Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Mitronik
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz diody laserowej HITACHI - HL6504FM

Artas 28 Wrz 2005 03:33 16058 28
  • #1 28 Wrz 2005 03:33
    Artas
    Poziom 19  

    Witam wszystkich!

    Na wstępie chciałem powiedzieć, że wiem, iż temat ten był już poruszany kilkakrotnie. Wiem też, że są tu ludzie, którzy znają się na laserach bardzo dobrze i na pewno lepiej ode mnie. Prosiłbym o pomoc i cenne rady od tych właśnie osób. Od jakiegoś czasu postanowiłem wziąć się do roboty. Mam diodę laserową HITACHI – HL6504FM i chcę zrobić do niej zasilanie. Miałem propozycję kupna takiego gotowego zasilacza, lecz nie mam na razie funduszy, poza tym dostałbym gotowy układ bez schematu gdyż ta osoba nie chce go udostępnić. Postanowiłem zrobić coś swojego. Od kilku dni wertuje nocami elektrodę i natrafiłem na kilka schematów. Jednak nie wiem, który z nich jest najlepszy. Z połączenia tych schematów powstał mój schemat na stabilizatorach LM317. Zasilacz posiada miękki start jednak nie wiem czy układ jest poprawnie zmontowany. Jak na moją głowę to za dużo tych kondensatorów. Zamierzam je wywalić tylko nie wiem, jakie będą tego skutki. Układ ten będę zasilał napięciem 12V. Zastosuje prosty zasilacz na transformatorze z mostkiem prostowniczym Graetza i filtrami. Układ symulowałem w programie CircuitMaker 2000 który po wielu godzinach szukania znalazłem w internecie. Początkowo symulowałem w Electronics Workbench, ale za żadne skarby nie znalazłem tam stabilizatorów. W schemacie tym brakuje mi jeszcze zabezpieczenia antystatycznego ESD. Nie wiem czy dobrze myślę z tym zabezpieczeniem. Ale w nocie katalogowej diody zauważyłem, że nóżka 2 nie jest wykorzystywana. Więc może połączę ją z masą? Wtedy ładunki nagromadzone na obudowie diody były by neutralizowane (chyba). Podczas symulacji program nie wskazał żadnych błędów prąd wyszedł troszkę za wysoki (ponad 135mA). Natomiast napięcie jest w normie. (Wiem, że w diodach laserowych liczy się prąd a nie napięcie). Proszę was o pomoc i sugestie. Czy układ jest dobry? Czy zadziała? Czy nie spalę nim diody? Jako, że symulacje przeprowadzałem pierwszy raz w życiu (pomijając prawo Ohma, które symulowaliśmy na lekcjach w programie Electronics Workbench) to pytam się ekspertów, co o tym sądzą? Już od tygodnia nie daje mi to spokoju. Jestem w szkole myślę nad tym zasilaczem. Co by tu w nim jeszcze poprawić? A może układ jest całkowicie do d***. :( Siedzę po nocach i szukam rozwiązań. Już nawet dziewczynę zaniedbałem przez to. :( Wiec proszę o pomoc. :)

    0 28
  • Mitronik
  • Pomocny post
    #2 02 Paź 2005 21:35
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Układ jest sensowny. Prąd płynący przez diodę zależy przede wszystkim od opornika R2,
    jeśli ma być 120mA, to ten opornik powinien być 10 omów, i proponuję dać tam w szereg
    opornik i potencjometr - żeby nawet ustawienie potencjometru na zero nie spowodowało
    przepływu prądu większego, niż dopuszczalny dla tej diody.

    Przypuszczam, że kondensatory są do przefiltrowania prądu za stabilizatorem - stabilizator daje
    trochę szumów, a laser może być na nie wrażliwy, i dawać gorszą (mniej stabilną) wiązkę.

    Jak jakaś końcówka diody jest niepodłączona (i nie jest też połączona z obudową), to pewnie
    wszystko jedno, co z nią zrobisz. Zabezpieczenie antystatyczne - czy producent zaleca je?
    Ja myślę, że diodę, która przewodzi prąd 120mA, trudno uszkodzić prądem z wyładowania
    z ładunków statycznych, można na wszelki wypadek podłączyć do niej równolegle zwykłą diodę
    w przeciwną stronę - może się przyda, jeśli jest bardzo wrażliwa na przebicia nawet małym prądem.

