Witam, mieszkam na najwyższym piętrze w bloku i w łazience mam odpowietrznik na rurze która jest w kształcie odwróconej litery "U" a na jej szczycie jest rurka do której przyczepiono odpowietrznik.
Po rurze zaczęła cieknąć woda, technicy przyszli, popatrzyli i powiedzieli, że mam zrobić dziurę i uderzyć lekko w tę "gruszkę" na górze młotkiem i poszli.
Ja z racji tego, że nie znam się na totalnie na hydraulice powiedziałem "ok" i wykonałem polecenie + dodatkowo dokręciłem koreczek który był na samym szczycie. Woda przestała kapać. Nie wiem czy z powodu puknięcia czy dokręcenia korka.
Moje pytanie do was to: Czy ten koreczek może być dokręcony? Czy jak? W poniedziałek dorwę się do techników ze spółdzielni ale chciałbym móc spokojnie usnąć więc piszę tu.
Załączam fotkę. Nie mogę zrobić lepszej bo poprzedni właściciel strzelił taką oto zabudowę. Druga fotka to taka jaka mi się wydaje że posiadam - to podobno nazywa się odpowietrznik automatyczny.

Po rurze zaczęła cieknąć woda, technicy przyszli, popatrzyli i powiedzieli, że mam zrobić dziurę i uderzyć lekko w tę "gruszkę" na górze młotkiem i poszli.
Ja z racji tego, że nie znam się na totalnie na hydraulice powiedziałem "ok" i wykonałem polecenie + dodatkowo dokręciłem koreczek który był na samym szczycie. Woda przestała kapać. Nie wiem czy z powodu puknięcia czy dokręcenia korka.
Moje pytanie do was to: Czy ten koreczek może być dokręcony? Czy jak? W poniedziałek dorwę się do techników ze spółdzielni ale chciałbym móc spokojnie usnąć więc piszę tu.
Załączam fotkę. Nie mogę zrobić lepszej bo poprzedni właściciel strzelił taką oto zabudowę. Druga fotka to taka jaka mi się wydaje że posiadam - to podobno nazywa się odpowietrznik automatyczny.