Witam,
taki problem - Golf IV 1,9 tdi 110 po chipie pod 150 koni, ciągnie na lewo lub prawo, podczas przyspieszania albo na nierównościach itd.
Zmienione zostały tuleje wahacza, sworznie, łączniki, gumki, drążki kierownicze zrobiona 2x zbieżność i nic..
Na SKP nie widzą problemu, serwis który robił ostatnią zbieżność stwierdził że to może być kwestia przekładni chociaż ma minimalny luz i nic nie cieknie.
Co to za zjawisko, gdy najeżdżając np. prawym kołem na studzienkę która jak to u nas w kraju jest zrobiona tak że siedzi w jezdni na głębokość 50 cm, autem tak zarzuca?
Do tego przyspieszanie- jak spory moment idzie w przednie koła to zaczyna wariować auto.
Po prostu kiepsko trzyma tor jazdy, tzn jak jest względnie równo, prosta jezdnia i puści się kierownice to jedzie prosto, ale byle koleina, studzienka czy też ostrzejsze przyspieszenie np z "dwójki" i auto zaczyna tańcować typu np wyprzedzanie ciągnika na drodze wojewódzkiej itd.
Nie mam pomysłów i zastanawiam się czy to nie przekładania tylko czy lepiej kupić porządna nową czy dać do regeneracji? Często jest tak że te firmy robią regeneracje na "5 min".
taki problem - Golf IV 1,9 tdi 110 po chipie pod 150 koni, ciągnie na lewo lub prawo, podczas przyspieszania albo na nierównościach itd.
Zmienione zostały tuleje wahacza, sworznie, łączniki, gumki, drążki kierownicze zrobiona 2x zbieżność i nic..
Na SKP nie widzą problemu, serwis który robił ostatnią zbieżność stwierdził że to może być kwestia przekładni chociaż ma minimalny luz i nic nie cieknie.
Co to za zjawisko, gdy najeżdżając np. prawym kołem na studzienkę która jak to u nas w kraju jest zrobiona tak że siedzi w jezdni na głębokość 50 cm, autem tak zarzuca?
Do tego przyspieszanie- jak spory moment idzie w przednie koła to zaczyna wariować auto.
Po prostu kiepsko trzyma tor jazdy, tzn jak jest względnie równo, prosta jezdnia i puści się kierownice to jedzie prosto, ale byle koleina, studzienka czy też ostrzejsze przyspieszenie np z "dwójki" i auto zaczyna tańcować typu np wyprzedzanie ciągnika na drodze wojewódzkiej itd.
Nie mam pomysłów i zastanawiam się czy to nie przekładania tylko czy lepiej kupić porządna nową czy dać do regeneracji? Często jest tak że te firmy robią regeneracje na "5 min".