno naopiecie staki ekranujacej i siatki sterujacej wplywa na dobor wlasciwego napiecia siatek sterujacych lamp mocy i sumy ich pradow katodowych. Mozna zastosowan potencjometry regulacyjne. Ja jakos o dnich wole dobrane rezystory.

    Rezystancja Raa wynosi w ukladzie modelowym okolo 8,4kohma (zakladajac 100% sprawnosc trafa). W zasadzie rezystancja ta powinna byc nieco nizsza - wg mie okolo 7,8kohma. Ale po prostu dysponowalem takim wlasnie trafem glosnikowym. Poniewaz mamy do czynienia z ukladem przeciwsobnym automatycznie redukowana jest druga harmoniczna. Tak wiec jako kryterium doboru Raa jest jedynie minimalizacja trzeciej harmonicznej (generalnie nieparzystych).

    Trafo glosnikowe uzyte w modelowej kostrukcji ma ozwojenia a-b-c i f-g nawinieta lica (przewod wilozylowy, linka). Jedynie uzwojenie glosnikowe (d-e) jest nawiniete drutem. Czy posiada sekcjonowanie uzwojenia nie wiem nie rozbieralem, szkoda niszczyc to trafo.

    Mozna zastosowac 3 diody jako tzw. stopping diode. Jedna pomiedzy srodkiem uzwojenia pierwotnego trafa glosnikowego i punktu polaczenia kondesatorow C4 i C5 a zasilaniem. Kolejne dwie diody pomiedzy siatkami ekranujacymi pentod mocy EL84 a zasilaniem wzmacniacza.

    Kondesator C11 moze byc wspolny dla obydwu kanalow. Zasilacz powinien dawac napiecie okolo 306V (300 - 315V) przy zachowaniu wydajosci pradowej przynajmniej 130mA na pojedynczy kanal. Mnijesza obciazalnosc powoduje stopnowe obnizanie sie napicia zasilania w trakcie pracy na skutek nagrzewania sie uzwojen trafa zasilajacego. Lepszy bylby zasialcz z dodatkowym zapasem mocy zasilania. Zakladam 250mA dla napiecia anodowego 310V. Zastosowanie mostak Grateza jako prostownika daje napiecie na na uzwojeniu wtornym trafa okolo 260V.

    Moc zasilania anod = 310 * 0.25 = 78W

    Zasilanie zarzenia - na kanal minim 2,1A. Czyli razem dla wzmaicniacz asterefonocznego 4,2A jako minimum. Uwzgledniajac rozrzut parametrow wlokien zarzenia lampa takze fakt ze zimne grzejniki maja mniejszy opor, to wydajnosc zasilacza zarzenia lamp powinna wynosic 4,5A.

    Moc obwodu zarzenia - 4,5 * 6,3 = 29W

    Moc odbierana z zasilacza to okolo 110W.

    Pozdrawiam. Nastepny projekt to wmacniacz mocy w ukladzie przeciwsobnym, gdzie obydwie galezie stopnia mocy to uklady super triode connection. Zrodla pradowe polaczone w ukladzie inwertera roznicowego. Od dolu zrodlo pradowe.

    Na poczatek lampy 2 * ECL86, 2* ECF82 i EF80. Trioda i pentoda z ECF82 to przetwornik napiecie-prad i sprzezenia charakterystyczne dla ukladu STC. Triody z ECL86 jako linearyzatory. EF80 jako zrodlo pradowe (okolo 5,2mA).

    0