    0
  • Mitronik
  • #3 09 Paź 2005 20:05
    Artas
    Poziom 19  

    Dzięki za odpowiedz. :) Coś nikt nie chce się wypowiedzieć w moim temacie. Układ troszkę już dopracowałem, zaprojektowałem płytkę i mam wydruk na papierze kredowym. Mam nawet już większość elementów. Jeden problem, że nie ma takich małych potencjometrów 10Ω. Minimum to 100Ω. Wiem, ze da się to wyregulować, ale jak ustawie na nim 10Ω a potem lekko ruszę to jest taki skok rezystancji, ze szok. Myślałem nad tym by połączyć go równolegle z jakimś rezystorem i chyba wykorzystam ten pomysł. Słyszałem, że dioda jest bardzo wrażliwa na wyładowania np. ze sweterka lub naszych łapek. A już nie mówię jak przeskoczy iskra. Nad przyłączeniem tej diody równolegle jeszcze pomyślę, ale to chyba będzie dobry pomysł. Co do zabezpieczenia antystatycznego to chyba zrobię tak, że wsadzę diodę w radiator i radiator do masy lub w ogóle zostawię tylko w radiatorze o dość dużej powierzchni. Ewentualne ładunki powinny się po nim ładnie rozejść. :)

    0
  • #4 09 Paź 2005 20:15
    yvv
    Poziom 18  

    Artas szukam takiej diody najlepiej zielonej 50mW skad ją wziąłeś? Dziekuje za odpowiedź.

    0
  • #5 09 Paź 2005 21:06
    Artas
    Poziom 19  

    Poszukaj na forum informacji o tych diodach. Parę osób pisało już, że ma takie diody na sprzedaż. :) Nie mogę podać ci ksywek, bo nie wiem czy te osoby chcą tego a poza tym nie będę reklamować, bo to nie ten dział. :P Poszukaj na forum Bazar Podzespoły lub użyj przycisku szukaj. Tam był taki temat. :) Moja dioda świeci na czerwono. O zielonej zapomnij. Są bardzo drogie. Ale jeśli masz kasę to nie ma problemu. :)

    0
  • #6 10 Paź 2005 00:02
    unit_7
    Poziom 2  

    O zielonej zapomnij nie dlatego, że droga ale z tej prostej przyczyny, że nie istnieje (przynajmniej na razie). O czerwonym hitaszku - tym z tematu - też zapomnij. 664nm to dla oka ludzkiego mrok. Te 50mW niewiele ci tu da. Nie spodziewaj się żadnych, spektakularnych efektów. Trochę jaśniej niż czerwone, porządne pointery (te 5mW).
    Chcesz by cię było widać, zainteresuj się zielonymi DPSS'ami. Wskaźniki nie są takie drogie, a 532nm nawet przy niewielkich mocach, ostro wali po oczach. Na dodatek fabrycznie montowane pompki są z reguły znacznie niedoprądowane i można z nich jeszcze sporo wydusić.

    0
  • #7 10 Paź 2005 00:38
    Artas
    Poziom 19  

    Wiem, że zielone HL6504FM nie istnieją. :) I wiem też, że ta czerwień 664nm nie jest zbyt dobrze widoczna dla oka ludzkiego. Ale jednak jest to o niebo lepsze niż zwykłe tanie wskaźniki. :) Poza tym schładzając diodę do max. 0°C sprawiasz, że wiązka jest o wiele lepiej widoczna. ;) Moduły DPSS są dobre, ale na początek ta dioda też może być. Takie jest moje zdanie. ;)

    0
  • Pomocny post
    #8 10 Paź 2005 12:37
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Rezystor niewiele zabezpieczy przed wyładowaniami, bo przy wyładowaniu jest impuls dużego prądu,
    i na rezystorze, nawet małym, byłoby - przez bardzo krótki czas - napięcie setek wolt. Tylko dioda, lub warystor.

    Podłączyć opornik i potencjometr równolegle można - układ należałoby wtedy rozbudować do takiego:
    od wyjścia LM-a opornik 10 omów, dalej równolegle opornik i potencjometr, suwak potencjometru
    do nóżki COM LM-a. A może pomyśl o użyciu potencjometru o charakterystyce B, lubnawet C?

    664nm - może to jeszcze jest dość dobrze widoczne, musiałbym zapytać kogoś z fizyki medycznej,
    wiem że oko widzi światło o długości fali do około 760nm, więc jest jeszcze trochę zapasu.

