logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Ford Focus MK1 1.8 TDDi - dławienie się i problemy z odpalaniem

pinochio 26 Lut 2025 21:17 777 25
REKLAMA
  • #1 21457665
    pinochio
    Poziom 11  
    Posty: 720
    Pomógł: 4
    Ocena: 76
    Witam fachowców,

    Mam znowu problem ze swoim Fordem Focus MK1 1.8 TDDi. Jak zwykle to bywa, akurat po przeglądzie zaczął szwankować i najpierw wyczułem, że w czasie jazdy dostaje czkawki i dusi się, jak podczas pierwszej jazdy w nauce jazdy. Potem jak postał kilka godzin na mrozie, nie mogłem go odpalić, aż w końcu rozładowałem akumulator i udało mi się go zapalić z górki na dwójce. Do domu dojechałem, ale na drugi dzień znowu nie mogłem go odpalić i akumulator w końcu znów rozładowałem. Wymieniłem filtr paliwa, naładowałem akumulator i jak już było cieplej, za drugim razem udało mi się go odpalić. Ale w czasie jazdy nadal się czasami dusi, jak dodaję gazu na niskich obrotach, a w ogóle nie jest w stanie wejść na wysokie obroty. Co to może być, proszę o wskazówki.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 21458427
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7998
    Pomógł: 861
    Ocena: 2627
    Nie zatankowałeś czasami swieżej benzyny? :)
  • #3 21458516
    pinochio
    Poziom 11  
    Posty: 720
    Pomógł: 4
    Ocena: 76
    >>21458427
    Tak mi się właśnie wydaje, że zatankowałem w L'Eclerc ochrzczonego diesla, bo zaraz po zatankowaniu zaczęły się dziać te problemy. Mam w baku 1/3 paliwa, można do tego coś dolać, albo spróbować tak jeździć do rezerwy, czy lepiej teraz zatankować drożej do pełna?
  • #4 21458558
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7998
    Pomógł: 861
    Ocena: 2627
    Może się wydawać moje pytanie głupie, ale sprawdź czy przez pomyłkę faktycznie nie zatankowałeś benzyny. Teraz przy dystrybutorach naprawdę można się pomylić. Kombinują z kolorami pistoletów tak, że naprawdę trzeba czasami się zastanowić czy chwyciło się za prawidłowy pistolet. Kiedyś olej napędowy był zawsze czarny, a teraz kombinują z różnymi kolorami: niebieski, czerwony, żółty czasami zielony.
    Mojej małżonce tak się przytrafiło, dokładnie w takim samym Focusie 1.8TDDi zatankować benzynę. Auto jeździło, miało problemy z odpalaniem tak jak w Twoim przypadku. Także dostawało czkawki i się dusiło, ale jechało.
    Żona przejeździła całe miasto, po drodze zahaczając o sklepy i za każdym razem był problem z odpaleniem.
    Ale podjechała do swojej siostry na dłuższy czas i po wyjściu od niej już nie odpaliła.
    Zadzwoniła do mnie. Pytam czy aby czasami nie zatankowała benzyny przez pomyłkę. Usłyszałem tylko "nie rób ze mnie blondynki, jestem pewna, że tankowałam Diesla". Więcej nie dyskutowałem. Skoro jest pewna to chyba tak jest.
    Pojechałem i uruchomiłem auto na preparat "Start" czy na plaka (teraz już dokładnie nie pamiętam). Auto się dusiło, ale dojechała do domu.
    Pierwszą rzecz, którą postanowiłem zrobić to wymiana filtra paliwa. Zanim żona dotarła do domu to ja po drodze kupiłem filtr paliwa w sklepie motoryzacyjnym.
    Przyjechałem do domu, odkręciłem filtr i poczułem zapach benzyny zamiast oleju napędowego i wszystko było jasne. Poprosiłem ją, aby sprawdziła paragon, a tam jak byk "benzyna".
    Spuściłem całe paliwo, wlałem olej napędowy, przepompowałem cały układ paliwowy taką pompką w postaci gumowej gruszki z zaworkami zwrotnymi i odpaliłem auto. Na początku trochę nierównomiernie pracował silnik, ale po chwili zaczął pracować poprawnie.
    To spuszczone paliwo dolewałem później małymi porcjami w okresie zimowym po każdym tankowaniu, aby jakoś się pozbyć tej benzyny wymieszanej z niewielką ilością oleju napędowego, który pozostał wtedy jeszcze w baku na rezerwie.
    Na Focusie ten błąd nie zrobił żadnego wrażenia. Przypuszczam, że gdyby to był inny silnik to mógłby być już do wymiany.

