A ja się z Kolegami nie zgodzę i twierdzę, że Radmor będzie zawsze miał lepsze brzmienie niż obecne sprzęty (no może zależy do czego kto przywykł i co z tego przywyku mu się podoba).
Wszystkiemu winne jest sprzężenie zwrotne.
Pamiętam jak za późnej komuny ojciec kumplowi przywiózł z rejsu jakiegoś Techixa. Kumpel przytargał go do akademika to biegniemy słuchać.
Miga diodami jedwabiście no to słuchamy tego cudu techniki i... miny nam rzędną. Sucho jak na pustyni.
Czemu lampowce mają taki ciepły dźwięk?
Otóż lampy mają małe wzmocnienie więc im dużego sprzężenia zwrotnego nie dasz.
Robisz element o dużym wzmocnieniu (coraz nowsze tranzystory) dajesz duże sprzężenie zwrotne i jest super bo szumy znikają "do zera" ale okazuje się, że jest koszt - suchy dźwięk.
Lampowce, z racji małego sz mają ciepły dźwięk i tak samo jest z Radmorem.
Inna kwestia to, skąd wziąć dzisiaj dobre źródło dźwięku do Radmora czy innej zacnej konstrukcji, gdy wszystkie źródła to jakieś próbkowane wyprane z widma G... ?
Co z takim czymś może zrobić dowolny wzmacniacz? Przecież z G... widma nie zbuduje.
Ale, że "wszyscy" są już nawykli do słuchania muzyki ze smartphonów i cyfrowej TV to nie wiedzą jak to powinno brzmieć i myślą, że idealnie to jest tak jak im wzmacniacz za 200 zł z mocą 600W zapodaje.
Nawet na koncertach słyszą tylko to, co przeszło przez cyfrówkę więc myślą, że tak ma być.
(Ps. 25W z mojego Radmora wali bardziej niż 600W z mojego Onkyo).
Zresztą zobaczcie ma muze w MTV jak się dostosowała do techniki. Jest robiona tak, żeby "dobrze" było słychać na słuchawkach wkładanych do uszu podłączonych do telefonu. Pasmo zawężone na maksa, jednolity jazgot w klimacie "debilu baw się", wyższe harmoniczne wycięte już w oryginale (po co je rejestrować/nagrywać jak i tak tor cyfrowy je zabije) Tor cyfrowy to nie jest wzmacnianie oryginału + szumy. To jest budowanie dźwięku od nowa na podstawie otrzymanych próbek.
Moim zdaniem, jeżeli komuś podoba się dźwięk z dzisiejszych wzmacniaczy to tylko dla tego, że do takiego (okrojonego z harmonicznych) dźwięku przywykł.
"Kto dzisiaj wie, jak powinien smakować kurczak, skoro nikt prawdziwego kurczaka nigdy nie jadł? Daj mu prawdziwego kurczaka a powie ci, że jest G... w smaku"
Radmor jest po prostu bardzo dobrym wzmacniaczem właśnie dlatego że bardzo prostym, tylko co mu podepniesz na wejściu?
Ps. oryginalny detektor stereo na 1601 wcale nie jest złym detektorem. Widziałem ostatnio na youtube testy/pomiary robione przez "Rubensa", z których wynika, że ma lepszą separację kanałów niż detektory robione na późniejszych układach i mniejsze zniekształcenia nieliniowe. Sam się nie rozstraja, wystarczy nie ruszać i po 40 latach pracy ma separację kanałów 10V/200mV czyli praktycznie 1:0.
Ogóle zniekształcenia nieliniowe toru FM Radmora to 0,01% czyli tyle, co współczesnych układów. Tyle, że Radmor osiąga takie wyniki bez cięcia harmonicznych i przez to ma ten ciepły dźwięk