Witam,
Przychodzę z pytaniem odnośnie dysku SSD - czy mógł on ulec awarii? Sytuacja miała miejsce około miesiąc temu, kiedy podczas korzystania z komputera - zawiesił się on w trakcie przeglądania internetu. Zrestartowałem go, po czym sytuacja znowu powtórzyła się w odstępie czasu 3-4 minut. Znów go zrestartowałem i od tego momentu nie jest możliwe przejście do Windowsa, procedura startu zatrzymuje się na tym, co załączam pod spodem.
Dodam, że sprawdziłem, czy komputer startuje z innego dysku - i tak, startuje. Jednak jest to stary HDD z tym samym systemem - Windows 7 Professional.
SSD nie sprawdzałem jeszcze na innym komputerze, zrobię to w niedługim czasie. Zamiana kabli SATA i zasilającego nic nie pomogła. Płyta główna nie wykrywa tylko tego dysku na żadnym z portów SATA. Zmieniałem trochę ustawienia, to też nic nie pomogło. Gdzie może tkwić przyczyna? Bardzo zależy mi na danych, które na nim się znajdują oraz na tym, że ulokowany jest na nim klucz do dysku przenośnego (tak, wiem, głupota, że gdzieś go nie zrzuciłem, ale do tej pory wszytko działało bezproblemowo, a przenośny odblokowywał się sam, nie było potrzeby go zapamiętywać, no ale cóż, funkcja BitLocker była tam domyślnie zainstalowana).
Sprzęt to Corsair Force GT 120GB, niegdyś flagowy, teraz ma już trochę lat, u mnie ~4. Odzysk danych z dysków SSD to trochę kosztowna sprawa, więc... no cóż.
Pozdrawiam.
Przychodzę z pytaniem odnośnie dysku SSD - czy mógł on ulec awarii? Sytuacja miała miejsce około miesiąc temu, kiedy podczas korzystania z komputera - zawiesił się on w trakcie przeglądania internetu. Zrestartowałem go, po czym sytuacja znowu powtórzyła się w odstępie czasu 3-4 minut. Znów go zrestartowałem i od tego momentu nie jest możliwe przejście do Windowsa, procedura startu zatrzymuje się na tym, co załączam pod spodem.
Dodam, że sprawdziłem, czy komputer startuje z innego dysku - i tak, startuje. Jednak jest to stary HDD z tym samym systemem - Windows 7 Professional.
SSD nie sprawdzałem jeszcze na innym komputerze, zrobię to w niedługim czasie. Zamiana kabli SATA i zasilającego nic nie pomogła. Płyta główna nie wykrywa tylko tego dysku na żadnym z portów SATA. Zmieniałem trochę ustawienia, to też nic nie pomogło. Gdzie może tkwić przyczyna? Bardzo zależy mi na danych, które na nim się znajdują oraz na tym, że ulokowany jest na nim klucz do dysku przenośnego (tak, wiem, głupota, że gdzieś go nie zrzuciłem, ale do tej pory wszytko działało bezproblemowo, a przenośny odblokowywał się sam, nie było potrzeby go zapamiętywać, no ale cóż, funkcja BitLocker była tam domyślnie zainstalowana).
Sprzęt to Corsair Force GT 120GB, niegdyś flagowy, teraz ma już trochę lat, u mnie ~4. Odzysk danych z dysków SSD to trochę kosztowna sprawa, więc... no cóż.
Pozdrawiam.