    O ile pistoletu z olejem napędowym nie da się wsadzić do wlewu benzyniaka, bo pistolet Diesla ma większą średnicę, o tyle wsadzenie pistoletu z benzyną do wlewu Diesla nie stanowi problemu.

    Na Twoim miejscu jeżeli faktycznie masz podejrzenie, że coś nie tak jest z paliwem to po prostu spuściłbym to paliwo i nalał oleju napędowego z pewnego źródła.
  • REKLAMA
  • #5 21458572
    pinochio
    Poziom 11  
    Posty: 720
    Pomógł: 4
    Ocena: 76
    >>21458558 Nie, mam jeszcze paragon, 21 lutego zatankowałem 25 litrów diesla a' 6,07 zł. Ewidentnie ktoś dolał wody. Przed wielu laty miałem podobny problem na autostradzie w Niemczech w zimie, samochód szarpał, silnik się dławił, aż w końcu stanął. Zadzwoniłem na ADAC, przyjechał gościu z lawetą z warsztatu i od razu wiedział, że miałem paliwo chrzczone, spuścił cały bak, nalał świeżego i dodał jakiś dodatek, "additives". Na allegro mają różne depresatory. Kolega mówił o nafcie, czy nafta spełni rolę depresatora?
  • #6 21458746
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7998
    Pomógł: 861
    Ocena: 2627
    Niekoniecznie musiało być chrzczone. Wystarczyło, że zbiornik nie był długo czyszczony i zebrała się w nim woda, choćby wykroplona z powietrza.
    Jeżeli zaś chodzi o depresatory to mają nieco inną rolę. Zapobiegają one wytrącaniu się parafiny przy niskich temperaturach.
    Są natomiast środki czyszczące układ paliwowy np. Liqui Moly Diesel Fuel Protect czy TEC 2000 które działają w ten sposób, że zmniejszają napięcie powierzchniowe wody, przez co substancje ropopochodne zaczynają się rozpuszczać w tej wodzie.
    Woda wraz z paliwem zostaje wydalona wraz ze spalinami.
    Kiedyś się mówiło, ze wodę można usunąć z baku dolewając denaturatu. Ale obecnie sam denaturat jest dość mocno chrzczony, prawdopodobnie pod kątem niezbyt wybrednych koneserów tego typu trunków.
    O dziwo kiedyś potrzebowałem denaturat do czyszczenia płytek drukowanych z kalafonii i w żartach powiedziałem w sklepie "to dej pan ten pitny". Przyniosłem do domu. Denaturat bez tego charakterystycznego zapachu, a tu kalafonia nie chce się rozpuszczać. Poszedłem do sklepu z reklamacją, a sprzedawca do mnie "to trzeba było powiedzieć, że chcesz pan do czyszczenia, nie ten dla koneserów". Wymienił mi na inny, ale też to nie był denaturat z zawartością powyżej 90% alkoholu :)
    Tyle, że denaturat to jakoś słabo widzę do usuwania wody. Denaturat się rozpuści w wodzie czy woda w denaturacie, ale olej napędowy raczej się nie rozpuści w tej mieszaninie.

    Osobiście to spuściłbym to co jest w baku i nalał oleju napędowego z pewnego źródła + środek do usuwania wody.
    Naromiast to co zlane pozostawiłbym do odstania na 2-3 dni.
  • REKLAMA
  • #7 21458826
    pinochio
    Poziom 11  
    Posty: 720
    Pomógł: 4
    Ocena: 76
    >>21458746 Teraz właśnie chciałem jechać gdzieś do marketu i kupić jakiś depresator i nie uruchomiłem silnika, a temperatura na zewnątrz ponad +7 st. i rozładował mi się znowu akumulator. Gdzieś przed chwilą czytałem, że denaturat do benzyniaków, a nafta do diesla, a gdzie indziej znowu, że nafta do benzyniaka. A jak spuścić, wężykiem i zasysać ustami?

