W starym komputerze ATX z zasilaczem 450W CHIEFTEC (wszystkie elementy sprawne, praca bezproblemowa, napięcia w zasilaczu OK) wymieniłem płytę ATX (procesorE8600+grafa+RAM) na płytę Asrock J5005-ITX o TPD 10W (procesor zintegrowany z kartą graficzną Intela i wbudowany w płytę). Link
Występuje dziwne zjawisko którego dotąd nigdy nie zaobserwowałem i nie potrafię znaleźć wytłumaczenia.
A. Otóż po podłączeniu zasilacza (komputera) do 230V (tylko włącznikiem na listwie, bez wciskania guzika na obudowie) na krótki moment, zasilacz się uruchamia, słychać i widać start i obroty wentylatora, diody na klawiaturze błyskają (jak to w ich zwyczaju) i zaraz za chwilę zasilacz się uspokaja-wyłącza.
B. Jak teraz wcisnę przycisk na obudowie to komp normalnie startuje i pracuje normalnie (nawet po kilka- kilkanaście godzin, stabilnie). Za każdym razem jak zamknę system ale nie odłączam od 230V i za jakiś czas znowu włączam przyciskiem na obudowie, to zawsze pracuje normalnie. W przerwach gdy jest tak odłączony, nie było przypadków aby sam się uruchamiał (w UEFI mam wyłączone wszelkie uruchomienia typu: WakeOnLan, klawiaturą, myszką itp. (disabled).
C. Sytuacja z pkt. "A" powtarza się zawsze, gdy:
- odłączę komp od 230V na listwie i ponownie uruchamiam (lub wyłącznikiem w zasilaczu).
- aby wykluczyć jakieś przypadkowe zwarcie na kabelku od włącznika na obudowie czy w samym włączniku, wyjąłem ten kabelek z płyty (PwrBtn) ale to bez znaczenia, zasilacz włącza się jak w pkt. "A"
- tak samo było gdy wymieniłem zasilacz na nowy BeeQuiet 300W, ten sam objaw co w 450W Chieftecu.
Więc to najwyraźniej nie kwestia zasilacza tylko chyba coś z samą płytą jest nie tak
Tylko pytanie co
Gdzie tkwi problem
Dla argumentacji typu "ten typ tak ma" brak wg mnie uzasadnienia, bo jak korzystam z komputerów od niepamiętnych czasów, to nigdy takiego zachowania zasilacza nie pamiętam.
Czy reklamacja płyty w takim przypadku odniesie skutek?
Występuje dziwne zjawisko którego dotąd nigdy nie zaobserwowałem i nie potrafię znaleźć wytłumaczenia.
A. Otóż po podłączeniu zasilacza (komputera) do 230V (tylko włącznikiem na listwie, bez wciskania guzika na obudowie) na krótki moment, zasilacz się uruchamia, słychać i widać start i obroty wentylatora, diody na klawiaturze błyskają (jak to w ich zwyczaju) i zaraz za chwilę zasilacz się uspokaja-wyłącza.
B. Jak teraz wcisnę przycisk na obudowie to komp normalnie startuje i pracuje normalnie (nawet po kilka- kilkanaście godzin, stabilnie). Za każdym razem jak zamknę system ale nie odłączam od 230V i za jakiś czas znowu włączam przyciskiem na obudowie, to zawsze pracuje normalnie. W przerwach gdy jest tak odłączony, nie było przypadków aby sam się uruchamiał (w UEFI mam wyłączone wszelkie uruchomienia typu: WakeOnLan, klawiaturą, myszką itp. (disabled).
C. Sytuacja z pkt. "A" powtarza się zawsze, gdy:
- odłączę komp od 230V na listwie i ponownie uruchamiam (lub wyłącznikiem w zasilaczu).
- aby wykluczyć jakieś przypadkowe zwarcie na kabelku od włącznika na obudowie czy w samym włączniku, wyjąłem ten kabelek z płyty (PwrBtn) ale to bez znaczenia, zasilacz włącza się jak w pkt. "A"
- tak samo było gdy wymieniłem zasilacz na nowy BeeQuiet 300W, ten sam objaw co w 450W Chieftecu.
Więc to najwyraźniej nie kwestia zasilacza tylko chyba coś z samą płytą jest nie tak
Dla argumentacji typu "ten typ tak ma" brak wg mnie uzasadnienia, bo jak korzystam z komputerów od niepamiętnych czasów, to nigdy takiego zachowania zasilacza nie pamiętam.
Czy reklamacja płyty w takim przypadku odniesie skutek?