Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Testo
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Vaillant VU-240 kody diagnostyczne, drugi poziom

doromik 26 Gru 2018 18:03 327 21
  • #1 26 Gru 2018 18:03
    doromik
    Poziom 12  

    Prosze o wsparcie; Jak wejść w drugi poziom diagnostyczny kotła dwufunkcyjnego VU-PL 240 2/5? Chciałbym zmienic parametr d.19 (praca pompy).
    Pod kodem d.97 wyświetla się na sekundę znak "=" potem "-" i dalej nie można nic wpisać dostępną klawiaturą.
    Pytanie: jak wprowadzić "17"?
    A może dla tego kotla jest inna metoda?

    0 21
  • Testo
  • #2 26 Gru 2018 19:55
    kz61
    Poziom 20  

    Skąd wytrzasnąłeś to d.19 w tym kotle? Tu nie ma drugiego poziomu.

    0
  • Testo
  • #3 26 Gru 2018 20:35
    doromik
    Poziom 12  

    Dostałem wykaz na wydruku razem z kodami usterek dawno. Nie pamiętam skąd. Pierwsze kody są zgodne z "Instrukcją instalacji" wiec się cieszyłem że mam coś wartościowego.
    Teraz kilka dni wolnego więc pomierzyłem temp wy i powrotu na gałęziach CO i wyszło że mam ~50/42oC co jest chyba kiepskim wynikiem.
    Chciałbym obniżyć wydajność pompy.

    Na usprawiedliwienie dodam że "d.97" wyświetla się chociaż Instrukcja go nie przewiduje.

    0
  • #4 26 Gru 2018 21:07
    BUCKS
    Poziom 34  

    doromik napisał:
    VU-PL 240 2/5?

    Ja mam VUW240/2-5 i tam nie ma drugiego poziomu jak pisze kz61. Jeśli masz ten sam kocioł tylko w wersji jednofunkcyjnej to pompa jest stałoobrotowa, więc jedyne co możesz zmieniać w przypadku pompy to jej prędkość.
    Do wyboru masz 2 biegi:
    - III najszybszy
    - II wolniejszy.
    To wszystko co masz do dyspozycji jeśli chodzi o pompę i zmian dokonujesz przełącznikiem na samej pompie, więc w MENU kotła nic nie ustawiasz.
    W MENU pod d.1 masz tylko wybieg pompy, czyli czas pracy pompy w minutach po zgaszeniu palnika w celu wychłodzenia wymiennika pierwotnego i przepompowania ciepłej wody do grzejników.

    0
  • #5 26 Gru 2018 21:36
    doromik
    Poziom 12  

    BUCKS napisał:

    Ja mam VUW240/2-5 i tam nie ma drugiego poziomu jak pisze kz61.

    Mam dokładnie ten sam, dwufunkcyjny.
    Ok, to już wszystko wiem. Dzięki.
    Proszę jeszcze o podpowiedź jak ustawić histerezę załączenia grzania wody w zasobniku 120-litrowym.
    Mam regulator pokojowy VRT-390. Jest tak że np w godzinach 6.00-8.00 ma być w bojlerze 45oC. Ale faktycznie woda jest podgrzana raz o 6.00 do tej temperatury i potem mimo zużycia i spadku temp do np 30oC nie jest podgrzewana.
    Czy jest możliwa nastawa dolnej temp. (np 40oC) przy której zastartuje podgrzanie ?

    0
  • #6 26 Gru 2018 22:28
    BUCKS
    Poziom 34  

    doromik napisał:
    Mam dokładnie ten sam, dwufunkcyjny.

    VUW to kocioł 2-funkcyjny z wbudowanym wymiennikiem płytowym do przepływowego podgrzewania c.w.u. i do takiego kotła można było dokupić zasobnik warstwowy.
    VU to kocioł 1-funkcyjny do którego potrzebny jest zasobnik z wężownicą, aby nieć c.w.u.

    doromik napisał:
    Mam regulator pokojowy VRT-390. Jest tak że np w godzinach 6.00-8.00 ma być w bojlerze 45oC. Ale faktycznie woda jest podgrzana raz o 6.00 do tej temperatury i potem mimo zużycia i spadku temp do np 30oC nie jest podgrzewana.

    Ja mam kocioł 2 funkcyjny bez zasobnika więc nie pomogę bezpośrednio.

    U mnie jest coś takiego jak funkcja komfort, czyli kocioł mógł utrzymywać określoną temperaturę na wymienniku płytowym (pokazywaną pod kodem d.4).
    Temperatura na wymienniku to była wartość ustawiona pokrętłem + korekta ustawiona pod kodem d.73.
    Pod kodem d.73 można ustawić wartość od -15 do +5.
    Jeśli pokrętłem ustawiłbym np. 45 stopni, a pod kodem d.73 miałbym +2 to dla wymiennika oznaczałoby to 47 stopni.
    Ale histereza wynosiła ok. 15 stopni, więc jeśli temperatura zasobnika spadłaby do ok. 32 stopni to zasobnik zostałby podgrzany do 47 stopni tzn. palnik wyłączał się przy 47 ale jeszcze przez chwilę temperatura rosła, czyli faktycznie wymiennik płytowy osiągał kilka stopni więcej.
    W efekcie woda była zbyt przegrzana, więc w praktyce nie korzystałem z tej funkcji, bo ona była dla mnie bardziej problemowa, więc korzyści z niej miałem niewiele.

    Nie wiem jaką masz obecnie wartość pod kodem d.73 ale ustaw sobie np. maksymalne +5 i zobacz jak się zmieni praca kotła i jaką będziesz miał temperaturę w zasobniku.
    Wg mojej teorii i moich doświadczeń jeśli pokrętłem masz ustawione 45 stopni to po ustawieniu pod d.73 +5 wyjdzie Tobie 50 stopni dla zasobnika.
    Uwzględniając histerezę 15 stopni, to jeśli woda w zasobniki spadnie do poziomu ok. 35 stopni to kocioł powinien podgrzać wodę do 50 stopni.

    Albo ustaw pokrętłem 50 stopni + 5 z kodu d.73 da razem 55 stopni, po uwzględnieniu histerezy 15 to kocioł powinien podgrzewać wodę, gdy temperatura (d.4) spadnie do 40 stopni.
    Tyle mojej teorii na bazie kotła 2-funkcyjnego VUW, resztę musisz przetestować w praktyce.

    0
  • #7 28 Gru 2018 15:35
    doromik
    Poziom 12  

    Co do rodzaju kotła - pełna racja. Ja mam VU, czyli jednofunkcyjny zasilający naprzemiennie (przez zawór trójdrogowy): CO lub wężownicę w zasobniku.
    Wybrałem takie rozwiązanie 15 lat temu bo u nas były częste awarie wodociągów i wyłączenia dostaw wody. Miałem więc rezerwę 150 litów. Drugi powód to dwutaryfowy licznik en. el. i zasobnik grzałem nocą w tańszej taryfie a w dzień - gazem.
    Dziś wybrałbym Twoje rozwiązanie.

