Witam, mam pytanie. Otóż oglądałem ostatnio samochód do kupna i wszystko wydaje się okej z jednym problemem.
Może zacznę od początku. Najpierw podjechałem na stacje diagnostyczną i sprawdzili spaliny, ogólnie całe podwozie i tak dalej.
Zawieszenie, silnik i ogólnie cały stan samochodu jest naprawde bardzo dobry. Spaliny na benzynie wyszły wręcz perfekcyjnie, lecz na gazie wyniki były trochę dziwne. Mechanik powiedział że trzebaby podjechać do gazownika żeby to ogarnąć i on podejrzewa lambdę.
Problem polega na tym, że przy spokojnej jeździe podczas przyspieszania samochód zaczyna szaprać. Na gazie jakoś 2 razy bardziej niż benzynie. Gazownik dzisiaj po jeździe stwierdził że albo świecie do wymiany, albo cewka zapłonowa.
W skrócie: samochód w stanie idealnym po każdym względem, jedynie przy przyspieszaniu szarpie.
Opel Vectra C 2003r 1.8 122km.
Cena to z 10 tysięcy przedający zszedł na 9000.
W tym roku pod koniec sierpnia będzie mijało 10 lat od założenia gazu i czekała mnie będzie homologacja.
Co sądzicie? Kupić ten samochód za 9000 i spróbować wymienić świecie i ew. cewke zapłonową czy jednak lepiej się w to nie pchać? Mechanik stwierdził że silnik jest w świetnym stanie.
Może zacznę od początku. Najpierw podjechałem na stacje diagnostyczną i sprawdzili spaliny, ogólnie całe podwozie i tak dalej.
Zawieszenie, silnik i ogólnie cały stan samochodu jest naprawde bardzo dobry. Spaliny na benzynie wyszły wręcz perfekcyjnie, lecz na gazie wyniki były trochę dziwne. Mechanik powiedział że trzebaby podjechać do gazownika żeby to ogarnąć i on podejrzewa lambdę.
Problem polega na tym, że przy spokojnej jeździe podczas przyspieszania samochód zaczyna szaprać. Na gazie jakoś 2 razy bardziej niż benzynie. Gazownik dzisiaj po jeździe stwierdził że albo świecie do wymiany, albo cewka zapłonowa.
W skrócie: samochód w stanie idealnym po każdym względem, jedynie przy przyspieszaniu szarpie.
Opel Vectra C 2003r 1.8 122km.
Cena to z 10 tysięcy przedający zszedł na 9000.
W tym roku pod koniec sierpnia będzie mijało 10 lat od założenia gazu i czekała mnie będzie homologacja.
Co sądzicie? Kupić ten samochód za 9000 i spróbować wymienić świecie i ew. cewke zapłonową czy jednak lepiej się w to nie pchać? Mechanik stwierdził że silnik jest w świetnym stanie.