Witam,
Moja staruszka kilka dni przed sprzedażą pogniewała się, że zastępuję ją nowszy sprzęt.
A więc, Scania 114l 380 2001r z przebiegiem 1 650 000km. Posiadam ją od 2007r i zaraz po zakupie przy przebiegu 640tys km zostały wymienione pompo wtryski. Wtedy one zostały zrobione jeszcze przez serwis Scania, od którego ją kupowałem. Zostały wymienione bo jak oni stwierdzili, padły i już. Potem aż do dziś było wszystko dobrze, spalanie scanii super, w przedziale 28-31l/100km, zero kopcenia, moc zachowana, Scania Zapalała na dosłowny "Dotyk" i od razu idealna równa praca(ale ta praca była taka idealna po wymianie cewek jakieś 2lata temu). 2 tygodnie temu zapaliła i zaczęła się telepać, po chwili ustało. Zaczęło się to powtarzać coraz częściej aż teraz nie odpala bez plaka.
I niestety, ale od kilku dni mam taką przypadłość, że scania po powiedzmy 6h raz zapali długo kręcąc, potem się telepie i po chwili chodzi ok a raz nie odpala, no chyba że z plakiem...
Powiem co sprawdziłem, całe przewody układu paliwowego, podłączałem przewód bezpośredni od razu pod filtr, żeby wyeliminować możliwość cofania się paliwa. Potem złożyłem zaworek zwrotny. Sprawdzony zworek zwrotny przy wtryskach. W kasecie, w kostce było trochę oleju, więc wyczyściłem same gniazdo i kość. Mechanior sprawdził wtryski i wg komputera są ok, ale ten sam mechanik twierdzi, że to mogą być wtryski, ale on też nie jest pewny.
Czy może jest ktoś kto już przerobił te czwórki i będzie w stanie mi jakoś pomóc? dodam, że scania idzie na sprzedaż(niestety, euro 3 i viatoll...) i nie chciałbym po kolei wymieniać wszystkiego, tylko zrobić tą jedną konkretną rzecz.
Czy to możliwe, że będzie silna, nie będzie kopcić i będzie mało palić a mimo to pompo wtryski będą do wymiany?
Pozdrawiam
Moja staruszka kilka dni przed sprzedażą pogniewała się, że zastępuję ją nowszy sprzęt.
A więc, Scania 114l 380 2001r z przebiegiem 1 650 000km. Posiadam ją od 2007r i zaraz po zakupie przy przebiegu 640tys km zostały wymienione pompo wtryski. Wtedy one zostały zrobione jeszcze przez serwis Scania, od którego ją kupowałem. Zostały wymienione bo jak oni stwierdzili, padły i już. Potem aż do dziś było wszystko dobrze, spalanie scanii super, w przedziale 28-31l/100km, zero kopcenia, moc zachowana, Scania Zapalała na dosłowny "Dotyk" i od razu idealna równa praca(ale ta praca była taka idealna po wymianie cewek jakieś 2lata temu). 2 tygodnie temu zapaliła i zaczęła się telepać, po chwili ustało. Zaczęło się to powtarzać coraz częściej aż teraz nie odpala bez plaka.
I niestety, ale od kilku dni mam taką przypadłość, że scania po powiedzmy 6h raz zapali długo kręcąc, potem się telepie i po chwili chodzi ok a raz nie odpala, no chyba że z plakiem...
Powiem co sprawdziłem, całe przewody układu paliwowego, podłączałem przewód bezpośredni od razu pod filtr, żeby wyeliminować możliwość cofania się paliwa. Potem złożyłem zaworek zwrotny. Sprawdzony zworek zwrotny przy wtryskach. W kasecie, w kostce było trochę oleju, więc wyczyściłem same gniazdo i kość. Mechanior sprawdził wtryski i wg komputera są ok, ale ten sam mechanik twierdzi, że to mogą być wtryski, ale on też nie jest pewny.
Czy może jest ktoś kto już przerobił te czwórki i będzie w stanie mi jakoś pomóc? dodam, że scania idzie na sprzedaż(niestety, euro 3 i viatoll...) i nie chciałbym po kolei wymieniać wszystkiego, tylko zrobić tą jedną konkretną rzecz.
Czy to możliwe, że będzie silna, nie będzie kopcić i będzie mało palić a mimo to pompo wtryski będą do wymiany?
Pozdrawiam