    Twój opis rozumiem tak: W Twoim kotle parametr d.73 służy tylko do funkcji "komfort". Ale nasuwa się pytanie: po co tam są ujemne wartości? I to tak duże: -15....+5.
    Ja pod d.73 mam: " Przesunięta temp. przy włączeniu poboru ciepłej wody. Wart. zadana. -15.....+5 K"
    Jeśli masz tak samo to rozumiem to tak: w Twoim kotle parametr d.73 służy też temu aby np. w czasie kąpieli (poboru wody) pod d.73 ustawić "dodatkowy zastrzyk" energii konieczny do dogrzania wody aby jej temp nie spadła zbyt nisko przy szybkim przepływie. Czyli: wyłączamy "komfort" bo bez sensu, wtedy mamy na wymienniku płytowym (bez poboru wody) stałe 50o z pokrętła. Ale gdy pobór wody wystartuje to górnym ograniczeniem jest: nastawa z pokrętła plus nastawa d.73.: czyli przykładowe 50 + 5oC
    Tylko nadal nie wiem po co nam ujemne wartości pod d.73 ?... może w długich instalacjach startuje woda z wymiennika o temp 50o aby ogrzać rury. Po schłodzeniu w rurach do pacjenta dociera w temp 35oC i taka temp. jest utrzymywana na kotle (50o z pokrętła minus 15oC z d.73). Inaczej nie potrafię sobie tego wyjaśnić.
    d.73 ma raczej zastosowanie tylko w dynamicznej pracy bo inaczej wszystko można przecież ustawić pokrętłem (pod d.05).

    Piszesz: "Uwzględniając histerezę 15 stopni..." - skąd masz tą wartość? Ja się nigdzie nie doczytałem.

    Nie chcę rozbudowywać tematu ale złości mnie jeszcze fakt że nie można przełączyć kotła na pracę 2-stanową. Samorzutnie przestawia się na regulatorze na pracę ciągłą. Na wyczucie - u mnie by lepiej pracowało na 2-stanowej.

    0
  • #8 28 Gru 2018 17:04
    BUCKS
    Poziom 34  

    doromik napisał:
    Dziś wybrałbym Twoje rozwiązanie.

    he he widać każdy tęskni za tym czego akurat nie ma ;-)
    Ja mam do czynienia z kotłem 2 funkcyjnym od 20 lat i następny to chcę kupić kondensat 14kW, na chwilę mam na oku Junkersa ZSB14-5C lub ZSB14-1DE + zasobnik Biawar Quattro 100 l.
    Jeśli nie da rady założyć 1-funkcyjny + zasobnik to będzie 2 funkcyjny ale o mocy minimalnej rzędu ok. 3,5kW zamiast obecnych ok. 9,5kW.

    doromik napisał:
    Twój opis rozumiem tak: W Twoim kotle parametr d.73 służy tylko do funkcji "komfort".

    Tak, u mnie ta opcja ma znaczenie tylko dla funkcji "komfort".
    Funkcja komfort w moim kole polega na wstępnym nagrzaniu wody w wymienniku płytowym, czyli na kotle jest już ciepła woda i jak odkręcam kurek z ciepłą wodą to ciut szybciej mam c.w.u. w kranie, bo odpada czas na podgrzanie wody wodociągowej na kotle.
    W praktyce mając VRT390 korzystałem tylko z opcji 1-razowe podgrzanie zasobnika c.w.u., aby podgrzać wodę w wymienniku na moje żądanie tuż przed kąpielą, bo automatyczny komfort działał u mnie do bani.

    doromik napisał:
    Ale nasuwa się pytanie: po co tam są ujemne wartości? I to tak duże: -15....+5.
    [...]
    Ja pod d.73 mam: " Przesunięta temp. przy włączeniu poboru ciepłej wody. Wart. zadana. -15.....+5 K"

    Na czym polega funkcja komfort to pisałem wyżej.

    Ja nie mieszam ciepłej wody z zimną, więc na kotle ustawione mam obecnie 37 stopni.
    W takim układzie -15 dla d.73 jest bez sensu, bo oznaczałoby to 22 stopnie dla funkcji komfort, czyli komfort by nie działał w praktyce.
    Jeśli pokrętłem ustawimy np. 60 stopni to przy d.73=-15 to dla komfortu oznaczałoby to 45 stopni, minus histereza 15 = 30 stopni.
    Czyli kocioł po spadku temperatury na wymienniku do 30 stopni podgrzewałby wodę do 45 stopni ale po odkreceniu kurka podgrzewałby wodę przepływowo do 60 stopni. dla mnie taki wariant odpada.

    doromik napisał:
    Piszesz: "Uwzględniając histerezę 15 stopni..." - skąd masz tą wartość? Ja się nigdzie nie doczytałem.

    Histereza 15 stopni jest stała i nie można jej modyfikować.
    Do tego doszedłem na podstawie prób i błędów i własnych obserwacji, bo instrukcja nic nie pisze na ten temat.

    doromik napisał:
    Nie chcę rozbudowywać tematu ale złości mnie jeszcze fakt że nie ma różnicy w pracy kotła po przełączeniu na pracę 2-stanową.

    Tryb ciągły polega na tym, że regulator ustawia automatycznie górną temperaturę wody grzewczej, którą możesz podejrzeć chyba pod d.9 podczas pracy palnika, czyli ustawienia pokrętłem c.o. nie mają znaczenia dla maksymalnej temperatury wody kotłowej.
    Przy trybie 2-stanowym kocioł grzeje tak długo dopóki regulator pokojowy nie wyłączy grzania lub na kotle nie osiągniesz maksymalnej temperatury c.o. ustawionej pokrętłem.
    W moim przypadku tryb ciągły odpada, bo z racji szybkiego przyrostu temperatury to palnik pracował np. 30 sekund albo 1,5 minuty.
    Tryb 2-stanowy u mnie to jedyne sensowne rozwiązanie, bo tylko wtedy palnik może grzać dużo dłużej.

    0
  • #9 28 Gru 2018 19:41
    doromik
    Poziom 12  

    Ja też koniecznie chcę przestawić na pracę 2-stanową ale prawdopodobnie VRT-390 na to nie pozwala mimo że instrukcja to przewiduje. Gdy przestawię na 1 (praca dwustawna), po chwili sprawdzę stan tej nastawy i jest jak byk "0" (praca ciągła). Czyli sam się przełącza. Irytujące. Duże piwo dla tego kto pomoże!
    Z ostatniej chwili: rozmawiałem przed momentem z serwisantem niezależnym. Zahaczyłem o parametr d.73 - on uważa że ma to też zastosowanie przy współpracy z solarami. Nie komentuję bo ten parametr mnie nie interesuje.
    Poleca francuskie regulatory pokojowe Flash. Niezawodne, mają wyłącznie pracę 2-stanową ale i wady:
    -na baterie (trwałość deklarowana 2 lata)
    -brak sterowania zasobnikiem cwu.
    Co prawda wady do zniesienia ale brak "jednorazowego ładowania zasobnika cwu" by mi dokuczał, szczególnie przy tej histerezie.

    Uważam że histereza temp zasobnika 15oC jest stanowczo za duża.
    Będę drążył: przełączenie w pracę dwustanową i histerezę cwu.

    Co do Twojego przejścia z przepływowego ogrzewania cwu na zasobnik to ma +i-:
    -zasobnik musi być dobrze zaizolowany termicznie (ja mam Galmet i jest kiepściutko - obudowa zewn jest cieplutka. Mają też podły serwis).
    -zwróć uwagę że przy histerezie 15oC trzeba zapomnieć o niemieszaniu wody ciepłej z zimną. Będziesz miał w kranie +50 ......+35K. Czar pryska.
    -dodatkowy mebel o który trzeba dbać, wymieniać anodę, przepłukać (ja co ~5 lat)
    -o kąpiel w wanie jest trudno - mało ciepłej wody a proces podgrzania jednak trwa.
    -dobrze było by mieć małe mieszadło w zasobniku bo gorąca woda jest u góry , zimna na dole a temperatura uśredniona pilnowana przez termistor. Wszystko zależy od głębokości zawieszenie termistora.
    poza tym OK. To takie moje spostrzeżenia.
    Pozdrawiam i walczę dalej.

