logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Uzdatniacze wody - a ich wpływ na zdrowie

Piasek80 27 Lip 2018 11:10 4080 20
REKLAMA
  • #1 17352255
    Piasek80
    Poziom 31  
    Posty: 1845
    Pomógł: 129
    Ocena: 665
    Tak się zastanawiam czy ktoś dysponuje jakąś fachową wiedzą nt. wpływu (lub jego braku) stosowania zmiękczonej wody w codziennym użytku.
    Urządzenia tego typu są dzisiaj na porządku dziennym w większości budowanych domów.
    Bo wiadomo: brak kamienia w czajnikach, prysznicach, trwała armatura, kawa z pianką z ekspresu a przede wszystkim jego długie bezawaryjne działanie, ale czy np w konsekwencji dłuższego użytkowania takiej wody, czy nie wpływa to negatywnie np na zęby, nie wiem, np jakieś wypłukiwanie, czy niezbyt korzystny wpływ na skórę, włosy, itp.
    Bo jak na razie negatywny skutek stosowania wszelkiej maści stacji uzdatniania wody czy zwykłych zmiękczaczy, czyli wszędzie tam gdzie stosuje się sól zmiękczającą jest taki że o każdym skaleczeniu dowiemy się podczas mycia - bo szczypie.
    W smaku nie jest słona a jednak efekt jak po soli.
    Jak to z tym jest ?
  • REKLAMA
  • #2 17352299
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10609
    Pomógł: 1559
    Ocena: 2032
    Witam,
    odpowiedź nie jest prosta ani jednoznaczna.
    O jakiej formie uzdatniania mówimy, przykładowo odwrócona osmoza bez dodatków jest trująca i szkodliwa bo produkuje wodę dejonizowaną, szkodliwą dla organizmów żywych.
    Prawdopodobnie chodzi Ci o wymieniacze jonowe zwane jonitami, ogólnie to są usieciowane = nierozpuszczalne żywice o charakterze jonowych związków, czyli jony mogą być "uwalniane" i wymieniane i to jest właśnie wykorzystywane. Taki wymieniacz jonowy musi być "naładowany" jonami (zregenerowany) dlatego stosuje się tabletki chlorku sodu do jego regeneracji.
    Żywica jonowa, przez którą przepływa woda, uwalnia jony sodowe = staje się trochę słona, a wyłapuje te odpowiedzialne za "twardość" wody czyli wapn i magnez.
    Czy nadmiar jonów sodowych w wodzie jest problemem? - to już odrębny temat do dyskusji, ogólnie sód podnosi ciśnienie krwi.
    Z pozostałych punktów widzenia taka woda jest zupełnie "normalna". Kwestia jaki masz filtr, czy dobrej kondycji (nie zregenerowany jonit oddaje z powrotem "złe" jony), Nie do końca ufaj sprzedawcom, ich wiedza chemiczna/biochemiczna jest znikoma.
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #3 17352332
    Piasek80
    Poziom 31  
    Posty: 1845
    Pomógł: 129
    Ocena: 665
    U mnie np. pracuje klasyczny zmiękczacz do wody, z jakimś tam złożem... ale nie wiem jakim, a nie chcę tu wrzucać linków coby reklamy, lub anty-reklamy robić. Wszystko zostało ustawione podczas montażu tak aby z wody bardzo twardej (470ppm) uzyskano wodę o twardości 80ppm.
    Sypię sobie sól i tyle. W urządzeniu zaś jest jakieś złoże, które raz na 4 tygodnie samo się płucze.. I tyle.
    Wody z kranu się raczej nie pija, bo są zawsze jakieś inne ale: czajnik, przyrządzanie posiłków, ekspres czy płukanie zębów przy szczotkowaniu - wszędzie wówczas mamy kontakt z taką wodą i jednak ją spożywamy. Nie zwracałem na to uwagi do momentu kiedy gdzieś tam skaleczona ręka, mycie i zdziwko bo szczypie jak cholera. Obtarte kolano dziecka przemywamy mineralną z butelki bo woda domowa się do tego nie nadaje.
    Filtry na wejściu przyłącza mam dodatkowo dwa: jeden klasyczny, sznurowy coby zatrzymywał wszystko co stałe w tej wodzie pływa i drugi za nim węglowy, aby robił coś tam jeszcze (ale nie wiem co :) ).
