Cześć,
Jakiś czas temu kupiłem 2 gniazda zdalnie sterowane pilotem.
Zamysł był taki, żeby wykorzystać je do automatyzacji, co częściowo się udało za pomocą Arduino i modułu 433MHz, który pozwala sterować gniazdem. Niestety są wady tego rozwiązania - brak informacji zwrotnej, gdyż komunikacja jest jednokierunkowa. Nie wiadomo, czy gniazdo się załączyło, ani czy ktoś ręcznie go nie przełączył.
Te problemy rozwiązuje gniazdo na WiFi. Niedawno kupiłem w znanym dyskoncie gniazdo oparte na ESP i z wgraną Tasmotą w pełni spełnia moje oczekiwania.
W tym poście wcale nie chodzi mi o oszczędzenie na przeróbce, ale o naukę i jakieś małe wyzwanie dla siebie, aby nie powiększać sterty elektro śmieci
No więc do rzeczy - gniazdo wewnątrz wygląda tak:
A schemat rozpracowałem tak:
Co do kondensatorów - wartości elektrolitów i tego dużego żółtego są odczytane, reszta na ślepo podana do symulatora z którego mam schemat.
Górny przełącznik symuluje załączanie przekaźnika, a rezystor "uController" symulował odbiornik/microcontroller.
Wiem już z symulacji i niestety z rzeczywistości, że po wymianie diody zenera Z2 na 3.3V mam odpowiednie napięcie, ale ma dużo za małą wydajność prądową od potrzebnej dla ESP (nawet 350mA).
Czy istnieje jakiś prosty sposób na zwiększenie wydajności prądowej układu bez całkowitej przebudowy?
Z góry dziękuję za sugestie.
Jakiś czas temu kupiłem 2 gniazda zdalnie sterowane pilotem.
Zamysł był taki, żeby wykorzystać je do automatyzacji, co częściowo się udało za pomocą Arduino i modułu 433MHz, który pozwala sterować gniazdem. Niestety są wady tego rozwiązania - brak informacji zwrotnej, gdyż komunikacja jest jednokierunkowa. Nie wiadomo, czy gniazdo się załączyło, ani czy ktoś ręcznie go nie przełączył.
Te problemy rozwiązuje gniazdo na WiFi. Niedawno kupiłem w znanym dyskoncie gniazdo oparte na ESP i z wgraną Tasmotą w pełni spełnia moje oczekiwania.
W tym poście wcale nie chodzi mi o oszczędzenie na przeróbce, ale o naukę i jakieś małe wyzwanie dla siebie, aby nie powiększać sterty elektro śmieci
No więc do rzeczy - gniazdo wewnątrz wygląda tak:
A schemat rozpracowałem tak:
Co do kondensatorów - wartości elektrolitów i tego dużego żółtego są odczytane, reszta na ślepo podana do symulatora z którego mam schemat.
Górny przełącznik symuluje załączanie przekaźnika, a rezystor "uController" symulował odbiornik/microcontroller.
Wiem już z symulacji i niestety z rzeczywistości, że po wymianie diody zenera Z2 na 3.3V mam odpowiednie napięcie, ale ma dużo za małą wydajność prądową od potrzebnej dla ESP (nawet 350mA).
Czy istnieje jakiś prosty sposób na zwiększenie wydajności prądowej układu bez całkowitej przebudowy?
Z góry dziękuję za sugestie.