Cześć. Mam problem z moim cieniaskiem. Mam w zwyczaju co tydzień sprawdzać płyny w aucie i ostatnio zauważyłam, że nie ma płynu chłodniczego... Płynu dolałam, w zbiorniczku nie było nic, ale weszło może jakieś niecałe 0.5 L. Płyn nadal gdzieś znika. Sprawdzałam węże i na żadnym łączeniu nie ma zapoceń. Chłodnica także sucha. W zbiorniczku wyrównawczym brak oleju, czysty klarowny płyn. Pod korkiem wlewu oleju żadnego majonezu. Dymu (przerabiałam UPG w innej maszynie) brak. Na bagnecie oleju nie przybywa, objawów mieszania wody z olejem też brak. Czyściutki olej, zresztą dopiero co wymieniany. To co mnie zaciekawiło w tej całej farsie to ostatnia sytuacja. Dolałam płynu na max, zakręciłam korek i pojechałam wkoło komina jakieś 20 km. Wróciłam, otwieram maskę, płynu z maxa ubyło na nieco poniżej minimum. Zaczekałam aż samochód ostygnie, odkręcam korek a tam syk jakby powietrze z koła spuszczał (wiem, zauważyłam, że zawsze jest tam ciśnienie w układzie i to jest normalne) ale tym razem ciśnienie było jakby większe (mam drugi zdrowy samochód i tam jest tylko krótkie syknięcie) i płyn zaczął wracać do zbiorniczka z powrotem. Zrobiło się tyle ile było przed dolaniem. Podejrzewam, że jak nie "spuszczałam" tego ciśnienia to płyn znajdował inne ujście...
Pytania:
1. Czy to wskazuje na UPG? Może póki co jakieś pomysły na inne, tańsze opcje?
2. Czy to może być niesprawny korek (podobno reguluje ciśnienie w układzie, jak za duże to upuszcza)
Jak tak przeczytałam to co napisałam powyżej, to w sumie na pewno UPG bo niby gdzie ten płyn znikał jak nie podczas spalania... Samochód stoi w garażu, gdyby były wycieki podczas postoju, myślę, ze byłoby widać.
Pytania:
1. Czy to wskazuje na UPG? Może póki co jakieś pomysły na inne, tańsze opcje?
2. Czy to może być niesprawny korek (podobno reguluje ciśnienie w układzie, jak za duże to upuszcza)
Jak tak przeczytałam to co napisałam powyżej, to w sumie na pewno UPG bo niby gdzie ten płyn znikał jak nie podczas spalania... Samochód stoi w garażu, gdyby były wycieki podczas postoju, myślę, ze byłoby widać.