    0
  • #10 28 Gru 2018 23:31
    BUCKS
    Poziom 34  

    doromik napisał:
    Ja też koniecznie chcę przestawić na pracę 2-stanową ale prawdopodobnie VRT-390 na to nie pozwala

    Ja swego czasu używałem VRT390 i spokojnie może pracować w trybie 2-stanowym.
    Ale faktycznie przy zmianie regulator miał tendencję do powrotu do wcześniejszych ustawień.
    Spróbuj zapisać zmiany kilka razy, w końcu zaakceptuje.
    Nie wiem od czego zależy te automatyczne powracanie do wcześniejszych ustawień ale potwierdzam ten fakt.

    Teraz używam zwykły regulator ON/OFF Salus RT510RF(wersja bezprzewodowa) z histerezą 0,5 stopnia.
    VRT390 z funkcją 1-razowego podgrzewania wymiennika nie potrzebuję, bo po wymianie wymiennika z fabrycznego 12 płytowego na 20 płytowy i jego ociepleniu oraz po zamontowaniu dodatkowego czujnika NTC (kod d.3), którego nie było fabrycznie komfort c.w.u. podniósł się na tyle, że nie potrzebuję tej funkcji do szczęścia.
    Regulator Vaillanta był mało precyzyjny, czujnik temperatury jest rozjechany, inaczej wskazuje w trybie dziennym na potencjometrze i inaczej na trybie nocnym z cyfrowym ustawianiem temperatury. Algorytm VRT390 jak dla mnie za często włączał palnik na kotle. Regulator "uczy się" i traci ustawienia w przypadku braku prądu lub wyłączenia kotła.

    Zasilanie bateryjne to nie problem, jeśli wymiana ma być raz na 2 lata to luzik.
    Bardziej mi chodzi, aby czujnik temperatury miał odpowiedni czas reakcji, odpowiednią dokładność i krok zmiany tempratury co 0,1 stopnia oraz odpowiednio niską histerezę 0,5 stopnia lub 0,4 albo opcję ustawienia mniejszej.
    Choć czasem jest to mylące, bo Euroster z ustawioną histerezą 0,3 stopnia reaguje gorzej niż Salus RT510RF z histerezą 0,5 stopnia tak ma zrąbany czujnik temperatury.
    Po przyłożeniu dłoni w celu zmiany opcji to Euroster Q7 potrafi nagle podnieść temperaturę o 1 stopień, którą gubi przez kolejne kilkadziesiąt minut, więc ten regulator to dla mnie porażka, choć w teorii minimalna histereza to 0,2 stopnia, z możliwością zmiany co 0,1 stopnia, więc na papierze parametr wygląda ciekawie ale praktycznie jest to dla mnie kicha.

    0
  • #11 29 Gru 2018 09:16
    doromik
    Poziom 12  

    Chyba znalazłem sposób na VRT-390. Od wczoraj pracuje 2-stanowo. Po prostu nie należy zamykać klapki i pozwolić mu się przyuczyć jakiś czas. Ta klapka naciska wyłącznik który zmienia ustawienia. Testuję jak długo to ma trwać. Minęło 12 godz., zamknąłem i na razie trzyma "1".

    Proszę o więcej informacji nt. Salus RT510RF;
    -zasięg w praktyce, czy działa przez 2 kondygnacje w pionie?
    -jak sterować grzaniem zasobnika cwu?
    -jak sądzisz, czy w moim przypadku modyfikacja na 2-funkcyjny ma sens? czy w ogóle jest możliwa? Tak mi przyszło do głowy gdy czytam Twoje logiczne uwagi. Korci mnie o tyle że ubyło nas-domowników i zasobnik generuje głównie straty.

    0
  • #12 29 Gru 2018 10:37
    BUCKS
    Poziom 34  

    doromik napisał:
    Po prostu nie należy zamykać klapki i pozwolić mu się przyuczyć jakiś czas.

    Ja zwykle zamykałem klapkę natychmiast.
    Nie pamiętam co dokładnie robiłem ale w końcu zapamiętał zmianę. Ja tryb ciągły włączałem tylko dla testu, bo u mnie w praktyce działał tylko 2-stanowy.

    doromik napisał:
    zamknąłem i na razie trzyma "1".

    To już będzie trzymał 1 wg mnie, bo u mnie to tylko na początku zmieniał ustawienia jeśli po 12h trzyma to już mu tak zostanie.

    doromik napisał:
    -zasięg w praktyce, czy działa przez 2 kondygnacje w pionie?

    Nie wiem jak będzie z 2 kondygnacjami, bo ja mam mieszkanie w starym budynku ale u mnie Salus ma najlepszy zasięg. Testowałem też Eurostera Q7RXTX i on w tym samym miejscu lubił często gubić zasięg, więc Eurostera nie polecam pod kątem zasięgu.
    RT510RF testowo stawiałem w dziwnych miejscach i zawsze działał. Zasięg zniknął jak nadajnik zamknąłem z metalowej skrzynce, czyli gdy zrobiłem skuteczne ekranowanie dla sygnału radiowego.
    Moim zdaniem jeśli Salus RT510RF nie będzie miał zasięgu to raczej żaden inny regulator nie będzie go miał,bo raczej trudno o regulator z lepszym zasięgiem.
    Zawsze możesz próbować odbiornik zamocować kilka metrów od kotła, aby kocioł nie pełnił roli metalowego ekranu, czy jakiś inny mebel po drodze.

    doromik napisał:
    -jak sterować grzaniem zasobnika cwu?

    Nie mam pojęcia. Sterowanie c.w.u. zapewnia tylko oryginał Vaillanta.
    Mając zwykły ON/OFF to trzeba by to rozplanować inaczej.
    Kilka miesięcy temu był wątek i ktoś miał zasobnik ze zwykłym regulatorem ON/OFF, wychodziło z tego, że ma kabelki podłączone do styków 3-4-5.
    Standardowo dla regulatora ON/OFF podłącza się go pod styki 3-4 zamiast fabrycznej zworki i zamknięcie obwodu powoduje przekazanie fazy ze styku 3 na 4 jak dobrze pamiętam, co skutkuje włączenie c.o., a otwarcie obwodu, czyli odcięcie fazy od styku 4 powoduje wyłączenie c.o..
    Nie wiem na jakiej zasadzie działa styk 5, czy to jest faza czy zero, bo schematy jakie mam z instrukcji nic nie wyjaśniają, ani nie opisują poza faktem, że jest to sekcja 230V, bo dla oryginalnego regulatora są styki 7-8-9, czyli sekcja 24V.
    Nie miałem nigdy zasobnika, więc nie powiem Ci nic więcej. Zakładam, że do kotła do płyty jest podłączony jakiś dodatkowy moduł.
    Musiałbyś zrobić zdjęcie płyty głównej jak wygląda obecnie to mógłbym porównać ze swoją to może na coś wpadniemy, bo serwisanci raczej niechętnie się dzielą wprost wiedzą na ten temat jeśli nie mają z tego żadnej kasy.

    Dodano po 30 [minuty]:

    doromik napisał:
    jak sądzisz, czy w moim przypadku modyfikacja na 2-funkcyjny ma sens? czy w ogóle jest możliwa?

