Witam,
zakupiłem nowe auto, które ma homologację na koła 17 cali a mianowicie 225/45/R17.
Ludzie kombinują z zakładaniem kół 16 calowych, ale w razie jakiegoś zdarzenia drogowego ubezpieczyciel będzie miał pretekst to odmowy wypłaty odszkodowania (AC).
Auto kupiłem z oponami letnimi, więc postanowiłem kupić komplet kół zimowych.
Kupiłem koła z oponami
NOKIAN WRD4 225/45 R17 94H
i podczas jazdy opony huczały (w zakresie prędkości 90-100km/h).
Im więcej osób w aucie i im bardziej rozgrzane opony - tym mniejsza prędkość przy której pojawiało się huczenie. Ale zawsze w zakresie 90-100km/h.
Poza tym zakresem - nie ma problemu. Auto idzie jak po sznurku do 180km/h.
Na oponach letnich zjawisko nie występowało.
Aby się jeszcze upewnić - zrobiłem ponownie testy na letnich. Problemu brak.
Co ciekawe, drugi identyczny zestaw opon na innym aucie tej samej marki - także huczy.
Serwis uznał, że "ten typ tak ma" i średnio coś się z tym da zrobić.
I podobno jestem pierwszą osobą, która zgłasza takie problemy (wszystkie nowe Toyoty sprzedawane są na zimowych NOKIANACH WRD4).
Efekt o którym piszę słychać na załączonym filmiku:
- od punktu 11:33:40, później przyspieszam (huczenie ustępuje)i po puszczeniu gazu, gdy auto powoli zwalnia - pojawia się ponownie.
No to zmieniłem opony na
Michelin 225/45 R17 94H.
I ... zamienił stryjek siekierkę na kijek ....
Opony huczą od 70 do 90km/h i w okolicy 120km/h...
Pytania:
- jest szansa, że zjawisko ustąpi po sezonie (15-20tys. km)?
- szukać innych opon, czy dać już spokój? Może zamiast szukać opon premium, powinienem założyć coś tańszego?
Do tej pory jeździłem autami na oponach 13/15/16 cali producentów:
barum, goodyear, kleber i nie było żadnych problemów...
zakupiłem nowe auto, które ma homologację na koła 17 cali a mianowicie 225/45/R17.
Ludzie kombinują z zakładaniem kół 16 calowych, ale w razie jakiegoś zdarzenia drogowego ubezpieczyciel będzie miał pretekst to odmowy wypłaty odszkodowania (AC).
Auto kupiłem z oponami letnimi, więc postanowiłem kupić komplet kół zimowych.
Kupiłem koła z oponami
NOKIAN WRD4 225/45 R17 94H
i podczas jazdy opony huczały (w zakresie prędkości 90-100km/h).
Im więcej osób w aucie i im bardziej rozgrzane opony - tym mniejsza prędkość przy której pojawiało się huczenie. Ale zawsze w zakresie 90-100km/h.
Poza tym zakresem - nie ma problemu. Auto idzie jak po sznurku do 180km/h.
Na oponach letnich zjawisko nie występowało.
Aby się jeszcze upewnić - zrobiłem ponownie testy na letnich. Problemu brak.
Co ciekawe, drugi identyczny zestaw opon na innym aucie tej samej marki - także huczy.
Serwis uznał, że "ten typ tak ma" i średnio coś się z tym da zrobić.
I podobno jestem pierwszą osobą, która zgłasza takie problemy (wszystkie nowe Toyoty sprzedawane są na zimowych NOKIANACH WRD4).
Efekt o którym piszę słychać na załączonym filmiku:
- od punktu 11:33:40, później przyspieszam (huczenie ustępuje)i po puszczeniu gazu, gdy auto powoli zwalnia - pojawia się ponownie.
No to zmieniłem opony na
Michelin 225/45 R17 94H.
I ... zamienił stryjek siekierkę na kijek ....
Opony huczą od 70 do 90km/h i w okolicy 120km/h...
Pytania:
- jest szansa, że zjawisko ustąpi po sezonie (15-20tys. km)?
- szukać innych opon, czy dać już spokój? Może zamiast szukać opon premium, powinienem założyć coś tańszego?
Do tej pory jeździłem autami na oponach 13/15/16 cali producentów:
barum, goodyear, kleber i nie było żadnych problemów...