Mam akwarium które ma np 30L do tego rurkę z pompą o średnicy ok 0.63 dm i długości 1 dm czyli ma 1 L pojemności.
Łącznie mam w takim razie 31 L bo 1 L jest w tej rurze. Bez dolewania zmieniłem rurę na taką 2 L więc w akwarium mam 29 L, bo liczę że ostał mi ten 1 L z tamtej rury. Potem dodaje rurę o pojemności 3 L więc w akwarium mam 28 L itp.
Nie jest podobnie jak ciągniemy rury z kanalizacją?
W sensie że coraz więcej wody zostaje po za naturalnym obiegiem. Więc natura ma mniej dostępnej wody. Może to też się przyczynia że niby mniej wody pitnej jest i trzeba ją oszczędzać.
W dodatku ta woda która płynie w tych rurach żeby bakterie się nie chwyciły dodawane jest chlor więc nie jest już czystą wodą, taką jak pobieramy więc musimy ją i tak oczyścić.
Łącznie mam w takim razie 31 L bo 1 L jest w tej rurze. Bez dolewania zmieniłem rurę na taką 2 L więc w akwarium mam 29 L, bo liczę że ostał mi ten 1 L z tamtej rury. Potem dodaje rurę o pojemności 3 L więc w akwarium mam 28 L itp.
Nie jest podobnie jak ciągniemy rury z kanalizacją?
W sensie że coraz więcej wody zostaje po za naturalnym obiegiem. Więc natura ma mniej dostępnej wody. Może to też się przyczynia że niby mniej wody pitnej jest i trzeba ją oszczędzać.
W dodatku ta woda która płynie w tych rurach żeby bakterie się nie chwyciły dodawane jest chlor więc nie jest już czystą wodą, taką jak pobieramy więc musimy ją i tak oczyścić.