    Raczej nie jest to możliwe, bo zapewne nasze kotły mają inne oprogramowanie, poza tym zmiana byłaby zbyt kosztowna.
    Mój kocioł ma turbinkę i wymiennik płytowy z dodatkowymi rurkami.
    Turbinka daje impulsy na podstawie których kocioł wie, że odkręciłem kurek i chcę c.w.u. wtedy następuje przełączenie zaworu trójdrogowego.
    Kupno turbiki + wymiennika płytowego i dodatkowych rurek to już na tyle duży koszt, że lepiej moim zdaniem kupić nowy kocioł kondensacyjny niż inwestować kasę w stary kocioł, który w każdej chwili może padnie i będzie wyrzucona kasa w błoto.

    doromik napisał:
    Korci mnie o tyle że ubyło nas-domowników i zasobnik generuje głównie straty.

    Aby ograniczyć straty to ja chcę kupić Biawar Quattro 100 l, bo on ma dobrą izolację w klasie A i ma ok. 33W strat postojowych, czyli ok. 0,8kWh/dobę i dość mocną wężownicę o powierzchnie 1,2m2, więc będzie efektywnie podgrzewał wodę.
    Nie wiem jaką klasę energetyczną ma Twój zasobnik Galmet oraz jaką powierzchnię wężownicy ale zakładam, że jest gorszy.

    O przeróbkach zapomnij jak już to rozważ nowy kocioł.
    Mnie 2-funkcyjny irytuje, bo każdorazowe odkręcenie kranu oznacza wyłączenie c.o. i przejście w tryb c.w.u.. Gdy na chwilę zakręcę kran to kocioł automatycznie powraca do trybu c.o. i zabiera ciepłą wodę do grzejników.
    Obecnie mam przewymiarowany kocioł, który grzeje 20-25 minut i potem ma ok. 1h przerwy, więc gdy biorę prysznic w czasie tej godzinnej przerwy to nie mam problemu z przełączaniem się kotła z c.w.u. na c.o. W wyjątkowych sytuacjach wyłączam na regulatorze c.o. aby w trakcie prysznica i chwilowego zakręcenia kurka na czas namydlania się kocioł nie przełączał się w tryb c.o., bo to oznacza odczuwalny skok temperatury.
    Ogólnie przepływowe podgrzewanie wody oznacza niższy komfort c.w.u., bo temperatura wody ma tendencję do falowania, nie jest stabilna jak skała.
    Zasobnik oznacza trochę większe zużycie gazu ale za komfort się płaci.

    Docelowo zamierzam kupić kocioł 14kW o mocy minimalnej 2,2kW, więc w obecnych warunkach pozwoli mi to na niemal ciągłą pracę kotła w trybie c.o.
    Kotły 2-funkyjne mają moc minimalną na poziomie ok. 3,5kW, więc pod katem c.o. trochę gorzej na moje warunki, a nie chcę, aby każdorazowe odkręcenie kranu angażowało kocioł i uruchamiało tryb zmiany c.o. na c.w.u..
    Zasobnik pozwoli na to, że krótkie odkręcenie kranu do umycia szklanki nie spowoduje reakcji ze strony kotła oraz co mnie bardziej interesuje gorąca woda będzie już na mnie czekała i będzie ona stabilna, więc po odkręceniu kranu czas oczekiwania na c.w.u. będzie krótszy i bez wahań temperatur jakie są przy przepływowym podgrzewaniu wody.
    Korzystam z prysznica, więc nie obawiam się braku c.w.u., a nawet jakby ktoś chciał skorzystać z wanny to mam ją stosunkowo małą, więc zasobnik 100l wystarczy, aby ją napełnić.
    Ewentualne dogrzanie zasobnika to będzie kilkanaście minut, więc czas wystarczający, aby skorzystać z prysznica po osobie korzystającej z wanny.
    Owszem spowoduje to trochę zamieszania, bo teraz nie mieszam ciepłej z zimną, więc odkręcam kurek z ciepłą wodą na maksa i otrzymują z grubsza właściwą temperaturę wody na wyjściu, a z zasobnikiem mieszkanie wody z zimną to konieczność, bo inaczej można się poparzyć, więc będzie to oznaczało zmianę przyzwyczajeń lub wymianę baterii na termostatyczne lub jakiś zawór mieszający, aby do kranu nie płynęła woda zbyt gorąca.

    0
  • #13 29 Gru 2018 13:13
    doromik
    Poziom 12  

    To ciekawe... obaj po 20 latach doświadczeń chcemy pójść w przeciwnych kierunkach.

    Ja bym pozostał przy rozwiązaniu z zasobnikiem bo ma ważne "strategiczne" zalety. Stąd był mój wybór:
    -zbiornik rezerwy wody na czas awarii wodociągu
    -możliwość przejścia na ogrzewanie elektryczne w taryfie nocnej (mam zasobnik z grzałką)
    jednak życie to zweryfikowało i wyszły wady:
    -wahania temp cwu od 45....do 30oC a w praktyce do 20oC ze wzgl. na bezwładność. Powodem jest ta nieszczęsna histereza 15oC. I do Vaillanta powiem wprost: trzeba być bałwanem aby tak zaprogramować sterownik i nie dać użytkownikowi możliwości zmiany.
    Życzę by Twoje rozwiązanie kondensat 14kW plus Biawar Quattro 100 spełniło oczekiwania. proponuje jednak sprawdzić tą histerezę przełączania bo wg. mnie to fundament komfortu.

    Dziś od rana przestawiam kryzy w zaworach grzejników bo po przejściu na dwustanowy trochę trzeba. Mam dom praktycznie bez drzwi wewnętrznych więc tylko to reguluję.

    0
  • #14 29 Gru 2018 14:10
    BUCKS
    Poziom 34  

    doromik napisał:
    Powodem jest ta nieszczęsna histereza 15oC. I do Vaillanta powiem wprost: trzeba być bałwanem aby tak zaprogramować sterownik i nie dać użytkownikowi możliwości zmiany.

    Czyli moje doświadczenia i obserwacje, że histereza wynosi 15 stopni są prawidłowe, bo jak mniemam u Ciebie tez jest owe 15 stopni.
    Wystarczyłoby dać klientowi opcję wyboru bądź ustawiania histerezy wedle potrzeb ale nie wiem co oferowały w tym czasie kotły innych marek.

    doromik napisał:
    jednak życie to zweryfikowało i wyszły wady:
    -wahania temp cwu od 45....do 30oC a w praktyce do 20oC ze wzgl. na bezwładność

    W takim wypadku trzeba dopasować się do życia i np. ustawić na zasobniku 55 stopni zamiast 45, bo nic innego Ci nie pozostaje na chwilę obecną.
    Teraz wiadomo, że kocioł nie spełnia oczekiwań, więc nowy kocioł poprawi komfort, bo będzie miał mniejszą histerezę.

    Dodatkowo nowy zasobnik o dobrej izolacji termicznej i odpowiednio dużej wężownicy może robić różnicę.
    Pamiętaj, że maksymalna moc kotła jest ograniczona mocą wężownicy dlatego ja przyjąłem, że wężownica musi mieć co najmniej 1,2m2 powierzchni, a im więcej tym lepiej.
    Np. Zasobnik stojący Termet ZWU200/N (200 l) ma wężownicę o powierzchni 1,6m2.
    Pytanie ile ma Twój zasobnik.
    Bo co z tego, że Twój kocioł ma 24kW jeśli wężownica będzie słabsza to wtedy nie wykorzystujesz należycie potencjału swojego kotła.

    doromik napisał:
    Życzę by Twoje rozwiązanie kondensat 14kW plus Biawar Quattro 100 spełniło oczekiwania. proponuje jednak sprawdzić tą histerezę przełączania bo wg. mnie to fundament komfortu.