    0
  • #9 10 Paź 2005 12:46
    bolek
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    Stary, ale dowaliłeś- nie masz funduszy... :D uwierz mi że ten twój zasilacz wyjdzie drożej od mojego. nie wspomne o pozostałych różnicach



    wracajać do tematu...
    proponuje olać potencjometr (100 lub 10om...) bo są z nim tylko kłopoty, daj zwykły opornik 10om.
    Zielone diody laserowe istnieją, tak samo jak niebieskie, ale bardziej opłaca sie kupić laser DPSS
    (mam dostęp do zielonych, pisać na prv)

    0
  • #10 10 Paź 2005 13:44
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A co wyjdzie drożej? Dwa oporniki po 1.5gr?

    A może by pomyśleć o układzie z regulacją od zera prądu?
    Tyle samo elementów, co we właśnie opisanej wersji (o dwa oporniki więcej, niż w oryginalnym),
    z tym, że prąd będzie malał przy wzroście napięcia przewodzenia LED-a - czy to przeszkadza?
    Jak nie, to: opornik 10 omów na wyjściu LM-a, drugi koniec opornika przez potencjometr
    i opornik do masy, COM LM-a do suwaka potencjometru (na p. ma być około 1.25V).

    0
  • #11 10 Paź 2005 14:44
    Artas
    Poziom 19  

    Tylko ja większość części miałem porostu w domu. :) Dokupiłem tylko potencjometry, papier kredowy po 11gr no i ksero. Ale zgodzę się z tobą, że wyszedłby drożej składany od zera. :( Szkoda, że nie chcesz udostępnić swoich schematów. Ja wiem nie było by wtedy zysku, rozumiem. ;) Poza tym tak jak mówiłem nie zależy mi aż tak bardzo na gotowym zasilaczu. Chciałbym go złożyć własnoręcznie wtedy byłaby większa satysfakcja. :) Jak już się z tym uporam to całkiem możliwe ze kupie tego DPSSa od ciebie. (Jak będą fundusze hehe :P) Panowie! Jeśli macie jakieś propozycje to dorysujcie do schematu. Chociażby prowizorycznie w poincie. :) I dziękuję, że się wypowiadacie. Gdy ukazał się ten skromny temacik nikt nie chciał się wypowiedzieć. Napisała tylko jedna osoba a teraz jest lepiej, co bardzo mnie cieszy. :)

    0
  • #12 10 Paź 2005 14:56
    bolek
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    no to ci jeszcze powiem że elementy za C4 są zupełnie zbędne. Stabilnosc napieciowa LM317 jest na tyle dobra, żeby LD podłączyć z opornikiem (potencjometrem) zaraz za stabilizator napiecia.
    najlepiej gdyby LM317 był ustawiony na jak najwieksze napiecie, prąd diody z prawa ohma wyliczysz...

    0
  • #13 10 Paź 2005 15:02
    Artas
    Poziom 19  

    Czyli proponujesz obciąć całą prawą stronę układu? Za chwilę wychodzę do szkoły, ale potem sprawdzę i pomyślę nad tym. Może zasymuluje sobie nawet taki schemacik. Na początku myślałem o wywaleniu tych kondensatorów po prawej C1 i C2. :)

    0
  • #14 11 Paź 2005 01:14
    unit_7
    Poziom 2  

    Nic nie obcinaj. Zasilanie LD ze źródła prądowego (w takim układzie działa drugi LM-U1) jest jak najbardziej prawidłowe i wskazane. Usuń tylko całkowicie niepotrzebne R1 i R2. Prąd 120mA uzyskasz przy wartości R3 ok. 10 omów. Musisz uważać przy kręceniu potencjometrem, najlepiej zacznij od max rezystancji. Co do zabezpieczeń ESD, odpuść sobie, ta diodka nie jest tego warta.

    0
  • #15 11 Paź 2005 12:17
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A jakie zasilanie tej diody laserowej zaleca producent?
    Myślę, że istotne mogą być szumy źródła prądu (może z tego powodu są te kondensatory) - mogą one
    niekorzystnie wpływać na jakość światła lasera, powodując, że ono będzie zaszumione; pytanie, czy dioda
    laserowa pod względem szumów powinna dostawać w miarę czysty prąd, czy w miarę czyste napięcie;
    przepływ prądu przez diodę laserową też jest źródłem szumu - kiedy jego wpływ na jej światło będzie mniejszy?

