Witam,
Mam pytanie i pare godzin szukania na internecie mi nie pomogło.
Do mieszkaniu rok temu został doprowadzona instalacja elektryczna trójfazowa i dodana skrzynka rozdzielcza. Na razie jest podłączony tylko jeden obwód -- trójfazowe podłączenie do kuchenki indukcyjnej.
Reszta mieszkania jest dalej na starych łaczach i obwodach. Przyszedł czas to zmienić. Stare kable są aluminiowe.
Potrzebuję teraz dodać nowe bezpieczniki nadprądowe do skrzynki.
Pytanie wygląda tak:
W skrzynce z prądem jednofazowym używałoby się szynę izolowaną by dać zasilanie do bezpieczników. Ale tu, nie jestem pewny jak to powinno wyglądać.
Dla mnie ma sens by:
Rozdzielić fazy -- czyli jak ma być 9 obwodów, to A, B i C dać na faze 1, D, E i F na faze 2, G,H i I na faze 3.
Myśle że ze żródła wyłącznika do kuchenki podpiąć każda fazę, i potem wszystkie na tej fazie wyłączniki złożyć ze sobą szyną izolowaną.
Czy dobrze o tym myśle, czy jest jakaś inna akceptowana metoda?
Dziękuje
Mam pytanie i pare godzin szukania na internecie mi nie pomogło.
Do mieszkaniu rok temu został doprowadzona instalacja elektryczna trójfazowa i dodana skrzynka rozdzielcza. Na razie jest podłączony tylko jeden obwód -- trójfazowe podłączenie do kuchenki indukcyjnej.
Reszta mieszkania jest dalej na starych łaczach i obwodach. Przyszedł czas to zmienić. Stare kable są aluminiowe.
Potrzebuję teraz dodać nowe bezpieczniki nadprądowe do skrzynki.
Pytanie wygląda tak:
W skrzynce z prądem jednofazowym używałoby się szynę izolowaną by dać zasilanie do bezpieczników. Ale tu, nie jestem pewny jak to powinno wyglądać.
Dla mnie ma sens by:
Rozdzielić fazy -- czyli jak ma być 9 obwodów, to A, B i C dać na faze 1, D, E i F na faze 2, G,H i I na faze 3.
Myśle że ze żródła wyłącznika do kuchenki podpiąć każda fazę, i potem wszystkie na tej fazie wyłączniki złożyć ze sobą szyną izolowaną.
Czy dobrze o tym myśle, czy jest jakaś inna akceptowana metoda?
Dziękuje