Witam.
Postanowiłem zrobić remont mojej kosiarce, gdyż pod koniec poprzedniego sezonu odmówiła posłuszeństwa.
Jest to model dolnozaworowy znany jako classic.
W kosiarce cylinder wygląda bardzo dobrze, tłok również. Pokusiłem się o rozebranie miski. Wyczyściłem ją pod ciśnieniem. Zmieniłem pierścienie, gdyż uznałem, że jak mam już tyle rozebrane to warto. Oprócz tego zmieniłem membrane w gaźniku wraz z podkładką orginalną. Do tego wszystkiego zakupiłem kolektor ssący, bo stary plastikowy pękł. Zamówiłem aluminiowy.
Wszystko złożyłem. Odpalam a ona wariuje. Objawy jak podczas wyciągniętej membrany. Chwilę zagada i regulator pcha dźwignię do przodu i do tyłu i gaśnie. Jest to model bez tego żagla. Zamiast niego idzie pręt za koło magnesowe do wajchy. Gdy trzymam regulator palcem, aby się nie cofał chodzi. Ale jak puszczę, zafaluje przód tył i gaśnie. Rozrząd złożony, koło zębate w wpuście na wale. Strzałka z tego koła nacelowana w wyżłobienie na kole wałka rozrządu.
Zauważyłem, że podczas suwu sprężania, dokładnie w jego połowie porusza się zawór wydechowy. Ucieka kompresja do wydechu. Po kręceniu magnetem, przylozeniu dloni do wydechu slychac syczenie. To jest jakiś odprężnik na wałku? Stworzony w celu lzejszego rozruchu czy tak ma nie być?
Ściągałem magneto i klin na wale cały.
Postanowiłem zrobić remont mojej kosiarce, gdyż pod koniec poprzedniego sezonu odmówiła posłuszeństwa.
Jest to model dolnozaworowy znany jako classic.
W kosiarce cylinder wygląda bardzo dobrze, tłok również. Pokusiłem się o rozebranie miski. Wyczyściłem ją pod ciśnieniem. Zmieniłem pierścienie, gdyż uznałem, że jak mam już tyle rozebrane to warto. Oprócz tego zmieniłem membrane w gaźniku wraz z podkładką orginalną. Do tego wszystkiego zakupiłem kolektor ssący, bo stary plastikowy pękł. Zamówiłem aluminiowy.
Wszystko złożyłem. Odpalam a ona wariuje. Objawy jak podczas wyciągniętej membrany. Chwilę zagada i regulator pcha dźwignię do przodu i do tyłu i gaśnie. Jest to model bez tego żagla. Zamiast niego idzie pręt za koło magnesowe do wajchy. Gdy trzymam regulator palcem, aby się nie cofał chodzi. Ale jak puszczę, zafaluje przód tył i gaśnie. Rozrząd złożony, koło zębate w wpuście na wale. Strzałka z tego koła nacelowana w wyżłobienie na kole wałka rozrządu.
Zauważyłem, że podczas suwu sprężania, dokładnie w jego połowie porusza się zawór wydechowy. Ucieka kompresja do wydechu. Po kręceniu magnetem, przylozeniu dloni do wydechu slychac syczenie. To jest jakiś odprężnik na wałku? Stworzony w celu lzejszego rozruchu czy tak ma nie być?
Ściągałem magneto i klin na wale cały.