    Poszukałem w sieci na temat tych dodatków i fajny filmik w temacie



  • #8 21458843
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23644
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6661
    Prawda jest taka że musisz dać komuś do ogarnięcia bo sam nie zrobisz nic. Jedyne co potrafisz to kręcić do upadłego aż pada akumulator. Więc już na dzień dobry masz rozrusznik do roboty. Są delikatne. A potem diagnostyka. I to zupełnie mechaniczna. Potem komputerowa podróbka ELM i darmowy forscan wystarcza
  • #9 21458854
    pinochio
    Poziom 11  
    Posty: 720
    Pomógł: 4
    Ocena: 76
    Stare, 25 letnie auto i mój dobry mechanik ciężko się rozchorował. Rozrusznik, a nawet dwa już były ze szrotów wymieniane, a ten dopóki kręci, to jest ok.

    Czy ten ELM masz na mysli?
  • #10 21458872
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23644
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6661
    To wymieniaj dalej na kolejne ze szrotów, bo przecież kręcą to dobre. A że mogą nie zapewnić minimalnych obrotów do prawidłowego rozruchu silnika, dodatkowo powodując spadek napięcia co umożliwia otwarcie wtrysków. To nie ważne....
  • #11 21460256
    pinochio
    Poziom 11  
    Posty: 720
    Pomógł: 4
    Ocena: 76
    Kurde, jest coraz gorzej, samochód zmienia zachowania. Znowu nie szło odpalić, zapaliłem w końcu na popych u siebie z górki i jakoś dojechałem do swojego schorowanego mechanika. U niego po wyłączeniu silnika znowu nie szło odpalić, poluzował wtryski, paliwo psika, czyli nie zapowietrzone. Mówił, że zawór zwrotny musi być ok. skoro do niego dojechałem. Typował, że może być coś z elektryką. Poradził, żebym pojechał na stację i zatankował do pełna nie wyłączając silnika, to w razie czego jeden powód wyeliminujemy. Tak zrobiłem, zatankowałem do pełna 34,5 litra i dojechałem do domu. Potem miałem jechać do lekarza i o dziwo, samochód odpalił bez problemu, ale... Po wizycie u lekarza, samochód znów bez problemu od razu odpalił, ale jadąc po drodze do sklepu, zaczął nagle się dławić, szarpać i wytracać prędkość. Nie szło nabrać prędkości. Po wyjściu ze sklepu, po dłuższym kręceniu rozrusznika, udało się odpalić i jadąc już do domu, znowu zaczął się krztusić, szarpać i dławić i wytracał prędkość. Teraz niby udaje się go odpalić, ale nie ma obrotów, najwyżej do 2000 idzie i spada i dławi się, jakoś jak ruszę, to jedzie, nawet na czwartym biegu, ale nie nabiera prędkości i w czasie jazdy szarpie i dławi się. Kiedyś miałem podobne zachowanie, jak wytarły się ścieżki w potencjometrze gazu, ale wtedy jak tąpnął w czasie jazdy i wytracał całkowicie prędkość to paliła się też kontrolka świecy żarowej, aż w końcu stawał. Nie szło wówczas też od razu odpalić, ale jak dłużej postał, to zapaliłem silnik i na jakiś czas dało się jechać, to było chyba w escorcie dieslu. Co tam się może teraz dziać? Jakieś pomysły?
  • REKLAMA
  • #12 21460287
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23644
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6661
    Masz zrobić diagnostykę to najprostszy pomysł i nie ma innego. Do najprostszej od której przy takich objawach trzeba zacząć, wystarczy słoik i magnes. O Rozruszniku i spadku napięcia ci pisałem ale olałeś. Jest dobrym bo kręci ele nie pali, jak z górki masz lepsze obroty i nie ma spadku
    napięcia i silniki zapala to nieważne. Najważniejsze to pisać czy ktoś ma jakieś pomysły.
  • #13 21460401
    pinochio
    Poziom 11  
    Posty: 720
    Pomógł: 4
    Ocena: 76
    kkknc napisał:
    Do najprostszej od której przy takich objawach trzeba zacząć, wystarczy słoik i magnes.

    Możesz coś więcej o tym teście napisać? O co tu chodzi?
    Nawet jak z górki zapalę, to nie pojadę, bo traci moc i dławi się, więc to już nie rozrusznik. Teraz to ani nie zapalę, ani nie pojadę.