    Oba wymieniam mniej-więcej co 20m3 wody.
  • #4 17352488
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10609
    Pomógł: 1559
    Ocena: 2032
    Witam,
    wygląda, że masz właśnie wymieniacz jonowy, to że szczypie to prawdopodobnie wynika z tego, że nieco podnosi się, lub obniża pH wody po wymianie jonów, co można sprawdzić samemu.
    Te dodatkowe filtry to pierwszy do usuwania zanieczyszczeń mechanicznych, a drugi z węglem aktywnym do absorbowania mikrozanieczyszczeń np. bio.
    U mnie woda z kranu jest tak czysta, jak dobra butelkowana więc nie mamy takiego problemu.
    Pozdrawiam.
  • REKLAMA
  • #5 17352529
    Piasek80
    Poziom 31  
    Posty: 1845
    Pomógł: 129
    Ocena: 665
    U nas za to fatalna, w zasadzie gdyby nie potężne odżelaziacze, napowietrzacze i co tam jeszcze pracuje na hydroforni - nie nadawałaby się do użytku nawet przez zwierzęta. Bez zmiękczacza czajnik, w którym woda gotowana jest 2x dziennie po tygodniu użytkowania ma "betonu" na 1mm grubości w środku.
    W jaki sposób "ustawić" pH wody?
    Bo zmiękczaczem mogę jedynie regulować twardość.
  • #6 17352631
    Covul
    Poziom 18  
    Posty: 192
    Pomógł: 29
    Ocena: 49
    Jeśli boisz się wzrostu ciśnienia krwi z powodu sodu zawartego w zmiękczonej wodzie, możesz zastąpić NaCl chlorkiem potasu (KCl). Jest droższy i wymaga dawkowania zwiększonego o 25% w stosunku do NaCl. Jeśli chcesz zmieniać pH, możesz spróbować dozowania kwasu jeśli chcesz je obniżyć, lub zasady aby podnieść, aczkolwiek w przypadku pojedynczego domu będzie to trochę strzelanie do wróbla z armaty, chociaż różne mają ludzie fanaberie, to wszystko kwestia kosztów. Można też podnosić pH przepuszczając wodę przez złoże L1, albo jakiś calcit czy corosex, wprowadza to do wody z powrotem jony wapnia i magnezu, czyli zwiększa twardość, ale w niewielkim stopniu.
  • #7 17353383
    Piasek80
    Poziom 31  
    Posty: 1845
    Pomógł: 129
    Ocena: 665
    Nie, nie obawiam się takich kwestii. Bardziej mi chodziło o ew. wpływ takiej wody na zdrowie dzieci, zęby, kości itp. Bo zalet stosowania zmiękczaczy jest wiele.
    Minusów:
    - ten ze szczypaniem przy ranach,
    - i rośliny ozdobne czy zioła w doniczkach marnieją przy podlewaniu tą wodą
    natomiast ciekaw byłem czy ktoś kiedyś robił jakieś badania jaki wpływ na ludzki organizm ma korzystanie z takiej uzdatnianej wody w dłuższej perspektywie czasu.
  • #8 17353690
    majkel3d
    Poziom 16  
    Posty: 253
    Pomógł: 10
    Ocena: 22
    Trochę siedzę w temacie więc się wypowiem. :)
    Woda bezpośrednio z RO, jest pozbawiona wszelkich minerałów - do picia się nie nadaje. W dużych ilościach może dojść do szoku osmotycznego, niebezpiecznego dla życia. Używana tylko w ekspresie do kawy, krzywdy nie zrobi, o ile nie przesadzamy z ilością i pijemy też "normalną" wodę
    Woda z wymieniaczy jonowych. Powszechnie stosowane są dwa rodzaje:
    sodowy - wymienia jony wapnia i magnezu na jony sodu. Regeneracja chlorkiem sodu. Można ewentualnie zastąpić chlorkiem potasu.
    wodorowy - jony wapnia i magnezu zastępuje jonami wodoru, w praktyce też lekko zakwaszając wodę. Regeneracja kwasem solnym. W obu przypadkach nie zalecana do picia.
    Filtry RO do wody przeznaczonej do picia, muszą mieć zainstalowany mineralizator, który podnosi jej twardość, ale wprowadza do wody tylko niezbędne pierwiastki. W modułowych filtrach RO, dość łatwo się zorientować z czym mamy do czynienia. RO3 - 3 moduły: mikro, węgiel, membrana. W RO4 i wyżej może być już mineralizator, ale trzeba przeczytać co zawiera zestaw.