    Wg instrukcji od Junkersa Smart ZSB14-5C to w trybie KOMFORT histereza wynosi 5 stopni, a w trybie ECO jest to 10 stopni.
    Nie widziałem, aby była opcja ręcznego ustawiania z krokiem co 1 stopień, więc mam do wyboru 5 albo 10 stopni.
    Zakładam, że będzie to wystarczające.
    Quattro ma dość niskie straty, więc przy histerezie 5 stopni to zakładam, że kocioł będzie odpalał się raz na ok. 12h, czyli 2x na dobę, aby podgrzać wodę w zasobniku i ją utrzymywać na zadanym poziomie przy braku poboru c.w.u.
    Co do zasady to dopiero praktyka pokaże mi na ile zasobnik spełni moje oczekiwania.
    Ale mając do czynienia z bojlerem elektrycznym 2kW 80 l to skoro on dawał radę z 3 dorosłymi osobami to wątpię, aby z kotłem 14kW i zasobnikiem 100 l był problem.

    Ja bym na Twoim miejscu pozostał przy kotle 1-funkcyjnym + zasobnik.
    Nowy kocioł to nowe możliwości czyli jak pisałem histereza 5 lub 10 stopni do wyboru.
    Nowy zasobnik to względnie niskie straty postojowe, a to przekłada się na ciut mniejsze zużycie gazu.
    Stosunkowo duża wężownica to lepszy komfort cieplny, sprawniejsze podgrzewanie c.w.u. w zasobniku.
    Podsumowując wiele zależy od danego sprzętu, który posiadamy dlatego ja nie chcę kupować byle czego tylko coś co będzie porządne, aby była to inwestycja typu raz, a dobrze :)

    Jeszcze nie wiem, czy na 100% da radę zamontować u mnie kocioł 1-funkyjny + zasobnik, bo mam mieszkanie i ograniczone miejsce ale wstępne pomiary dają nadzieję, że oba klamoty zmieszczą się w planowanym miejscu, choć będzie to niemal na styk, chodzi o kwestię paru centymetrów. Jeśli okaże się, że nie da rady to pozostanie mi tylko kocioł 2-funkcyjny.

    Zasobnik Quattro planuję też z grałką ale tylko pod kątem, że gdyby kocioł z jakiś względów był wyłączony z użytku to aby prądem można było podgrzewać c.w.u. jak w zwykłym elektrycznym bojlerze.
    Być może nigdy nie użyję grzałki ale lepiej ją mieć niż nie mieć wcale. Przy zakupie na np. 10 lat to dopłata ok. 160zł za grzałkę to jest pikuś.

    0
  • #15 29 Gru 2018 16:05
    doromik
    Poziom 12  

    Skończyłem ustawianie kryz. Ładnie to wyglada. Na zewnatrz jest 4oC. Z nowymi ustawieniami kocioł załącza się na ~8 min. Regulator pokojowy wyłącza go przy temp zasilania 47oC. Powrót ma max temp. 32oC. Potem grzejniki stygną ok. 20 min. do następnego cyklu. O to mi chodziło. Jutro odczytam dobowe zużycie gazu i porównam z ostatnim tygodniem bo pogoda podobna.
    Mój zasobnik jest z 2007 roku, wtedy nie było obowiązku oznaczania klasami energetycznymi. Wybrałem go bo przyłącza pasowały bez przeróbek po poprzedniku no i ta grzałka el.
    Producent podaje:
    Galmet Rondo 120 l, powierzchnia wężownicy 0,6/095/1,2 m2, moc 16/23/29kW przy 70/10/45oC. Moc el 2 kW.
    Nie wiem jaka mam ja powierzchnię grzewczą. W papierach kotła jest bałagan. Teraz najlepsze: podają stratę dobową <0,85kWh i spadek temp <0,9K/h, sprawność >85%.
    Z tego spadku temperatury 0,9K/h przy 120 litrach to mi wychodzi strata energii 3 kWh na dobę a oni deklarują 3,5 raza mniej. Słowem kupy się nie trzyma. Faktem jest że na górnym deklu jest temperatura 22oC przy temp wody w bojlerze 45oC. A to przy temp otoczenia 12oC daje w praktyce jeszcze większe straty niż deklarują. Daruj, nie chce mi się liczyć.

    Hmmm, może w ramach stopniowej modernizacji skuszę się na Biawara który wybrałeś ;).

    Jeszcze jeden błąd który u mnie pokutuje: suma mocy moich grzejników to 10 kW przy temp 20/75/65oC lub 5 kW przy temp 10/55/45oC. Uwzględniając jakieś 90% sprawności to mam 2-4 x przewymiarowany kocioł. Dlatego pracuje takimi interwałami.
    Grzejniki dobierałem sam ale dziś przyjął bym wyższe współczynniki na zapas mocy.

    Wszystko do przemyślenia. Cieszy mnie ta dzisiejsza regulacja a jeszcze bardzie nasza rozmowa.

    0
  • #16 29 Gru 2018 17:27
    BUCKS
    Poziom 34  

    z kryzami trzeba uważać, bo nasze kotły mają minimum znamionowe 9,1kW, choć ja swój ustawiłem w praktyce na ok. 9,5kW, a to wymusza odpowiednio duży przepływ wody przez kocioł, więc grzejniki nie powinny być za mocno zblokowane, bo może być problem szumów w instalacji.
    Z powodu szumów mam pompę ustawioną na II i w efekcie moc maksymalna kotła jest ograniczona do ok. 17kW zamiast znamionowych 24kW ale po zwiększeniu wymiennika wtórnego, dodaniu czujnika NTC i ograniczeniu przepływu do maksymalnie 8 l/min to komfort c.w.u. jest u mnie OK.

    doromik napisał:
    Z nowymi ustawieniami kocioł załącza się na ~8 min. Regulator pokojowy wyłącza go przy temp zasilania 47oC

    Ja mam moc dla c.o. ustawioną na ok. 10kW i podgrzanie wody na kotle do ok. 50 stopni zajmuje ok. 10 minut.
    Na kotle ustawiłem sobie 60 stopni, więc kocioł grzeje aż do uzyskania owych 60 stopni lub do czasu gdy regulator pokojowy da sygnał GRZANIE STOP.
    Zwykle cykl grzania trwa ok. 20 minut choć czasem bywa krótszy, a czasem kilka minut dłuższy z Salus RT510RF, czyli z regulatorem ON/OFF.
    Tylko u mnie jak kocioł wyłączy palnik przy 60 to po chwili temperatura wody na kotle spada do 46-48 stopni.

    doromik napisał:
    Galmet Rondo 120 l, powierzchnia wężownicy 0,6/095/1,2 m2, moc 16/23/29kW przy 70/10/45oC [...]
    Nie wiem jaka mam ja powierzchnię grzewczą

    Widać produkowali kiedyś 3 wersje zasobnika i pewnie jakimś symbolem się one różnią. Na tabliczce znamionowej pewnie jest to zakodowane.
    Obecnie widzę w ofercie Rondo Premium z klasą A i wężownicą o mocy 29kW dla 70/10/45, czyli wychodzi, że ma 1,2m2.
    Ja mam kocioł w kuchni, więc w grę wchodzi tylko zasobnik wiszący, a to ogranicza mój wybór.
    Póki co tylko Biawar Quattro spełnia moje oczekiwania z zasobników wiszących.

