witam od dwóch dni na wolnych obrotach świeci mi się kontrolka ładowania ale to pół biedy nic z tym nie zrobiłem dopiero dzisiaj jadąc na początku stryskiwacze ledwie pryskały puzniej radio samo gasło nie wiem czy światła świeciły następnie zaświeciła się kontrolka wspomagania a to wszystko w dwie minuty zatrzymałem się zgasiłem i już nawet nie zakręcił dopiero jak przewody podpiołem z innego auta to zapalił chociaż akumlator był ok.wróciłem zrobiłem reset komputera przez jakieś półtorej h było ok.teraz znowu świeci.nie dodałem że wskażniki opadły na zero i falował na obrotach po zapaleniu.czy to jest wina alternatora lub regulatora napięcia?