    0
  • Pomocny post
    #16 11 Paź 2005 12:29
    bolek
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    taki szum (nie odnosze sie do tego czy istnieje, czy nie) to może będzie ważny w urzśdzeniech telekomunikacyjny, tutaj na pewno nie ma to najmniejszego znaczenia.

    0
  • #17 11 Paź 2005 13:26
    Artas
    Poziom 19  

    No to tak panowie. :) Rezystora R1 nie mogę usunąć, ponieważ jego usunięcie powoduje przepływ prądu rzędu nA. Dokładnie jest tam 235,5 nA. Natomiast napięcie wynosi wtedy 752,8 mV. Gdy usunę R1 i R2 jest ta sama sytuacja. Gdy usunę tylko R2 prąd i napięcie tak jakby podwaja się i wynosi 215,6 mA przy napięciu 4,245 V. Gdy zmniejszam rezystancje rezystora R2 prąd i napięcie drastycznie maleje natomiast, gdy zwiększam rezystancje prąd i napięcie rośnie, ale tylko, gdy zwiększę do 5kΩ. Potem zwiększanie rezystancji nie powoduje praktycznie zmian. Może i nie warto robić tego zabezpieczenia, ale chciałbym wiedzieć jak to jest realizowane. :) _jta_ tu masz notę katalogową tej diody w formacie PDF. http://www.has.hitachi.com.sg/databook/Hitachi/Optoelec/HL6504FM.pdf


    Byłby ktoś jeszcze taki dobry i pomógłby mi wstawić wejście TTL do mojego schematu? Mogłoby się to przydać w projekcie Popelscan do wygaszania diody laserowej. :)

    0
  • Pomocny post
    #18 13 Paź 2005 02:09
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Co do stabilizacji prądu i sterowania, to może taki układ.

    R1=10R, R2=36R, R3=510R, R4=5k1, R5=22k, P1=220R, T1=BC548.
    Z tego wartości R3-R5 mało krytyczne, ale R4 nie powinien być większy.
    R4 jest zabezpieczeniem na wypadek chwilowego niekontaktu na suwaku P1
    - żeby to nie spowodowało zwiększenia prądu LM317 i uszkodzenia diody.

    Diodę laserową włącza się między wyjście a masę. Na "zasilanie" trzeba podać
    napięcie zasilające - powyżej 11V (inaczej możemy nie uzyskać pełnego prądu).
    Potencjometrem P1 można regulować prąd diody w zakresie 30-125mA. Jeśli
    P1 ma charakterystykę nieliniową (np. B), to początek (mniejsze zmiany) z lewej.
    Podanie stanu TTL "1" na wejście "sterowanie" wyłącza diodę, "0" włącza.

    0
  • #19 13 Paź 2005 02:13
    Artas
    Poziom 19  

    Wydaje się być sensowny. :) Muszę bardziej przy tym pomyśleć. A nie dałoby sie wsadzić to wejście TTL do mojego układziku? :)


    Testowałem układzik na szybko i niestety przy tych wartościach uzyskałem max. 90mA :( Ale może ja coś źle robie...

    0
  • #20 13 Paź 2005 17:08
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A w jaki sposób testowałeś? Napięcie zasilania, obciążenie na wyjściu...
    Można po prostu podłączyć miliamperomierz do wyjścia (na zwarcie).

    0
  • #21 15 Paź 2005 03:17
    Artas
    Poziom 19  

    I wyszło coś takiego. Z tamtym układem jakoś mi nie szło... :( Wolałbym (Jesli się da) wsadzić to wejście TTL do mojego schematu...

    I tak po pewnym czasie zrobiłem coś takiego...

    Zamieszczam 2 kompletne schematy z małym testem wejścia TTL. Na jednym rysunku dioda jest włączona na drugim wyłączona. Mam tylko jedno pytanie. Jeśli zechcę użyć tego lasera w projekcie Popelsccan to wejście TTL podłączam do pinu 1 na porcie LPT, ale jak łącze masy? Mógłby mi ktoś wyjaśnić? Mile widziany jakiś rysunek... :)

    I tak przed 5:00 rano wykombinowałem coś takiego.