    doromik napisał:
    Jeszcze jeden błąd który u mnie pokutuje: suma mocy moich grzejników to 10 kW przy temp 20/75/65oC

    Dla 75/65/20 to moje grzejniki mają 11,3kW ale takie parametry to raczej w teorii, bo wymaga to tak dużych przepływów wody, że chyba trudno byłoby uzyskać tak dużą prędkość w mojej instalacji.
    Jeśli weźmiemy pod uwagę realne 70/50/20 to wtedy grzejniki mają moc 8,4kW, a z moich szacunków moje zapotrzebowanie na ciepło to ok. 8kW dla mrozów ok. -20, a kocioł ma minimum 9,5kW.
    Dlatego nowy kocioł musi mieć u mnie odpowiednio niską moc.
    Dla kotła 2-funkcyjnego będzie to ok. 3,5kW, a dla kotła 1-funkcyjnego 2,2kW dla 50/30. Stąd mój nacisk na 1-funkcyjny, aby zusykać możliwie jak najlepsze dopasowanie mocy kotła do mojego zapotrzebowania, co wpłynie na komfort cieplny, bo wolałbym np. stale mieć 45 stopni na zasilaniu niż impulsowo grzać do 60 jak jest obecnie, a potem godzinę grzejniki stygną i są odczuwalne wahania temperatury.
    Ale jak zmniejszyłem moc dla c.o. z 14kW do 10kW to palnik ciut dłużej grzeje i trochę mniejsze są skoki temperatury, bo daję ciut mniejszą dawkę energii w ciut dłuższym okresie czasu, więc mam wrażenie, że jest bardziej komfortowo, choć to zawsze jest subiektywne odczucie.
    Zużycie wczoraj było na poziomie 7,5m3 za całą dobę.
    Ale już nie szukam złotego Grala i niskiego zużycia tylko staram się utrzymać minimalny komfort, aby nie przegrzewać zbytnio i nie wyziębiać za bardzo mieszkania.
    Drastycznych oszczędności nie będzie, bo straty są stałe. Mogę uszczelnić okna w najzimniejszym pokoju to wtedy regulator będzie się ciut rzadziej załączał, bo pozostałe pokoje są cieplejsze i często nie ma potrzeby grzania choć regulator pokojowy domaga się ciepła dla tego jednego pokoju.
    Problem mam w tym, że aby wyrównać poziomy mocy to musiałbyć zamontowac grzejnik 3 płytowy czyli typ 33, a ja chcę zachować typ 22, bo wizualnie jest duża różnica.
    Spodziewam się, że modernizacja okna w najzimniejszym pokoju wpłynie na rzadsze odpalanie palnika na kotle co przełoży się na ciut mniejsze zużycie gazu.
    W drugim pokoju po modernizacji okna widzę i czuję sporą różnicę na plus, więc jest to gra warta świeczki, choć może finansowo jest to mniej opłacalne ale komfort zawsze oznacza dodatkowe koszty i ja traktuję to jako inwestycję na lata i na przyszłość.

    0
  • #17 01 Sty 2019 11:44
    doromik
    Poziom 12  

    Mój cel jest jeden: zoptymalizować zużycie gazu nie rezygnując z komfortu. Pogoda sprzyja eksperymentom bo jest stabilna.
    Założenie podstawowe: woda na powrocie do kotła ma mieć jak najniższą temp.
    Kryzując doprowadziłem do tego że grzejniki u dołu maja temp bliską otoczenia więc prawie całe ciepło oddane.
    Teraz manewruję mocą, pompą, dopasowaniem regulatora. Wygląda na to że moc ~14 kW będzie ok.
    Wiem że idę pod prąd instrukcjom obsługi ale tak mi wychodzi z termodynamiki.
    Jest taki parametr którego nie znamy: prawdziwa wartość opałowa gazu w sieci. Wiadomo że dodają azot więc mogą wychodzić głupstwa.

    Cytat:
    Tylko u mnie jak kocioł wyłączy palnik przy 60 to po chwili temperatura wody na kotle spada do 46-48 stopni.

    To jest ok. Po wyłączeniu gazu pompa swoim wybiegiem dostarczyła gorącą wodę do grzejników i schłodziła kocioł. Jeśli wraca zbyt ciepła to można zmniejszyć wybieg pompy. Ja mam dobrane 2 min. - wystarczy by schłodzić kocioł, doprowadzić ciepło do grzejników ale woda na powrocie nie będzie mieć więcej niż 37oC.
    Cytat:
    wolałbym np. stale mieć 45 stopni na zasilaniu niż impulsowo grzać do 60 jak jest obecnie, a potem godzinę grzejniki stygną i są odczuwalne wahania temperatury.

    Też bym tak chciał, ale to raczej nieosiągalne przy zmiennej pogodzie i regulacji 2-stanowej. Przyjdzie mróz -15oC i te 45oC nie dogrzeje mieszkania, trzeba podnieść temp. i pilnować jej.
    Stan jak piszesz uzyskasz z VRT-390 włączając regulację ciągłą. Ale wtedy rządzą algorytmy a nie Ty. Ja właśnie próbuję sprawdzić co się opłaci.
    Co do kosztów to jest jeszcze drobiazg: pompa ma 90W. W ciągu 12 godz zużyje 1kWh a to równowartość ceny ~0,3m3 gazu. Jeśli ma się kręcić cała dobę to można to wziąć pod uwagę.

    Cytat:
    Dla 75/65/20 to moje grzejniki mają 11,3kW ale takie parametry to raczej w teorii, bo wymaga to tak dużych przepływów wody, że chyba trudno byłoby uzyskać tak dużą prędkość w mojej instalacji.

    Tu masz rację bo jeśli dobrze liczę to potrzebna była by wydajność pompy ~970 l/h a instrukcja VU-240 podaje nominalną 1032 l/h.

    0
  • Pomocny post
    #18 01 Sty 2019 20:22
    BUCKS
    Poziom 34  

    doromik napisał:
    Ja mam dobrane 2 min. - wystarczy by schłodzić kocioł, doprowadzić ciepło do grzejników ale woda na powrocie nie będzie mieć więcej niż 37oC.

    Ja dobierałem wybieg tak, aby woda z kotła dopłynęła do najdalszego grzejnika stąd na moim kotle ustawienie 3 minut, co oznacza, że pompa może chodzić od 2:01 do 3:00 min.
    Temperatura powrotu zależy od prędkości przepływu wody, im większa prędkość przepływu tym mniejsza różnica temperatur (delta).

    doromik napisał:
    Też bym tak chciał, ale to raczej nieosiągalne przy zmiennej pogodzie i regulacji 2-stanowej. Przyjdzie mróz -15oC i te 45oC nie dogrzeje mieszkania, trzeba podnieść temp. i pilnować jej.

    To był skrót myślowy, że wolę ciągłą pracę kotła od taktowania.
    Ciągłą pracę zapewni mi nowy kocioł o odpowiednio niskiej mocy minimalnej, a problem automatycznej regulacji temperatury załatwia regulator pogodowy.

    doromik napisał:
    Stan jak piszesz uzyskasz z VRT-390 włączając regulację ciągłą. Ale wtedy rządzą algorytmy a nie Ty.

