Ford odkąd go kupiłem ma problem z odpalaniem powyżej temperatury świec a poniżej 40 stopni, czyli jak jest letni.. Na zimno z świecami odpala, na gorąco odpala ale ma problem jak nie ostygnie do końca, jest na tym białym polu i nie odpali, kręci i przydymi jedynie na biało.
Wymieniałem filtr paliwa, oleju, powietrza ale nic się nie zmieniło (około 4 miesiące temu), wymieniłem wczoraj te przewody przepływowe bo były nieszczelne ale też nie pomogło.. Mam akumulator 74ah 680A, nie za słaby? Narazie nie dorwałem u znajomego żadnego jakiegoś mocniejszego, podobno zalecane jest +700A. Ogółem jak już odpali to silnik chodzi równo i zbiera się. Widziałem tematy podobne ale bez rozwiązania. Musze to jak najtaniej zrobić a jak do mechanika to musze być w 95% pewnym że to to
Wymieniałem filtr paliwa, oleju, powietrza ale nic się nie zmieniło (około 4 miesiące temu), wymieniłem wczoraj te przewody przepływowe bo były nieszczelne ale też nie pomogło.. Mam akumulator 74ah 680A, nie za słaby? Narazie nie dorwałem u znajomego żadnego jakiegoś mocniejszego, podobno zalecane jest +700A. Ogółem jak już odpali to silnik chodzi równo i zbiera się. Widziałem tematy podobne ale bez rozwiązania. Musze to jak najtaniej zrobić a jak do mechanika to musze być w 95% pewnym że to to