    Jeśli chodzi o wpływ na zęby, to z pewnością nie jest on korzystny. Nie tyle z powodu braku minerałów, co jej niskiego pH, czyli jest lekko kwaśna. Ale to nic w porównaniu z wieloma napojami które pijemy (soki, cola, lemoniada...).

    Jeśli chodzi o podlewanie roślin wodą z RO, mam świetną metodę. Podlewam je wodą odpadową. Rośnie wszystko jak trzeba, a do tego jakaś tam niewielka oszczędność. :)

    A do picia polecam zwykłą kranówę. :)
  • #9 17353701
    Piasek80
    Poziom 31  
    Posty: 1845
    Pomógł: 129
    Ocena: 665
    Jestem tego samego zdania że kranówka najlepsza ale akurat nie ta co u mnie płynie.
    Twarda, zażelaziona, masa rdzy (wyjmowany filtr sznurowy po ok 20m3) jest brązowy od korozji, wszystko stare 50-letnie rurociągi, zamulałe, zasyfiałe, można by dłużej wymieniać. Samo ujęcie wody w gminie jest fatalne, woda zdatna do użycia jedynie po przepuszczeniu przez aparaturę za ciężkie miliony zainstalowaną w hydroforni.
    Po 2 tyg użytkowania bez zmiękczacza nawet płytki pod prysznicem pokryte rdzawym nalotem zaś na doczyszczenie szyb kabiny prysznicowej to już chemię w 5L opakowaniach kupowaliśmy. Nie wspomnę o zabetonowanych wylewkach baterii, prysznicowych czy automatyce spłukującej w stelażach podtynkowych. Po 6m-cach od rozpoczęcia użytkowania trzeba było rozbierać bo już nie domykały - tak zakamieniałe. Droga donikąd.
    Taniej było zainwestować w zmiękczacz.
  • #10 17353747
    kortyleski
    Poziom 43  
    Posty: 12263
    Pomógł: 957
    Ocena: 3841
    Masz wodę z wodociągu czy własne ujęcie? Jak wodociągi to tylko droga cywilno prawna. To oni odpowiadają za jakość wody. Jak własne ujęcie to być może trzeba je przebudować, pogłębić. Piszesz o hydroforni co sugeruje pompę i zbiornik na poziomie gruntu, w takim przypadku wodę masz nie głębiej niż 7-8 m. A tu wystarczy jakaś nieautoryzowana ingerencja w grunt w sąsiedztwie i pijesz wodę z powierzchni ziemi czyli kałużę.
  • #11 17353769
    Piasek80
    Poziom 31  
    Posty: 1845
    Pomógł: 129
    Ocena: 665
    Z wodociągu. Droga prawna kończy się zawsze tym samym "gmina nie ma pieniędzy na wymianę rurociągów przesyłowych ani też na nowe ujęcia wody"
    Co natomiast zadziwia to fakt że ok 1,5km ode mnie rolnicy na polach mają studnie głębinowe do podlewania upraw. Na głębokości ok 30m jest skała wapienna a odwierty mają jeszcze głębiej, do 70m.
    Woda wydobywana z tych ujęć to praktycznie oligocenka - nalana w białe plastikowe wiadro jest błękitna.
  • #12 17353805
    majkel3d
    Poziom 16  
    Posty: 253
    Pomógł: 10
    Ocena: 22
    Chyba trzeba by zacząć od sprawdzenia jakości wody. Wygląda, że problemem jest żelazo, ale dobrze było by znać też twardość KH i GH, zawartość manganu i pH.
    Prawdopodobnie pomógłby odżelaziacz, taki z napowietrzaczem. Jednak są one dość kosztowne, a wiele z nich nie nadaje się do instalacji wodociągowej. Zwykle są przeznaczone do wody ze studni i wymagają hydrofora. Zaletą jest prosta obsługa i regeneracja, oraz brak wody odpadowej jak w RO. Zresztą RO praktycznie odpada, jeśli chcesz uzdatniać wodę do mycia czy prania, filtr musiał by być ogromny, a ilość wody odpadowej, to już zupełny kosmos...
  • #13 17353814
    kortyleski
    Poziom 43  
    Posty: 12263
    Pomógł: 957
    Ocena: 3841
    Tlucz studnię i pozegnaj wodociągi. Koszty poniesiesz raz, zdrowie ważniejsze. Nie pisałem o oligocenie nie znając terenu. Ale skoro kilometr od Ciebie jest dobra woda to i u ciebie też będzie. Jak wspomniałem inwestycja jednorazowa a późniejsze koszty utrzymania mniejsze niż całe te złoża, filtry itp. Jakby się dobrze postarać to można za jakość wody z wodociągu jeszcze odszkodowanie wyrwać.
  • #14 17353930
    Piasek80
    Poziom 31  
    Posty: 1845
    Pomógł: 129
    Ocena: 665
    Własne ujęcie wody to nie jest takie hop-siup.
    Z tego co się dowiadywałem:
    - samo pozwolenie na odwiert to wielomiesięczna batalia urzędowa
    - nie dostanę pozwolenia na odwiert dla celów domowych jeżeli mam już podpięty wodociąg
    - odwiert i tak będzie musiał zostać zalicznikowany i trzeba płacić. Do końca 2018r wszystkie deszczownie jakich używają okoliczni rolnicy muszą zostać zalicznikowane.
    - podlegasz pod obowiązki raportowe do paru instytucji, coroczne obowiązkowe badania składu wody itp
    - kary, kary, kary
    nie wspominając o fakcie iż koszt odwiertu, koszt wykonania takiego ujęcia jest gigantyczny. Nie mylić z "home made" prezentowanymi na licznych filmikach YT na których pozyskują wodę do podlewania ogródka.
  • #15 17354094
    majkel3d
    Poziom 16  
    Posty: 253
    Pomógł: 10
    Ocena: 22
    Zbadaj wodę w sanepidzie. Jak wyjdzie, że normy są przekroczone, gmina musi zareagować.
  • REKLAMA
  • #16 17354789
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #17 17354836
    majkel3d
    Poziom 16  
    Posty: 253
    Pomógł: 10
    Ocena: 22
    Tak, wypicie kawy czy herbaty na wodzie RO, czy destylowanej, nikogo nie zabije i nawet nie zaszkodzi. Picie regularnie, tylko RO, ale nie dużo na raz, będzie przynajmniej nie zdrowe, ale jeśli w jedzeniu przyjmujemy odpowiednią ilość minerałów, nic strasznego się nie stanie. Niebezpieczne jest wypicie jednorazowo dużej ilości. Nie mam na myśli jakiś ekstremalnych ilości, takie przypadki się zdarzały.

