palmus napisał: Przepompownia to zawsze element kłopotliwy:obsługa, serwis prąd.160m... liczyliście koszty tych rozwiązań?
Mam przepompownię przy domu już drugi rok.. bez przesady z tą kłopotliwością - można to traktować jako samoopróżniające się mini szambo. Pompa 3,6kW załącza się 2-3 razy dziennie na jakąś minutę - nie liczyłem tego ale majątku na prąd raczej nie wydaję. To takie uruchom i zapomnij. Ważne aby była to pompa z rozdrabniaczem - to draństwo potrafi nawet pieluchę tetrową wciągnąć.
U znajomych pompa padła po ponad 20 latach używania - wymiana to nie problem, chociaż trzeba się liczyć z dniem przestoju.
Szambo to jest dopiero element kłopotliwy - wzywanie szambiarki, dojazd organizacja wszystkiego.
Jeśli chodzi o odległość się nie wypowiem. U mnie jest nie więcej jak 20 m.
Zbiornik mam z kręgów betonowych 1m3. Sam zbiornik tuż przy domu - tylko odpowietrzenie wyprowadzone daleko i w taki sposób aby gazy się nie wydostawały bezpośrednio (lżejsze od powietrza, czyli mamy taki jakby odwrotny syfon) - nic nie śmierdzi.
Jedyny problem jaki miałem do tej pory - pracownicy budowlani, którzy uwielbiają wrzucać pety do dziurek w pokrywie - zakleiłem to ostatecznie silikonem bo dość miałem wymieniania pod spodem uszczelniającej foli.