Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Briggs&Stratton 500series 158c - Po odpaleniu gaśnie.

22 Kwi 2020 16:36 156 8
  • Poziom 2  
    Witam.
    Postanowiłem zrobić remont mojej kosiarce, gdyż pod koniec poprzedniego sezonu odmówiła posłuszeństwa.
    Jest to model dolnozaworowy znany jako classic.
    W kosiarce cylinder wygląda bardzo dobrze, tłok również. Pokusiłem się o rozebranie miski. Wyczyściłem ją pod ciśnieniem. Zmieniłem pierścienie, gdyż uznałem, że jak mam już tyle rozebrane to warto. Oprócz tego zmieniłem membrane w gaźniku wraz z podkładką orginalną. Do tego wszystkiego zakupiłem kolektor ssący, bo stary plastikowy pękł. Zamówiłem aluminiowy.
    Wszystko złożyłem. Odpalam a ona wariuje. Objawy jak podczas wyciągniętej membrany. Chwilę zagada i regulator pcha dźwignię do przodu i do tyłu i gaśnie. Jest to model bez tego żagla. Zamiast niego idzie pręt za koło magnesowe do wajchy. Gdy trzymam regulator palcem, aby się nie cofał chodzi. Ale jak puszczę, zafaluje przód tył i gaśnie. Rozrząd złożony, koło zębate w wpuście na wale. Strzałka z tego koła nacelowana w wyżłobienie na kole wałka rozrządu.
    Zauważyłem, że podczas suwu sprężania, dokładnie w jego połowie porusza się zawór wydechowy. Ucieka kompresja do wydechu. Po kręceniu magnetem, przylozeniu dloni do wydechu slychac syczenie. To jest jakiś odprężnik na wałku? Stworzony w celu lzejszego rozruchu czy tak ma nie być?

    Ściągałem magneto i klin na wale cały.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 23  
    Luzy zaworowe sprawdzone?
  • Poziom 2  
    Jeszcze nie, ale zrobie to jak najszybciej będe mógł.
    Na oko na wydechowym jest luz, ale nie ma go wlasnie w momencie gdy tłok jest w połowie suwu sprezania. Pozniej znowu popychacz daje się popchnąć. Ale w tym punkcie blokuje go chyba wałek. Na ssącym jest wyraźnie mniejszy ten luz niż na wydechowym.

    Ale przyszedł mi do głowy pewien pomysł.
    Czytałem dużo l, że noż w kosiarce robi za swego rodzaju koło zamachowe, masę wirującą.
    Ja jeszcze noża nie mam założonego i narazie nie mogę go założyć. Jest możliwość, że kosiarka nie trzyma obrotów, bo nie ma noża? Zaskakuje ładnie ale zaraz gaśnie.

    Pytanie nr 2.
    Przy ściąganiu piasty z wału oraz miski popełniłem błąd. Mianowicie sklepałem wał, i jest zepsuty początek gwintu. Oprócz pierwszych zwoji dalej jest okay. Idzie to jakoś naprawić, czy zostaje od nowa nagwintować? Przy ściąganiu magneta nauczony na błędach waliłem przez deskę i jeszcze z nakręconą nakrętką....
  • Poziom 29  
    Bez noża nie powinieneś nawet odpalać.
    chcenaprawicboszke napisał:
    zostaje od nowa nagwintować?

    Jak? Wymontować wał.
    chcenaprawicboszke napisał:
    jest zepsuty początek gwintu

    Pilnikiem zarobić wejście gwintu.
  • Poziom 2  
    Właśnie czytałem, że mógłby się ściąć klin od takiego odpalania ale jest cały na szczęście. Przed naprawą tego gwintu chciałem zobaczyć czy silnik nie kopci, chodzi równo itp. Czyli to może być wina braku noża? Próbował ktoś kiedyś palić tak kosiarkę i były podobne efekty, czy chodził normalnie?
  • Poziom 29  
    Bez noża nigdy nie odpaliłem, chociaż próbowałem, ale nic nie zniszczyłem.
  • Poziom 2  
    To chyba wezmę się za próbę zamontowania noża. Może ktoś się jeszcze wypowie.

    Z tym gwintowaniem to myślałem, że postąpie następująco. Pierw wymontuje silnik z karoserii. Położę go na stole piastą do siebie. Chwycę za piastę francuzem i zacisnę, tak aby zablokować wał. Klin na piaście wygląda bardzo solidnie. Napewno jest solidniejszy niż ten na kole magnesowym, także myślę, że nie puści.

    Nigdy nie gwintowałem. Śruba docelowa montująca nóż to 13. I teraz skoro początek gwintu jest sklepany, to spróbować gwintownikiem m13? Tak aby ten początek poprawić? Czy kupić nową śrubę 14 i całość nagwintować rozmiarem 14? Przed gwintowaniem rozwiercać ten otwór?

    Oczywiście pierw spróbuje pilnikiem, ale myślę na przód jak to nie wypali.

    Jeszcze pozostaje kwestia z jak twardego materiału jest taki wał i czy wogóle dam radę ręcznie coś takiego zrobić.
  • Poziom 23  
    Bez koła zamachowego silnik nie będzie miał dość energii żeby przejść od suwu pracy do kolejnego suwu pracy. Po drodze musi wypchnąć spaliny, zassać mieszankę i sprężyć. Silnik wielocylindrowy być może poradziłby sobie bez koła zamachowego, ale to wątpliwe.