To jest post z tego linku co Vi wysłałem,,,Witam mam taką prądnice w mojej elektrowni wiatrowej i działa.. Jeden z kolegów wspomniał o braku wzbudzenia podczas odłączenia prądnice od napędu bez odłączenia najpierw obciązenia , ja wywierciłem w wirniku otwory i poprostu wkleiłem w nie magnesy neodymowe i nie mam problemów z brakiem wzbudzenia... Maszyna ta działa tak jak piszecie, magnetyzm szczątkowy powoduje wyindukowanie się prądu w uzwojeniu, które zamknięte jest kondensatorem , który dostarcza do silnika moc bierna pojemnośćiowa i pole które znów wytwozy stojan oddziałowywuje na wirkik i ten prąd w wirniku rośnie ia tak w kółko...Co do braku magnesów i prawie bezoporowej pracy to zeczywiscie tak jest ale tylko do momętu gdy maszyna się wzbudzi bo wtedy trzeba juz konkretnej mocy aby utrzymać te odpowiednie obroty... A co do obrotów przy których się ten silnik wzbudza to zalezą one bardzo od pojemności jaką mają kondensatory, bo ja mam silnik przewiniety na 500 obr/min i wzbudza się przy ok.480 obr/min i tez wiele osób ma sprzeczne zdania co do tego zjawiska a wiem co widzioałem bo zam dokonywałem tych prób, natomiast jeśli silnik jest podłaczony do sieci sztywnej czyli normalnie do prądu 3 faz to aby zaczoł "pompować" energie do sieci obroty muszą być większe pod znamionowych ale nie wiem dokłądnie o ile...,,
Dodano po 52 [minuty]:
Piszą inni że uzwojenie o większej odporności podłącza się do kondensatora, żeby namagnesować prądnicę podłącz uzwojenie od kondensatora do prostownika 12volt na chwilę i powinno ruszyć.
Dodano po 3 [minuty]:
Te rzeczy za diodami sprawdź czy mają przejście.