Tak się zastanawiam czy ktoś dysponuje jakąś fachową wiedzą nt. wpływu (lub jego braku) stosowania zmiękczonej wody w codziennym użytku.
Urządzenia tego typu są dzisiaj na porządku dziennym w większości budowanych domów.
Bo wiadomo: brak kamienia w czajnikach, prysznicach, trwała armatura, kawa z pianką z ekspresu a przede wszystkim jego długie bezawaryjne działanie, ale czy np w konsekwencji dłuższego użytkowania takiej wody, czy nie wpływa to negatywnie np na zęby, nie wiem, np jakieś wypłukiwanie, czy niezbyt korzystny wpływ na skórę, włosy, itp.
Bo jak na razie negatywny skutek stosowania wszelkiej maści stacji uzdatniania wody czy zwykłych zmiękczaczy, czyli wszędzie tam gdzie stosuje się sól zmiękczającą jest taki że o każdym skaleczeniu dowiemy się podczas mycia - bo szczypie.
W smaku nie jest słona a jednak efekt jak po soli.
Jak to z tym jest ?
Urządzenia tego typu są dzisiaj na porządku dziennym w większości budowanych domów.
Bo wiadomo: brak kamienia w czajnikach, prysznicach, trwała armatura, kawa z pianką z ekspresu a przede wszystkim jego długie bezawaryjne działanie, ale czy np w konsekwencji dłuższego użytkowania takiej wody, czy nie wpływa to negatywnie np na zęby, nie wiem, np jakieś wypłukiwanie, czy niezbyt korzystny wpływ na skórę, włosy, itp.
Bo jak na razie negatywny skutek stosowania wszelkiej maści stacji uzdatniania wody czy zwykłych zmiękczaczy, czyli wszędzie tam gdzie stosuje się sól zmiękczającą jest taki że o każdym skaleczeniu dowiemy się podczas mycia - bo szczypie.
W smaku nie jest słona a jednak efekt jak po soli.
Jak to z tym jest ?