    Zasięgnąłem do schematu Popelscana i tam jest taki wbudowany zasilacz na tranzystorze MOSFET. :) Jednak nie miałem żadnych wartości rezystorów tak, więc dobrałem doświadczalnie. Wyszło nawet dobrze i wejście TTL też działa. Jeśli ktoś chce to bardzo proszę o opinie. Pisałem kiedyś temat odnośnie tego zasilacza z Popelscana i jak mi wiadomo to chyba jest on autorstwa Bolka… Mam nadzieje, że się nie obrazi… :)

    0
  • #22 16 Paź 2005 21:17
    Artas
    Poziom 19  

    Temat nadal aktualny. Chyba nikt nie zauważył nowych materiałów. :)

    0
  • #23 17 Paź 2005 17:29
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Artas, koniecznie jeszcze jeden opornik ograniczający prąd (na wyjściu LM317),
    inaczej ryzykujesz spaleniem diody laserowej, jak za daleko ruszysz potencjometr.

    0
  • #24 17 Paź 2005 21:58
    Artas
    Poziom 19  

    Myślałem nad tym by po złożeniu układy podłączyć mierniki cyfrowe, wyregulować wszystko i na koniec dopiero podłączyć diodę. Mógłbyś zrobić prowizoryczny rysunek? Byłbym wdzięczny... :) A i jeszcze jedno. O który układ ci chodzi? W którym wstawić dodatkowy rezystor?

    0
  • #26 28 Lis 2005 01:02
    Artas
    Poziom 19  

    Dziękuje wszystkim za wypowiedzi. Obecnie stanęło na tym schemacie z Popelscana. Co nie znaczy, że pozostałe schematy są złe. Z pewnością są dobre. :) Zrobiłem swoją płytkę, jest nawet miejsce na transformator. :) Wiem, że mogłoby to być mniejsze, ale co tam nie zależy mi na ogromnej minimalizacji. Nie miałem czasu, aby nad tym siedzieć wiec odzywam się dopiero teraz. I tu takie pytanko. Czy pole wytwarzane przez transformator nie wpłynie jakoś na prace diody? :) Mi się wydaje, że wpłynie, ale wole zapytać was, co o tym sądzicie? Jeśli wpłynie to trzeba to jakoś zaekranować, ale czym? :) Wiem, że może większość z was napisze, że mało profesjonalnie wykonane, że płytka za duża, że można by w SMD, ale co tam. I tak popełniłem gafę, bo zrobiłem lustrzane odbicie ścieżek i musze lutować elementy odwrotnie. :) LM317 będzie tą blaszką w stronę płytki, a powinien być odwrotnie. Nie wiem, czy będzie się mocno grzał, ale jeśli tak, to może być problem z zamontowaniem radiatora. Ale już ja coś wymyślę. ;) To ostatni taki błąd, to mnie czegoś nauczy. :) Oto fotki:

    0
  • #27 29 Lis 2005 00:24
    bolek
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    te gifowskie schematy sa do kitu (te które ukazują mój układ). Po pierwsze, po co ta dioda w szereg z bazą Q2, po dwa R3 nie 10R, tylko bodajże 3k, a po trzy to gdzie masz opornik źródła prądowego, sam z resztą widzisz- na diodzie masz takie napięcia jak na stabilizatorze. pozatym płytki całkiem ładne

    0
  • #28 29 Lis 2005 02:26
    Artas
    Poziom 19  

    Bolek... Nie wiem. :) Nie miałem na schemacie wartości elementów. Tej diody na bazie tranzystora nie będzie, choć było to w planach. Złożę i zobaczę a jeśli nie zadziała to zrobię na nowo tylko inaczej. :) No cóż uczymy się na błędach. Nie podzieliłeś sie schematem wiec sam musiałem zgadywać. Ale to nic. :) Ponoć nie ważne jest napięcie tylko prąd, jaki płynie przez diodę? Już nic z tego nie rozumiem. Mógłbyś mnie oświecić? Bardzo proszę. :)

    0
  • #29 03 Sty 2006 12:13
    KeinXor
    Poziom 24  

    Witam.
    Mam pytanie czy do zasilania diody HITACHI - HL6504FM moge wykorzystać scalony stabilizator LE33CZ ?
    parametry prądowo napieciowe na wyjściu stabilizatora 3,3V/100mA
    (dokładny opis pod linkiem)
    http://www.stmicro.fr/stonline/books/pdf/docs/2573.pdf

    moje pytanie jest spowodowane tym, iż w dokumentacji diody hitachi zalecane napiecie zasilające jest 2V, a na forum wyczytałem że wystarczy nie przekroczyć prądu 120mA, no ale napięcie chyba też jest ważne ?
    pozdrawiam

    0