    Nie ma spadków napięcia, bo kupiłem ostatnio taki miernik i widzę, że przed odpaleniem jest ok. 12,8 V, a po odpaleniu ładuje na ok. 14,7-14,9 V.
  • #14 21460851
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23644
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6661
    Takim miernikiem to sobie możesz sprawdzić ładowania nie spadek napięcia widać że w ogóle nie masz pojęcia o co chodzi. A słoikiem z magnesem sprawdzasz czy ci pompa nie zaopiłkowała.
  • #15 21468742
    pinochio
    Poziom 11  
    Posty: 720
    Pomógł: 4
    Ocena: 76
    Zrobiłem test, próbując zaciągnąć paliwo prosto z kanistra do filtra i niestety, nie chce zaciągnąć, a filtr paliwa jest nowy i odpowietrzony. Wychodzi na to, że przewód paliwowy od baku do filtra jest drożny, tylko układ za filtrem nie jest sprawny. Z tego co wiem, ponoć w tym modelu jest tylko jedna pompa wtryskowa. W zbiorniku nie ma pompy zasysającej. Za cholerę już teraz nie mogę odpalić silnika.

    Silnik samochodu z otwartą maską i podłączonym wężem paliwowym do filtra.

    Myślałem, że może taki ułamany z jednej strony zacisk na wężyk odchodzący od filtra paliwa może powodować nieszczelność, ale raczej to niemożliwe, bo ma za zadanie tylko blokować wysunięcie się wężyka i taki był ułamany wcześniej i wszystko hulało. Zresztą teraz przy próbie z kanistra na wężyk odpływu z filtra dałem żółty zacisk z wejścia.

    Ułamany czarny zacisk plastikowy na drewnianej powierzchni. Ułamany czarny zacisk na drewnianym stole.

    Próbowałem zrobić diagnozę ELM 327 i programem FORScan, ale te tanie ELM przy pierwszym użyciu nawalają i nic z tego mi nie wyszło.

    Co typujecie, może być rozwalone?
    Co sądzicie o tym? Jak zdemontować i przeczyścić pompkę ssącą znajdującą się ponoć w pompie wtryskowej? Ciężko się do tego dobrać?

    Czy może mi ktoś powiedzieć, czy to na dole przykręcone z przodu na korpusie pompy wtryskowej dwoma torxami, to jest ta pompka ssąca?

    Pompa wtryskowa o metalicznej konstrukcji z różnymi przewodami i częściami przykręcona do korpusu.
  • #16 21469254
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23644
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6661
    Pytanie elm. Które nie są elm. Są bardzo dobre wystarczy tylko skonfigurować działają bez problemu. A układ musi być szczelny łącznie z przewodami powrotnymi od wtryskiwaczy bo powrót idzie do filtra. Pompa nie znajduje się pod tymi torksami i jej nie wyczyścisz. Za to miałeś zrobić test pompy na opiłki i widzę że nie robisz.
  • #17 21469287
    pinochio
    Poziom 11  
    Posty: 720
    Pomógł: 4
    Ocena: 76
    >>21469254 W tym wątku podjąłem próbę skonfigurowania taniego ELM, jakoś sobie z tym nie radzę i albo coś zły sterownik, albo sam nie wiem. Tego testu na opiłki też nie wiem, jak się do tego zabrać. Jakiś czas po wymianie filtra paliwa samochód odpalał, czyli układ był szczelny, dopiero jak dopełniłem do pełna bak, to zaczął tracić moc, aż w końcu nie idzie w ogóle odpalić. We wskazanym wątku z 2009 roku, gościu mając podobny problem twierdzi, że on wyczyścił pompkę ssącą, przymocowaną z przodu do korpusu pompy wtryskowej i tak to naprawił i że robił to już nie raz.
  • Pomocny post
    #18 21469298
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23644
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6661
    Odkręcasz dowolny przewód wtryskowy kręcisz rozrusznikiem i łapiesz paliwo do słoika. Następnie zakręcasz odwracasz do góry nogami i przykładasz magnes do denka jak za parę minut zobaczysz jeża z opiłków w okolicy magnesu to możesz pożegnać auto chyba że masz sentyment i wolne 10 -12tyś.
  • #19 21480660
    pinochio
    Poziom 11  
    Posty: 720
    Pomógł: 4
    Ocena: 76
    >>21469298 Pompa w ogóle nie zaciągała paliwa i na przewodach wtryskowych nie było żadnego ciśnienia, tylko bańki mydlane. Auto zawiezione na holu do jakiegoś podwórkowego mechanika i ten twierdzi, że po podłączeniu komputera, nie ma kontaktu z pompą, nie można jej przetestować komputerowo. Na razie nie ma pomysłu, co to jest, auto już tydzień u niego stoi. Czy może być wina immo, kluczyk mój jest już tak wytarty, że nie otworzę bagażnika.
  • #20 21480911
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23644
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6661
    Imo blokuje rozruch a nie komunikację.
  • #21 21481012
    pinochio
    Poziom 11  
    Posty: 720
    Pomógł: 4
    Ocena: 76
    Co masz na myśli? Kluczyk blokuje rozruch? Może bateryjka kluczyka za słaba? Gościa nawet nie widziałem, znajomy blacharz zaciągnął mnie do znajomego mechanika w ubiegłą sobotę, nie było go nawet w domu i nie ma postępu do dzisiaj. Ponoć komputer nie komunikuje się z pompą wtryskową i nie może przez to odczytać błędu pompy. Wygląda na to, że pompa jest zepsuta.
  • Pomocny post
    #22 21481113
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7998
    Pomógł: 861
    Ocena: 2627
    Skoro komputer nie komunikuje się z pompą to znaczy, że to nie jest żaden mechanik tylko wymieniacz. Szkoda tylko Twojego czasu.
    Takich wymieniaczy cechuje to, że jak komputer mu nie "powie" weź wymień wentyl w lewym, tylnym kole to on nie ma pojęcia, że można poślinić palec i przyłożyć go do tego wentyla, aby sprawdzić czy lecą bąbelki, a sam nie wpadnie na to, że to może być wina wentylka. Taki metodą prób i błędów będzie wymieniał koła, zanim uda mu się wymienić to w którym nie ma powietrza.

