Witam wszystkich, temat dość nietypowy.
Posiadam Audi A4B6 z silnikiem benzynowym 1.8T.
Planuję dołożyć do niego nagrzewnicę elektryczną występującą fabrycznie tylko w silnikach TDI. Uruchamia się ona w określonych warunkach nagrzewając wnętrze (i tylko wnętrze) samochodu, zanim płyn chłodniczy osiągnie jakąkolwiek temperaturę. Wchodzimy do auta, odpalamy i po kilku sekundach z nawiewów leci przyjemne ciepło.
Oryginalnie system jest rozwiązany w ten sposób, że obok klasycznej nagrzewnicy wodnej jest zamontowana grzałka wyposażona w 3 elementy grzejne (każdy z osobną wtyczką) o łącznej mocy ~1000W. Elementy zasilane są dwoma przekaźnikami - jedną z 3 wtyczek zasila przekaźnik 40A, pozostałe 2 przekaźnik 60A. Przekaźniki sterowane są poprzez sterownik silnika, który decyduje o włączeniu nagrzewnicy biorąc pod uwagę odczyty z układu climatronic, oraz czujników samego silnika. Między innymi jest to prędkość obrotowa silnika, temperatura płynu chłodniczego, temperatura zewnętrzna, obciążenie akumulatora oraz ustawienie klimatronika.
Problem jest następujący - sterownik benzynowy nie ma zaimpletowanej możliwości sterowania taką grzałką, więc sterowanie poszczególnymi przekaźnikami trzeba wykombinować samemu. I tutaj pytanie - jak to rozwiązać? Grzałka musiałaby działać tylko gdy spełnione są określone warunki:
- silnik jest uruchomiony (żeby nie zabiło akumulatora)
- temperatura zewnętrzna poniżej 5°C (żeby nie grzało gdy jest ciepło)
- temperatura silnika poniżej 60°C
- uruchomiony silnik nawiewu na jakiejkolwiek prędkości (dla bezpieczeństwa)
Myślałem jeszcze nad zrobieniem tego całkiem inaczej - założyć układ czasowy, który za pomocą przycisku włączałby nagrzewnicę na 10 minut. Sterowanie przekaźnikiem wziąłbym dodatkowo po stacyjce by grzałka wyłączała się po wyłączeniu samochodu niezależnie od upłyniętego czasu. Wyłączniki czasowe mogłyby być osobno na małą i dużą część grzałki.
Ewentualnie inne rozwiązanie - wykorzystać jeden przekaźnik (1/3 mocy) wraz z włączeniem ogrzewania tylnej szyby, a drugi stopień osobno na przycisk jak napisane wyżej. Oba powyższe sposoby są mniej głupkoodporne, ale prostsze do zrealizowania.
Co myślicie? Jakieś inne sugestie?
Nie wiem czy temat jest w dobrym dziale, ale lepiej tego nie umiałem przypisać.
Posiadam Audi A4B6 z silnikiem benzynowym 1.8T.
Planuję dołożyć do niego nagrzewnicę elektryczną występującą fabrycznie tylko w silnikach TDI. Uruchamia się ona w określonych warunkach nagrzewając wnętrze (i tylko wnętrze) samochodu, zanim płyn chłodniczy osiągnie jakąkolwiek temperaturę. Wchodzimy do auta, odpalamy i po kilku sekundach z nawiewów leci przyjemne ciepło.
Oryginalnie system jest rozwiązany w ten sposób, że obok klasycznej nagrzewnicy wodnej jest zamontowana grzałka wyposażona w 3 elementy grzejne (każdy z osobną wtyczką) o łącznej mocy ~1000W. Elementy zasilane są dwoma przekaźnikami - jedną z 3 wtyczek zasila przekaźnik 40A, pozostałe 2 przekaźnik 60A. Przekaźniki sterowane są poprzez sterownik silnika, który decyduje o włączeniu nagrzewnicy biorąc pod uwagę odczyty z układu climatronic, oraz czujników samego silnika. Między innymi jest to prędkość obrotowa silnika, temperatura płynu chłodniczego, temperatura zewnętrzna, obciążenie akumulatora oraz ustawienie klimatronika.
Problem jest następujący - sterownik benzynowy nie ma zaimpletowanej możliwości sterowania taką grzałką, więc sterowanie poszczególnymi przekaźnikami trzeba wykombinować samemu. I tutaj pytanie - jak to rozwiązać? Grzałka musiałaby działać tylko gdy spełnione są określone warunki:
- silnik jest uruchomiony (żeby nie zabiło akumulatora)
- temperatura zewnętrzna poniżej 5°C (żeby nie grzało gdy jest ciepło)
- temperatura silnika poniżej 60°C
- uruchomiony silnik nawiewu na jakiejkolwiek prędkości (dla bezpieczeństwa)
Myślałem jeszcze nad zrobieniem tego całkiem inaczej - założyć układ czasowy, który za pomocą przycisku włączałby nagrzewnicę na 10 minut. Sterowanie przekaźnikiem wziąłbym dodatkowo po stacyjce by grzałka wyłączała się po wyłączeniu samochodu niezależnie od upłyniętego czasu. Wyłączniki czasowe mogłyby być osobno na małą i dużą część grzałki.
Ewentualnie inne rozwiązanie - wykorzystać jeden przekaźnik (1/3 mocy) wraz z włączeniem ogrzewania tylnej szyby, a drugi stopień osobno na przycisk jak napisane wyżej. Oba powyższe sposoby są mniej głupkoodporne, ale prostsze do zrealizowania.
Co myślicie? Jakieś inne sugestie?
Nie wiem czy temat jest w dobrym dziale, ale lepiej tego nie umiałem przypisać.