    Piję kawę na wodzie RO, bo kamień się nie osadza w ekspresie i smakuje lepiej. Ale wypicia ponad litra bym nie ryzykował. Woda RO i destylowana, trująca nie jest, to woda. Problemem może być tylko szok osmotyczny. Chłopskim językiem: Jak się wypije wodę bez minerałów, a konkretnie chodzi o elektrolity, to te minerały które mamy w krwi i tkankach, rozpuszczają się w tej wodzie. Ogólny poziom elektrolitów spada. Po prostu zostają rozcieńczone. Nagły spadek potasu i sodu, jest niebezpieczny.

    Na uzdatnianiu wody znam się z hobby i wykształcenia. Ale nie omylny nie jestem, więc lepiej nie ryzykować i nie sprawdzać... ;P
  • #18 17355841
    necavi
    Poziom 19  
    Posty: 344
    Pomógł: 5
    Ocena: 57
    Woda pozyskiwana z śniegu, więc "prawie destylowana" również do zdrowych nie należy, o czy przekonał się wujek mamy na froncie wschodnim...
  • #19 17356431
    Darom
    Specjalista elektryk
    Posty: 2778
    Pomógł: 231
    Ocena: 586
    Adamcyn napisał:

    Obecnie naukowcy nie mają zastrzeżeń, jeżli chodzi o spożywanie wody po RO, czy nawet destylowanej, w normalnych ilościach.