    Kolego, jeżeli w układzie paliwowym zamiast ładnego strumienia paliwa, lecą bąbelki lub piana to znaczy, że pompa zaciąga "lewe" powietrze. Trzeba szukać gdzie jest nieszczelność.
    Najprościej kupiłbym ręczną pompkę do pompowania paliwa typu gruszka. Podłączyłbym do rurki, którą pompa paliwa zasysa paliwo. Trzeba trochę popompować. Jak będą bąble lub piana to trzeba szukać nieszczelności w rurkach paliwowych i filtrze. Później przy baku.
    Sprawdzamy czy paliwo czasami się nie cofa. Tam w układzie powinien być zawór zwrotny, który zapobiega cofaniu się paliwa od pompy do baku - oczywiście tą rurką zasysającą. Jak paliwo będzie się cofać to trzeba poszukać zaworu zwrotnego w baku.
    Jak paliwo będzie leciało ładnym strumieniem to szukamy w pompie.
    Aby sprawdzić pompę czy ona nie zasysa powietrze to podłączamy wężyki do pompy: zasysający i przelewowy. Na końcu wężyka, który będzie zasyał paliwo montujemy zaworek zwrotny i tę pompę (gruszkę) w szereg tego wężyka. Tą pompką możemy zassać paliwo z baku i przelać cały układ pompy. Jak już przelejemy to próbujemy odpalić auto. Jak będą leciały bańki lub piana przelewem to znaczy, ze pompa nieszczelna.
    Tutaj można dodatkowo do butelki do której będzie leciało paliwo z przelewu, przyłożyć magnes i zobaczyć czy nie zbierają się opiłki.
    Opiłki w paliwie mogą świadczyć o zatarciu się pompy.
  • #23 21487292
    pinochio
    Poziom 11  
    Posty: 720
    Pomógł: 4
    Ocena: 76
    Mechanik, który się zajął tą moją foczką twierdzi, że wychodzi na to, że sterownik pompy się zepsuł i trzeba go zregenerować. Ponoć nie daje prądu na zawór paliwa. Na olx można taki dostać za 250 zł, ale wtedy z pewnością trzeba by było go przypisać do samochodu. Czy można ten mój zepsuty w tej cenie zregenerować i obejść się bez przypisywania do samochodu?
  • #24 21487398
    kkknc
    Poziom 43  
    Posty: 23644
    Pomógł: 1910
    Ocena: 6661
    Najczęściej to tam się uszkadzał tranzystor a uszkadza się dlatego bo się zaciera listwa, ale komunikacja jest. Brak komunikacji to najczęściej kabelki A lubią gnić w Focusie.
  • #25 21487542
    pinochio
    Poziom 11  
    Posty: 720
    Pomógł: 4
    Ocena: 76
    >>21487398 Widocznie chłopak komunikację już odzyskał, albo w ciemno testował sterownik na zasadzie żarówki




