Czołem forumowicze!, mam dość ciężki problem z Vectra, parę razy wpadł mi pedal sprzęgła w podłogę, pare razy odpowietrzylem i zawsze śmigal tydzień, dwa i następne odpowietrzenie żeby się upewnić że wszystko wporzadku, po trzech tygodniach pedal znów wpadł podczas jazdy, mówię jeszcze raz spróbuję może zostało coś tego powietrza, no i znów pojeździłem dwa tygodnie wszystko pięknie aż przyszło zimno po nocce wsiadam z myślą odpalenia auta czuje pedal sprzęgła twardy odpalam, i tak dosłownie po 15 sekundach pracy pedal wpadł maxymalnie w podłogę (luźny). Tak samo z pedałem hamulca tak jakby tracił twardość po czasie. Dodam że płynu że zbiorniczka wogole nie ubywa, wyciek mały mam jedynie w górnej części skrzyni, pompki jeszcze nie wymieniłem, koło niej też nie miałem wycieku. Odpowietrzslem tylko sprzeglo hamulców nie ruszalem, może to być winowajca?? Mial ktoś taki przypadek, i mnie poinstruiwac jak działać dalej? Nie chce zakładać że to odrazu wysprzęglik bo wyciekow nie mam pod skrzynia.
Proszę o pomoc
pozdrawiam
Proszę o pomoc