Parę słówek o mz .

. Ogólnie bardzo fajne i przyjazne dla ludzi motorki . Mam jeszcze jedną 125 Hondę varadero w stanie zepsutym . To był zakup przejściowy a nie przeżyła sezonu. Stoi już parę lat rozebrana w koncie i najchętniej bym ją przejechał walcem. Poruwnując tą Mz 125 z tą hondą to ta honda jest niemiłosiernym złomem. Jak go kupiłem to był prawie nowy ostatni rocznik produkcji 20,000 zrobiłem 7000 tyś . No i zaczęła puszczać na zaworach. Żeby głowicę zdemontować to trzeba rozebrać pół motorka i to lekko i wyjąć silnik . A części w ASO, zestaw naprawczy głowic 600 zł. W mz 125 w tej cenie masz nowy wał i szlif z tłokiem . W mz żeby głowicę zdemontować wystarczy odkręcić 6 śrub

. Pomijając fakt że mz objedzie tą hondę. Ta mz którą wyremontowałem, miała 60000 tyś i to był nominał i silnik bez remontu i otwarcia. Dla mnie to było zaskoczenie ale , widocznie nie katowane jak to w polsce bo nawet felgi są org Mz - były proste . W polskich Mz - niemożliwe

. Co do współczesnych części to należy uważać na chińskie podnóżki . Strach na to stanąć i mogą pęknąć. No i stacyjki la oryginał . W środku się różnią na stykach w podróbce styk główny jest na sprężynie i kulce . W org sprężyna i specjalny miedziany bolec z wąsami . Nie trzeba tłumaczyć co stanie się ze sprężyną jak popłynie przez nią prąd całego motorka. Można zaliczyć nieoczekiwany postój . Co do dozownika działa ale lepiej do paliwa lać troszkę oleju . Co do ciekawostek to w miedzianym króćcu na wyjściu do karterów jest iglicowy zawór zwrotny od oleju . Co do zapłonu to mam w mz 125 vape SZ09 w Mz 251 mam identyczny zapłon tylko z logiem epoki DDR . Także były montowane w końcówkach produkcyjnych i jest to org. W czechach ten zapłon kosztuje o ponad 50% taniej niż w polsce . Mieszkam na granicy

. Taki absurd. Ta moja na tym zapłonie zamyka obrotomierz za skalą

. Regulator napięcia RNA 2 Jezpol 9d najlepszy do jaw i mz . A koszty

. Piaskowanie wujek - free . Lakierowanie sam . Lakierniki to partacze i musieli by mi
oni zapłacić abym im dał coś dotknąć. Temat rzeka . Zaplatanie kół i centrowanie, pobliski sąsiad . Reszta usług - sam . Także koszt renowacji to tylko części, podkłady i lakiery. Rejestracja w toku, także niebawem będzie można rekreacyjnie się przejechać.

. A teraz temat rozważań na każdej polskiej wsi co jest szybsze jawa Ts350 czy mz 251

. Mając oba te motorki stwierdzam że dopiero połączenie części z obu daje czadu

. To coś waży mniej niż ta Mz 125 a silnik ma z ts 350 . Sprężyna centralna z malucha

. Kupiłem to częściowo przerobione i wykończone na amen z silnikiem z mz 250 i szkoda było wyrzucić. Więc ożywiłem i tak lekko ulepszyłem ale tylko drobinę

. Tłumików brakuje ale już kupiłem odp. Przełożenie nie jest krosowe, ale mi pasuje taki popylacz po bezdrożach który leci ok 140 albo lepiej . Silniki z Ts-ek są super oczywiście jak ktoś potrafi je zrobić no są niezawodne. Zapłon oczywiście vape . W Ts ce mam ten sam zapłon od ponad 20 lat . Te silniki nie nadają się na platynki bo nikt tego nie potrafi ustawić, równo na dwa cylindry. Efekt wybity jeden korbowód i takie tam biadolenia. No i całość jest łatwa w utrzymaniu . Tyl jest za lekki

.