    Piszę to bez głębszego przekonania, więc najlepiej poczytajcie sami...


    Witam
    Jeśli mogę przyłączyć się do dyskusji. Nie jestem w tym temacie specjalistą ale mam parę przemyśleń. Podzielam zdanie kolegi Adamcyn.

    Wydaje mi się, że rola soli mineralnych rozpuszczonych w wodzie pitnej (kranowej, żródlanej czy mineralnej) jest zazwyczaj przyrysowywana. Przy normalnej, prawidłowej diecie, organizm uzyskuje sole i minerały potrzebne do uzyskania równowagi elektrolitycznej głównie z pożywienia. Dostawa z wodą nie jest wtedy tak istotna. Inna sytuacja może być, gdy ktoś jest na diecie niedoborowej - wtedy minerały dostarczane z wodą mogą mieć znaczenie dla organizmu.

    pzdr
    -DAREK-
  • #20 19592211
    kar_
    Poziom 1  
    Posty: 1
    Wszystko zależy od technologii z jakiej korzysta uzdatniacz, bo np. te od blue boson uzdatniają wodę tylko przy pomocy mechanicznych form, dlatego nie ma żadnej chemii dodawanych do wody. Woda dobrej jakości pozwala na lepsze przyswajanie składników odżywczych i nawodnienie organizmu. Trzeba jednak pamiętać, że podstawą dobrego funkcjonowania organizmu jest zróżnicowana dieta.
  • #21 19594106
    viayner
    Poziom 43  
    Posty: 10609
    Pomógł: 1559
    Ocena: 2032
    Witam,
    Darom napisał:
    ...Wydaje mi się, że rola soli mineralnych rozpuszczonych w wodzie pitnej (kranowej, żródlanej czy mineralnej) jest zazwyczaj przyrysowywana. Przy normalnej, prawidłowej diecie, organizm uzyskuje sole i minerały potrzebne do uzyskania równowagi elektrolitycznej głównie z pożywienia. Dostawa z wodą nie jest wtedy tak istotna...

    Moze zaproponuje taki problem do przemyslenia:
    osoba w stanie normalnym, zaczyna spozywac wode dejonizowana czyli ma natychmiastowy ubytek soli mineralnych, wiec mimo przyjmowania dawek mikroelementow w ilosciach zapewniajacych utrzymanie ich na normalnym poziomie po rozpoczeciu spozycia wody dejonizowoanej odczuwa bardzo szybko najpierw pragnenie mimo coraz wiekszych ilosci spozywanej tej wody a nastepnie coraz gorsze samopoczucie.
    Woda dejonizwana oraz wszelkie inne wody czyste (destylowana) maja mniejsze stezenie jonow/soli niz wystepuje w organizmie wiec na zasadzie odwrtonej osmozy sole mineralne beda ulegaly rozpuszczeniu w spozytej wodzie a nie beda pobierane z napojow jak to powinno miec miejsce.
    Pozdrawiam

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono wpływ zmiękczonej wody na zdrowie, zwłaszcza w kontekście jej długoterminowego użytkowania. Użytkownicy wskazali, że zmiękczacze wody, w tym wymieniacze jonowe, mogą podnosić poziom sodu w wodzie, co może wpływać na ciśnienie krwi. Zauważono również, że woda z takich urządzeń może powodować dyskomfort przy skaleczeniach oraz negatywnie wpływać na rośliny. Wskazano na różne technologie uzdatniania, takie jak odwrócona osmoza (RO) i ich potencjalne zagrożenia zdrowotne, w tym ryzyko szoku osmotycznego. Użytkownicy podkreślili, że woda dejonizowana nie jest zalecana do picia, a jej długotrwałe spożycie może prowadzić do niedoborów minerałów. Wskazano również na konieczność badania jakości wody oraz ewentualne zastosowanie odżelaziaczy w przypadku problemów z jakością wody.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA