Witam.
Spotkałem się już kilka razy z sytuacją, gdzie WLZ ułożony był przewodem 4x...., a przewód miał żyły ziel-ż, nieb, czarną i brązową. Zauważyłem też niestety pewną prawidłowość, mianowicie "twórcy" tego dzieła prawie zawsze używali żyły ziel-ż jako jednej z faz, ponieważ niebieską podłączali do N. Bulwersowało mnie to, ale jakby nie dotyczyło bo robiłem inne rzeczy. Być może to pokłosie dawnego nauczania starszych elektryków, że niebieski to zawsze N
. Chociaż nie wiem ile lat musieliby oni mieć, bo sam mam 51
).
Natomiast teraz wykonuję instalację w części obiektu pewnej państwowej firmy, musiałem dobudować nową rozdzielnicę na piętrze (z niej rozchodzi się "moja" instalacja) i doprowadzić do niej WLZ 5x16 z ZK na zewnątrz. W zakresie robót miałem też wymianę starej, metalowej ZK na nową, z nowym osprzętem, PWP, nowym uziomem itd. Problem w tym, że z tej ZK wychodzą jeszcze dwa stare kable 4x10 do jakichś starych podrozdzielnic na tym budynku i są podłączone właśnie tak, jak napisałem na wstępie. Jako że wymieniałem ZK i osprzęt, wbijałem uziom to muszę zrobić pomiary tegoż. Stare kable podłączyłem tak jak były (czyli źle), bo innego wyjścia nie było. I tu zaczyna się mój problem: co wpisać w protokole? Jeśli podpiszę że jest OK to ja podkładam szyję, natomiast jeśli zapiszę że żyły PE są użyte jak faza to teoretycznie powinienem zabronić eksploatacji tej starej części. Co o tym sądzicie?
A tak w ogóle to zastanawia mnie fakt jakim cudem przechodziło to jakiekolwiek odbiory? Przecież tu nawet mierzyć nic nie trzeba, wystarczyło spojrzeć
.
Proszę o jakieś rady, bo kurcze niedługo kończę tę robotę i będę musiał pisać protokół....
Pozdrawiam
Robert
Spotkałem się już kilka razy z sytuacją, gdzie WLZ ułożony był przewodem 4x...., a przewód miał żyły ziel-ż, nieb, czarną i brązową. Zauważyłem też niestety pewną prawidłowość, mianowicie "twórcy" tego dzieła prawie zawsze używali żyły ziel-ż jako jednej z faz, ponieważ niebieską podłączali do N. Bulwersowało mnie to, ale jakby nie dotyczyło bo robiłem inne rzeczy. Być może to pokłosie dawnego nauczania starszych elektryków, że niebieski to zawsze N
Natomiast teraz wykonuję instalację w części obiektu pewnej państwowej firmy, musiałem dobudować nową rozdzielnicę na piętrze (z niej rozchodzi się "moja" instalacja) i doprowadzić do niej WLZ 5x16 z ZK na zewnątrz. W zakresie robót miałem też wymianę starej, metalowej ZK na nową, z nowym osprzętem, PWP, nowym uziomem itd. Problem w tym, że z tej ZK wychodzą jeszcze dwa stare kable 4x10 do jakichś starych podrozdzielnic na tym budynku i są podłączone właśnie tak, jak napisałem na wstępie. Jako że wymieniałem ZK i osprzęt, wbijałem uziom to muszę zrobić pomiary tegoż. Stare kable podłączyłem tak jak były (czyli źle), bo innego wyjścia nie było. I tu zaczyna się mój problem: co wpisać w protokole? Jeśli podpiszę że jest OK to ja podkładam szyję, natomiast jeśli zapiszę że żyły PE są użyte jak faza to teoretycznie powinienem zabronić eksploatacji tej starej części. Co o tym sądzicie?
A tak w ogóle to zastanawia mnie fakt jakim cudem przechodziło to jakiekolwiek odbiory? Przecież tu nawet mierzyć nic nie trzeba, wystarczyło spojrzeć
Proszę o jakieś rady, bo kurcze niedługo kończę tę robotę i będę musiał pisać protokół....
Pozdrawiam
Robert