    Ale to może być tylko część problemu, bo do ewentualnego uszkodzenia sterownika nie doszło nagle. Dzwoniłem teraz do swojego znajomego, który akurat robi biznes na pompach wtryskowych i jak mu opisałem problem, to powiedział, dlaczego auta nie zaciągnąłem od razu do jego chłopaków. Skoro samochód dostawał czkawki i po dopełnieniu baku było coraz gorzej, to wygląda na to, że 25 letni syf ze zbiornika poszedł na pompę, a nowy filtr paliwa tego nie zatrzyma, bo mniejsze cząsteczki, ileś tam mikronów, poszło na pompę i tam w środku pompy wtryskowej jest pompka ssąca z łopatkami, które się zacierają. Powiedział, że skoro auto ma być za kilka miesięcy złomowane, to nie opłaca się testowania poszczególnych podzespołów, tylko trzeba było do niego zajechać i chłopaki by wymienili całą pompę, jak najmniejszym kosztem, bo nie opłaca się nawet czyścić zbiornika. Jest podobno fake, że można czyścić pompkę ssącą, rozbieranie pompy wtryskowej i zabawa generuje koszty, a tu auto warte na złomie 500 zł.
    kkknc napisał:
    Najczęściej to tam się uszkadzał tranzystor a uszkadza się dlatego bo się zaciera listwa

    O jakiej listwie mowa? Mogło to być przyczyną, że auto powoli zdychało?

    Dzwoniłem teraz do tych chłopaków od znajomego, co przejęli jego biznes z pompami wtryskowymi i ten co z nim rozmawiałem powiedział, że to może być tylko sterownik walnięty, bo te problemy z zacieraniem się pompki ssącej w pompie wtryskowej to w TDCi, a nie w TDDi. Mam do nich zaciągnąć auto i mi zrobią razem z immo, przypisaniem do samochodu. Sterownik zakupiłem na allegro za 300 zł.
  • #26 21493915
    pinochio
    Poziom 11  
    Posty: 720
    Pomógł: 4
    Ocena: 76
    Czasem coś bardzo skomplikowane, daje się naprawić bardzo łatwo.

    Rozwiązanie:

    Gościu, który przejął interes z pompami wtryskowymi po moim znajomym okazał się najwyższej klasy fachowcem. Po opisaniu mu problemu przez telefon, od razu wiedział, że w Focusie Mk1 TDDi tak się dzieje tylko, jak nawala sterownik pompy wtryskowej, a sama pompa wtryskowa w tym modelu nie opiłkuje i się nie zanieczyszcza. To w TDCi może być dodatkowo uszkodzona pompa wtryskowa. Jeden dzień i wlutował mi zakupiony na Allegro za 299 zł sterownik i przypisał do immo, za robociznę wziął 250 zł. Co fachowiec, to fachowiec. Przekręcam stacyjkę i w ułamku sekundy autko odpala i ma obroty jak należy. Tak na marginesie, to miałem szczęście, że kręcąc wcześniej bez opamiętania rozrusznikiem, aż akumulator mi się rozładowywał, że tego akumulatora nie rozwaliłem, albo coś innego dodatkowo.

    Wychodzi na to, że mój stary sterownik był już też we wrześniu 2018 roku wymieniany, ale nie kojarzę, żebym miał w tamtym czasie tego rodzaju usterkę. Być może jak mi wymieniali rozrząd, to ktoś mi sterownik podmienił.
    Sterownik pompy wtryskowej w otwartym kartonie

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik zgłasza problemy z Fordem Focus MK1 1.8 TDDi, który dusi się podczas jazdy i ma trudności z uruchomieniem po dłuższym postoju. Po wymianie filtra paliwa i naładowaniu akumulatora, problemy nadal występują. Użytkownik podejrzewa, że przyczyną może być zanieczyszczone paliwo, które mogło zawierać wodę. W dyskusji pojawiają się sugestie dotyczące sprawdzenia jakości paliwa, diagnostyki układu paliwowego oraz ewentualnej wymiany lub regeneracji sterownika pompy wtryskowej. Użytkownik ostatecznie wymienia uszkodzony sterownik, co rozwiązuje problem.
REKLAMA