    Tylko u mnie jest problem, bo po odpaleniu palnika w ciągu pół minuty temperatura rośnie o ok. 10 sekund, potem w ciągu 1,5min jak do kotła doleci chłodniejsza z grzejników to temperatura spadnie i kilka stopni i stopniowo rośnie ale podniesienie temperatury o 1 stopień może trwać kilkadziesiąt sekund lub parę minut, więc regulacja ciągła nic mi nie daje.
    Algorytmy nie pasują do mojej instalacji, bo wtedy palnik na kotle włącza się u mnie na kilkadziesiąt sekund albo 2 minuty. W tak krótkim czasie to ledwo co woda doleci do najdalszego grzejnika, ale sam grzejnik będzie zimny, bo potrzeba kolejnych kilka minut aby sam grzejnik się nagrzał.
    Tryb 2 stanowy jest u mnie najlepszy, bo przy ustawionych 60 stopniach 20 minutowa praca palnika pozwala nagrzać grzejniki.

    doromik napisał:
    Co do kosztów to jest jeszcze drobiazg: pompa ma 90W.

    Ja mam tryb II, czyli 75W, gdzie w teorii pompa ma wydajność ok. 750 l/h zamiast ok. 1200 l/h na III.
    Równocześnie ma to przełożenie na słabsze przekazywanie mocy czyli c.w.u. nie osiąga już 24kW ale ok. 17kW. Jeśli kocioł byłby ustawiony na 24kW to dochodziłoby do przegrzewania wody na kotle z powodu zbyt małego przepływu. Dlatego na tę sytuację mam 20 płytowy wymiennik płytowy dlatego pomimo kotła skręconego na 17kW to mam zadowalający komfort c.w.u. z przepływem ograniczonym do 8 l/min.
    Nowoczesne kotły mają pompy elektroniczne o mocy ok. 40W, a na biegach pośrednich pompa konsumuje ok. 20W, więc jej ciągła praca nie jest uciążliwa.
    Nasze Vaillanty z racji zbyt dużej mocy nie nadają się do ciągłej pracy, bo mamy zbyt małe metraże do ogrzewania.

    doromik napisał:
    Tu masz rację bo jeśli dobrze liczę to potrzebna była by wydajność pompy ~970 l/h a instrukcja VU-240 podaje nominalną 1032 l/h.

    Instrukcja podaje wymagany przepływ wody dla uzyskania mocy maksymalnej 24kW dla delty t=20.
    Im większa delta tym mniejsze wymagane przepływy, czyli dla delty t=20 (75/55) ta sama moc 11,3kW będzie wymagała 2x mniejszego przepływu ok. 485 l/h

    Stąd wniosek, że skoro 24kW dla delty t=20 wymaga ok. 1030 l/h to dla delty t=10 ten sam przepływ wody pozwoli uzyskać maksymalnie 12kW.
    Ponieważ stare pompy są stało-obrotowe, to pompują wodę ze stałą wydajnością.
    II bieg oferuje w teorii ok. 750 l/h to teraz trzeba tak dopasować instalację, aby instalacja oferowała takie przepływy wody i pompa nie miała za dużych oporów. Dlatego w naszych przypadkach to kocioł determinuje jakie powinniśmy mieć średnice rurek oraz jakie grzejniki, aby woda miała w miarę swobodny przepływ wody i dawała wystarczającą moc w danej chwili.
    Dlatego ja u siebie najpierw zwiększałem wielkości grzeników, aby podnieść sobie komfort cieplny, a potem częściowo je zmniejszałem, bo okazało się, że głowice termostatyczne w chwili odpalenia kotła za bardzo przymykały zawory, a jeden grzejnik w pokoju z regulatorem pokojowym to za mało, aby odebrać energię produkowaną z mocą minimalną 9,5kW. Na taką moc niemal cała moja instalacja musi odbierać ciepło z kotła, więc niemal wszystkie grzejniki muszą zgłaszać zapotrzebowanie na ciepło w chwili odpalenia palnika.
    Ważna jest wtedy proporcja mocy grzejników we wszystkich pomieszczeniach i odpowiednie dopasowanie średnic rur.
    Bo skoro cykl grzania trwa u mnie ok. 20 minut to w tym czasie grzejniki muszą się nagrzać w wystarczającym stopniu.

    W sytuacji gdy mamy kocioł o niskiej mocy pozwalający na niemal ciągła pracę palnika to błędy w budowie instalacji są mniej odczuwalne, bo jeśli palnik grzeje 1-2h to jest to wystarczająco długi czas, aby grzejniki nagrzały się. Ja mam tylko 20 minut, a przeciętny czas reakcji głowicy termostatycznej wynosi ok. 24 min., więc nie ma szans na dogrzanie pomieszczeń jeśli źle dobierzemy moce grzejników.
    A przegrzewanie pomieszczeń, aby zapewnić minimalne przepływu wody w instalacji nie ma sensu, bo marnujemy energię i zawyżamy rachunki.

    Zaopatrzony w taką wiedzę mogłem lepiej dopasować sobie grzejniki, choć część zmian to był efekt prób i błędów praktycznych ale praktyka pokazała, że moje teoretyczne wyliczenia w dużej mierze się pokrywają z teorią. Tylko dlaczego zawodowcy modernizujący moją instalację 12 lat temu nie zrobili tego w należyty sposób skoro mieli wiedzę, praktykę.
    Ja jako amator poznawszy teorię i analizując dane z praktyki doszedłem do wniosku jak powinienem zmodernizować swoją instalację, aby było lepiej i jest o niebo lepiej niż gdy instalację zrobili zawodowcy.
    Musisz brać pod uwagę, że z obecnym kotłem Twoja instalacja ma taką, a nie inną charakterystykę ale po zmianie kotła ta sama instalacja będzie pracowała inaczej, bo inny kocioł o dopasowanej mocy robi dużą różnicę.

    1
  • #19 02 Sty 2019 17:33
    doromik
    Poziom 12  

    Nasze instalacje są różne. Ja mam rozprowadzenie na 3 pionowe gałęzie i na nich po 4 grzejniki. A że kocioł w piwnicy to nie ma falowania temp na kotle.
    Faktycznie kupując kocioł o mocy nom. ~14kW i minimalnej ~3kW załatwi się i u mnie niemal ciągłą pracę. Ale chciałbym aby:
    - sprawność kotła była w miarę stała w całym zakresie mocy
    - regulacja mocy następowała przez zmianę przepływu gazu i zmianę wydajności pompy
    - aby była możliwość ingerencji użytkownika w te regulacje lub bogaty wybór algorytmów.

    Cytat:
    ...ledwo co woda doleci do najdalszego grzejnika,....

    Cytat:
    ...niemal wszystkie grzejniki muszą zgłaszać zapotrzebowanie na ciepło w chwili odpalenia palnika.

    Dlatego polecam regulację natężenia przepływu przez przykręcanie kryz w zaworach termostatycznych. Mam stare zawory w których jest taka możliwość i mam do tego specjalny klucz.
    Cytat:
    ...najpierw zwiększałem wielkości grzeników, aby podnieść sobie komfort cieplny, a potem częściowo je zmniejszałem, bo okazało się, że głowice termostatyczne w chwili odpalenia kotła za bardzo przymykały zawory, ...

    Cytat:
    ...odpowiednie dopasowanie średnic rur.

    To dość kosztowne sposoby a za darmo załatwią to płynnie regulowane kryzy. Trzeba trochę czasu i cykli grzewczych ale warto. Polecam.
    Nie używam głowic termostatycznych, są otwarte. Zgrabnie dobrane grzejniki i kryzy załatwiły równowagę termiczną. Wyjątek to łazienki z grzejnikami drabinkowymi. Ich się nie da w zasadzie kryzować więc tu rządzą głowice.
    Nie ma żadnych dźwięków, szumów, kawitacji.
    Dotychczasowe regulacje wskazują że optymalne nastawy mam takie:
    -praca 2-stanowa
    -d.0 moc kotła 14,4 kW
    -d.1 wybieg pompy 2 min.
    -temp. max co z zapasem 75oC
    Na zewnątrz jest od -1 do +3oC, dobowe zużycie gazu na co ~9,6 m3.
    Dla porównania przy regulacji ciągłej miałem 12,5 m3/d.
    Skoryguję te dane po dłuższej obserwacji.

