Witam!
Przeprowadzam się do mieszkania, (kamienicy w ktorej nie ma gazu) w którym nie ma ogrzewania- był wczesniej piec kaflowy, ale go rozebrali. Zastanawiam się jakie bedzie optymalne rozwiazanie, by rachunki nie były wysokości Mount Everestu, no i przede wszystkim aby instalacja owego ogrzewania tez nie wyniosła mnie zbyt drogo.
Rozważam ogrzewanie grzejnikami elektrycznymi- takimi konwektorowymi.
Jednak przyznam, ze jestem na tyle zielona w tych tematach, ze nie wiem czy taki rodzaj ogrzewania wystarczy aby ogrzać mieszkanie. I czy rachunki nie beda kosmiczne? Mieszkanie ok 55m2, wysokość ścian jak w bloku, co do izolacji budynku- nie mam żadnych danych. Prosze o polecenie jakiegos sposobu ogrzewania jesli moj pomysł jest kosztowny...
Przeprowadzam się do mieszkania, (kamienicy w ktorej nie ma gazu) w którym nie ma ogrzewania- był wczesniej piec kaflowy, ale go rozebrali. Zastanawiam się jakie bedzie optymalne rozwiazanie, by rachunki nie były wysokości Mount Everestu, no i przede wszystkim aby instalacja owego ogrzewania tez nie wyniosła mnie zbyt drogo.
Rozważam ogrzewanie grzejnikami elektrycznymi- takimi konwektorowymi.
Jednak przyznam, ze jestem na tyle zielona w tych tematach, ze nie wiem czy taki rodzaj ogrzewania wystarczy aby ogrzać mieszkanie. I czy rachunki nie beda kosmiczne? Mieszkanie ok 55m2, wysokość ścian jak w bloku, co do izolacji budynku- nie mam żadnych danych. Prosze o polecenie jakiegos sposobu ogrzewania jesli moj pomysł jest kosztowny...