Cześć. Mam problem, z którym nie umiem sobie poradzić. Piec węglowy zasila na piętrze 5 grzejników, a na parterze dwa grzejniki + ogrzewanie podłogowe. Niedawno zagotowała się woda, część się wylała. Nie pierwszy raz tak się stało. Jednak po tym jak uzupełniłem wodę w układzie, odpowietrzyłem wszystko przestało grzać ogrzewanie podłogowe. Po odkreceniu zasilania podłogówki woda płynie jak złoto. Tak samo po odkreceniu powrotu. Przelałem przez to jakieś 50 litrów wody, ale nawet jednej bańki z powietrzem nie było. Wywaliłem zawór termostatyczny bo podejrzewałem, że może on mi to zakręca. Wymieniłem też pompę, bo myślałem, że może ona straciła wydajność. No, ale nic to nie dało. Grzejniki wszystkie bez wyjątku gorące, a podłogówka nawet trochę się nie zagrzeje. Dodam, że wcześniej przy włączaniu pompy było słychać na rurach, że woda zaczyna płynąć, a na zegarze obniżało się delikatnie ciśnienie. Teraz tego nie ma. Ktoś ma jakiś pomysł, bo nie umiem spać w nocy, bo ciągle mnie to dręczy.