    Ze swojej strony gratuluję logiki i dociekliwości oraz dziękuje za podpowiedzi. Może komuś przyda się nasza rozmowa.

    0
  • #20 02 Sty 2019 19:23
    BUCKS
    Poziom 34  

    doromik napisał:
    Dlatego polecam regulację natężenia przepływu przez przykręcanie kryz w zaworach termostatycznych.

    Nie zawsze się to sprawdza. Ja mam zawory, a raczej wkładki zaworowe z regulacją wstępną ale w mojej instalacji zbyufowanej na trójnikach niewiele to da.
    Najdalszy grzejnik jest największy, bo ma 2m długości, nie ma głowicy termostatycznej i regulacja wstępna na wkładkce zaworowej jest otwarta na maksa, także nic więcej nie da się zrobić.
    Jedyny sposób na zwiększenie mocy grzejnika to doprowadzenia do samego grzejnika rurki 22 i podłączenie krzyżowe, wtedy grzejnik będzie grzał efektywniej.
    Ile to nie wiem, wymaga to modernizacji i potem ocenię w praktyce.

    doromik napisał:
    To dość kosztowne sposoby a za darmo załatwią to płynnie regulowane kryzy.

    Inaczej się u mnie nie da, co już pisałem wyżej, a wiedza kosztuje.
    Ja się uczę też na tym, bo lubię weryfikować teorię w praktyce. Wyciągam z tego wnioski. Dzięki temu wiem dużo więcej o zasadach działania c.o. zbudowanego z grzejników i trójników
    Regulowanie miałoby sens jakbym miał kocioł o mocy minimalnej 2,2kW lub 3,5kW ale nie z kotłem 9,5kW.
    Mam zbyt rozciągniętą, najdalszy grzejnik ma ok. 26m rury jako zasilanie i ok. 26m rury jako powrót, czyli cały obwód ma ok. 52m rury miedzianej + 2 metrowy grzejnik to opory hydrauliczne są zbyt duże i samą regulacją nic więcej nie można zrobić.

    doromik napisał:
    -temp. max co z zapasem 75oC

    Ja mam 60 stopni, bo nawet jak kocioł osiągnie 60 stopni i wyłączy palnik, choć regulator pokojowy domaga się jeszcze grzania to temperatura w pokoju jeszcze rośnie przez kilkanaście minut, więc wtym czasie regulator wyłączy ogrzewania i przejdzie do czasu stygnięcia instalacji.
    Gdybym miał 75 stopni to kocioł dłużej by grzał, traciłbym więcej gazu i automatycznie bardziej by mi przegrzewało pokój z regulatorem bez głowicy .

    Z drugiej strony nie mogę mieć zbyt małego grzejnika, bo chcę aby w jednym cyklu grzania temperatura podniosła się o zadaną histerezę 0,5 stopnia i regulator wyłączył żądanie grzania bez zbędnego dogrzewania w drugim cyklu pracy palnika po kilku minutach.
    Wcześniej zanim zmodernizowałem instalację to kocioł musiał cykać wielokrotnie, bo nie był w stanie dogrzać pokoju, gaz leciał jak porąbany, a w pokoju zimno, bo kocioł zbyt szybko osiągał zadaną temperaturę i wyłączał palnik z powodu przegrzania wody na kotle, choć grzejnik były lekko ciepły. Straty ciepła były większe niż dostarczanie energii wyprodukowanego przez kocioł.
    Takżę wymiana rurek na większe była konieczna tylko mogłem dać do samego końca 22. Teraz chcę je dać do końca i zrobić podłączenie krzyżowe, czyli wycisnąć maksymalne mozliwe przepływy wody, aby uzyskać możliwie jak największą moc grzejnika bez jego wymiany na większy, bo 2m typ 22 to już jest maks techniczny, a typu 33 z 3 płytami nie chciałem.

    doromik napisał:
    Ze swojej strony gratuluję logiki i dociekliwości oraz dziękuje za podpowiedzi. Może komuś przyda się nasza rozmowa.

    Dzięki, ja tak się uczę, analizuję i wyciągam wnioski :)
    Jeśli komuś będzie się to chciało czytać i wyciągnąć wartościowe informacje.
    Obecnie jeśli tekst przekracza 160 znaków (SMS) to jest trudny do przeczytania przez większość młodych ludzi, nie mówiąc o jego zrozumieniu ;)

    0
  • #21 02 Sty 2019 21:34
    doromik
    Poziom 12  

    Intuicja podpowiada że u Ciebie spróbował bym umieścić regulator pokojowy w pomieszczeniu z tym 2-metrowym a resztę grzejników regulować termostatami jeśli nie możesz kryzować.

    0
  • #22 02 Sty 2019 21:59
    BUCKS
    Poziom 34  

    Ja właśnie tak mam.
    Regulator pokojowy daje się w najzimniejszym pokoju, a że jest to pokój szczytowy otoczony lokalami nieogrzewanymi to jest to dosłownie najzimniejszy pokój w całym mieszkaniu.
    Prawidłowo, aby zachować proporcje pierwotnych grzejników to powinienem tam wcisnąć typ 33 o długości 1,8m.
    A że dałem typ 22 o długości 2m to musiałem w częście pozostałych pomieszczeń zmniejszyć wielkości grzejników, aby zbliżyć się z proporcjami.
    Bo wcześniej było tak, że głowice termostatyczne najpierw grzały ale potem zamykały grzejniki, gdy regulator pokojowy domagał się grzania.
    Mająć kocioł 9,5kW to trudno aby jeden grzejnik bez głowicy był w stanie odebrać taką ilość ciepła, bo pozostałe grzejniki były otwarte zbyt słabo i ich zdolność do odbierania ciepła byłą w tym momnecie ograniczona.
    Potem jak kocioł jest w trakcie przerwy i blokady palnika to następuje wychłodzenie pomieszczeń.
    W budynku nieocieplonym powoduje to zauważalny spadek komfortu cieplnego, bo wahania temperatur są bardziej odczuwalne.

    Zmniejszenie wielkości grzejników spowodowało, że niemal przy każdym cyklu pracy palnika grzejniki są w jakimś stopniu otwarte i odbierają ciepło z kotła.
    Nie jest dobrane idealnie, bo musiałbym mieć armię grzejników i sobie dopasowywać wg testów praktycznych, bo nie znam zapotrzebowania na ciepło, więc musiałem improwizować i dobierać grzejniki na oko i intuicję. Ale na podstawie dotychczasowej wiedzy było to łatwiejsze.

    Grzejniki mam skryzowane ale to za mało, aby ten najdalszy grzejnik uzyskał delte t=10.
    Chcąc zwiększyć nieco moc tego największego grzejnika to pozostaje mi tylko zwiększenie przepływu wody kotłowej, a to wymaga zwiększenia średnic rur i dodatkowo podłączenia krzyżowego.
    Wtedy uzyskam maksa jakiego będę mógł wycisnąć z tego grzejnika.
    W obecnej formie najzimniejszy pokój wymaga grzania ciut częściej niż pozostałe pomieszczenia, które sąsiadują z ogrzewanymi lokalami.

    0