Witam wszystkich forumowiczów.
W zeszłym roku w lipcu zainstalowałem instalację fotowoltaiczną o mocy 6kWp. Po 30 dniach otrzymałem od PGE Dystrybucja certyfikat o możliwości przyłączenia mikroinstalacji do sieci energetycznej. 2 dni później podpisałem umowę w PGE Obrót na warunki Prosumenta. Miła pani poinformowała mnie, że muszę poczekać następne 30 dni na wymianę licznika na dwukierunkowy. Minęło już 5 miesięcy zamiast zakładanych 30 dni a licznika jak nie ma tak nie było, ba nawet zlecenie nie zostało wystawione. Na żadne moje zgłoszenia na info lini, ebok, czy tradycyjnej korespondencji brak jakiego odzewu, bądź odpowiedź, że sprawa jest w realizacji. Podpowiedzcie Szanowni Państwo co mam zrobić, bo to już jest jakaś kpina.
Mam już przygotowaną następną instalację o mocy 3 kWp, którą chcę sam zainstalować, ale problem mam taki, bo już robiłem rozeznanie wśród miejscowych elektryków, czy mi ją sprawdzą i podpiszą zgłoszenie wraz z kserem uprawnień za 200PLN i odpowiedź jest zawsze jednakowa: Panie a po co ja mam ryzykować? Ręce opadają PGE rzuca kłody pod nogi, a elektrycy za 5 minut pracy nie chcą zarobić 200zł. Ten świat się już kończy.
W zeszłym roku w lipcu zainstalowałem instalację fotowoltaiczną o mocy 6kWp. Po 30 dniach otrzymałem od PGE Dystrybucja certyfikat o możliwości przyłączenia mikroinstalacji do sieci energetycznej. 2 dni później podpisałem umowę w PGE Obrót na warunki Prosumenta. Miła pani poinformowała mnie, że muszę poczekać następne 30 dni na wymianę licznika na dwukierunkowy. Minęło już 5 miesięcy zamiast zakładanych 30 dni a licznika jak nie ma tak nie było, ba nawet zlecenie nie zostało wystawione. Na żadne moje zgłoszenia na info lini, ebok, czy tradycyjnej korespondencji brak jakiego odzewu, bądź odpowiedź, że sprawa jest w realizacji. Podpowiedzcie Szanowni Państwo co mam zrobić, bo to już jest jakaś kpina.
Mam już przygotowaną następną instalację o mocy 3 kWp, którą chcę sam zainstalować, ale problem mam taki, bo już robiłem rozeznanie wśród miejscowych elektryków, czy mi ją sprawdzą i podpiszą zgłoszenie wraz z kserem uprawnień za 200PLN i odpowiedź jest zawsze jednakowa: Panie a po co ja mam ryzykować? Ręce opadają PGE rzuca kłody pod nogi, a elektrycy za 5 minut pracy nie chcą zarobić 200zł. Ten świat się już kończy.