Cześć Elektrodowicze,
Mam dość awaryjną sytuacje z moim piecykiem gazowym firmy Ariston. Niestety jest weekend a czas oczekiwania na fachowca wynosi dość sporo czasu dlatego chce sam zainterweniować w temacie.
Problem dotyczy braku zapłonu który mam już od jakiegoś czasu. Ogólnie piecyk zapal się jednak kilka razy dziennie pojawia się sytuacja, problemu z ponownym zapłonem i dochodzi do zapalenia się czerwonej diody.
Piec w tedy przestaje próbować znowu się uruchomić i trzeba go ręcznie resetować. Problem ten był diagnozowany przez serwis Ariston. Elektroda zapłonowa była w złym stanie dlatego została wymieniona na nową i miałem sprawdzić czy problem się rozwiążę. Niestety problem jest nadal ale teraz już nie jest ciekawie bo po 3 dniach piec w ogolę nie wystawia iskry już na start. Reasumując czerwona kontrolka świeci się cały czas.
Analizowałem schemat działania zapłonu w tym piecyku i wygląda to mniej więcej tak
Płyta główna wygląda natomiast tak
Jak myślicie gdzie może leżeć problem? Sprawdziłem, że w czasie próby rozpalenia piecyka na iskrowniku w ogolę nie pojawia się, żadne napięcie.
Mam dość awaryjną sytuacje z moim piecykiem gazowym firmy Ariston. Niestety jest weekend a czas oczekiwania na fachowca wynosi dość sporo czasu dlatego chce sam zainterweniować w temacie.
Problem dotyczy braku zapłonu który mam już od jakiegoś czasu. Ogólnie piecyk zapal się jednak kilka razy dziennie pojawia się sytuacja, problemu z ponownym zapłonem i dochodzi do zapalenia się czerwonej diody.
Piec w tedy przestaje próbować znowu się uruchomić i trzeba go ręcznie resetować. Problem ten był diagnozowany przez serwis Ariston. Elektroda zapłonowa była w złym stanie dlatego została wymieniona na nową i miałem sprawdzić czy problem się rozwiążę. Niestety problem jest nadal ale teraz już nie jest ciekawie bo po 3 dniach piec w ogolę nie wystawia iskry już na start. Reasumując czerwona kontrolka świeci się cały czas.
Analizowałem schemat działania zapłonu w tym piecyku i wygląda to mniej więcej tak
Płyta główna wygląda natomiast tak
Jak myślicie gdzie może leżeć problem? Sprawdziłem, że w czasie próby rozpalenia piecyka na iskrowniku w ogolę nie pojawia się, żadne napięcie.