Witam a więc tak dzisiaj jeszcze doszło do tego że w trakcie jazdy zaczęły spadać obroty i gasnął silnik kilkukrotnie. Po dotoczeniu się do domu zaizolowałem te przewody o których mowa, dodatkowo sprawdziłem czy działa przepustnica . Okazało się że w trakcie gaszenia wykonuje tylko delikatny ruch. Ściągnąłem całą przepustnicę w celu wyczyszczenia, zdjąłem tą dolną część elektryczną i ku mojemu zdziwieniu wylało się stamtąd mnóstwo oleju, cała ta elektryka była w tym oleju ( tylko skąd on się tam wziął? obstawiam że trafił tam między osią przeputnicy i przedostał się na dół - przez tyle lat to mogło się nazbierać ) Wyczyściłem, wymyłem, poskładałem wszystko do kupy, przepustnica ożyła, silnik już nie trzęsie przy gaszeniu, przejechałem się kawałek, silnik już nie gaśnie moc jest. Zobaczę jutro i w kolejnych dniach dam znać czy udało się rozwiązać problem i czy to było przyczyną właśnie tych problemów, podrawiam.